bluntcik
24.09.06, 16:25
wiem, że były już takie wątki, ale mam wrażenie, że u mnie nie chodzi o
zapalenie piersi, a to było opisywane.
od rana mam bardzo bolesna lewą pierś, najmocniej boli od strony ramienia, a
przy tym nie nie czuję żeby była ona "zapchana" - nie jest twarda, nie
wyczuwam żadnych grudek, nie robi się czerwona. przystawiałam do niej
maluszka w pozycji "spod pachy", bo myślałam, że jak ją dobrze w tej pozycji
opróżni to ból minie, ale tak się nie stało. zatem mam mięką pierś, ktora
okropnie boli i nie wiem co robić. przykładałm zimny kompres, ale to tylko
chwilowa ulga.
proszę bardzo jakieś rady, bo boję się, żeby nie doszło do zapalenia piersi,
no a poza tym cierpię.
dodam jeszcze tylko, że karmię od miesiąca i że mam dużo pokarmu - czasami
przy pierwszym pociągnięciu synek wyzwala całą fontannę mleka. staram się nie
odciągać (czasami robię to przed nocą) mleka, bo wiem, że to jeszcze bardziej
wzmaga produkcję, a poza tym mały dobrze sobie radzi z opróżnianiem tego co
jest i po karmieniu pierś zawsze jest miękka.