ew-cia77
26.09.06, 21:37
9 miesięczniak od kilku m-cy budzi się na karmienie 4-5 razy. pierwsza
przerwa po 3-4h potem już częściej max co 2h ale zdarza się że po pół h.
kiedyś było lepiej, jako 2-3 miesięczniak budził się tylko 2 razy koło 2-3.00
i 5.00 w nocy. od września wróciłam do pracy i nie daję juz rady z tymi
nocami. jestem zdesperowana, myślę o zakończeniu karmienia piersią choć
najchętniej utrzymałabym poranne i wieczorne karmienie. czy mozna coś zrobic
z tymi nocami? próby podania czegokolwiek innego niż pierś koncza się
fiaskiem. wody lub herbatki nie wypije.w dzien pije przez słomkę duże ilości
herbatki. w nocy włożenie mu do buzi ustnika, smoczka czy słomki konczy się
wrzaskiem. gubię się bo jedni mówią że w drugim półroczu wzrasta
zapotrzebowanie na tłuszcz stąd częsciej się budzi (ale do kiedy tak?). z
drugiej strony wszedzie też czytam że w tym wieku to już tylko nawyk i
jedzenia w nocy nie potrzebuje. jak go odstawić od piersi w nocy? czy
radykalnie odmówić, wynieść się na weekend czy próbować przeciągać te
przerwy??? proszę o pomoc