P. Moniko-nocne karmienie i sen-pomocy!

11.10.06, 18:44
Droga Pani Moniko,
pomogła mi już Pani kilka razy, za co jestem b. wdzięczna. I znów mam pytanie
do Pani. Może inne mamy, które przez to przeszły, też się wypowiedzą?

Karmię moją 17 dniową córcię piersią. Ssie krótko - czaami 4 minuty, czasami
6. 10 min. ostatnio to jest już baaardzo długo. W dzień śpi różnie - z reguły
po 2 h. Zdarzały się drzemki i po 3 h.
Za to w nocy.... Jestem juz taka zmęczona... Od kilku dni nie ma nocy, by
mała pospała cięgiem więcej niż 1,5 h! Były 2 h i nawet 2,5 ale już dawno.
Nagorsze jest to, że budzi się i ssie pierś przez 4 min, po czym znów śpi.
Cycek albo wypada jej z buzi albo go wypluwa, więc to musi oznaczać, że już
sobie podjadła, czyż nie? Nawet więc nie przystawiam jej do drugiej piersi,
skoro nie reaguje na smyranie brodawką w kąciku ust. Wydaje mi się, że śpi
tak krótko, bo nie naje się porządnie. Tj., zje tyle co chce, ale wystarcza
jej to tylko na godz., czy półtora. Chciałbym, by zjadła więcej, bo mam
wrażenie, że pije tylko wodniste mleko I fazy i dlatego śpi tak krótko.
Zresztą zdarza się, że w nocy poje i 7 minut (to długo!) ale i tak zasypia na
krótko.
Kiedy to się zmieni? Od porodu nie spałam dłużej niż 2,5 godz. naraz...
Niedługo będę przypominać zombie. Kołaczą mi niemądre myśli o przejściu w
nocy na butelkę, chociaż na jedno karmienie, ale nie chciałabym... Bo się
przyzwyczai, bo nie będzie chciał piersi, a przecież moje mleko jest dla niej
najlepsze...
    • monika_staszewska Re: P. Moniko-nocne karmienie i sen-pomocy! 11.10.06, 21:29
      Bardzo przepraszam, ale muszę powiedzieć, że tak może po prostu być, że córcia
      w tej chwili potrzebuje takiego rytmu karmienia. Jak długo będzie tego
      potrzebowała nie wiem. Na pewno mogę tylko powiedzieć, że kiedyś ten niemiły
      dla Pani rytm zmieni, a potem znowu i znowu, i znowu... . Żeby nie zostać
      zombie proponuje spać razem z dziewczęciem, a skoro sama się tak świetnie
      obsługuje po najedzeniu może wystarczy otwierać jedno oko na moment podania
      piersi do dzioba i czym prędzej ponownie je zamykać.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska.
      • mama_malenstwa Re: P. Moniko-nocne karmienie i sen-pomocy! 12.10.06, 11:06
        No cóż...
        Ale co zrobić z odbijaniem? Bo chyba ma z tym problem... Zaśnie miło przy
        piersi w moim łóżku, a ja ją do pionu na parę minut? Wybudza się... Kładłam ją
        na swój brzuch - to samo... Czasami - w nocy - jej nie pionizuję i wtedy mam
        wyrzuty sumienia, że znów mi uleje na pół pokoju albo będzie wierzgać przy
        następnym karmieniu, bo jej się więcej powietrza uzbiera w brzuszku...
        • kisielka_m brak odbijania w nocy 12.10.06, 11:30
          Rozumiem Twój problem z odbijaniem, bo miałam podobne obawy. Odpowiem Ci nie
          jako profesjonalista, ale jako mama, więc też po części profesjonalista;)
          Mój synek od pierwszych dni słodko zasypiał po karmieniu i nie rozumiałam,
          czemu mam jego i siebie (zwłaszcza w nocy) męczyć "pionizowaniem". Nawet w
          dzień bardzo rzadko mu się odbijało, więc dałam sobie - o, wstydzie! - z tym
          spokój. Kiedy miał około miesiąca zaczął pod koniec karmienia się denerwować
          (ale tylko w dzień) i metodą prób i błędów zrozumiałam, że potrzebuje odbicia
          lub zmiany piersi, a noc została bez odbijania. Teraz ma pół roku i sprawa
          wygląda następująco: W dzień po posiłku (pierś lub zupka, soczek) elegancko się
          odbijamy, natomiast w nocy przystawiam go do piersi i razem zasypiamy zupełnie
          bez odbijania. Czasami nad ranem, kiedy się denerwuje i nie chce ssać, wtedy go
          na chwilkę sadzam, odbija mu się, potem z powrotem do cycusia i śpimy spokojnie
          do rana tak długo jak mamy ochotę.
          Powodzenia!
          • mama_malenstwa Re: brak odbijania w nocy 12.10.06, 11:36
            Dzięki. Boję się tylko, czy jeśli w nocy jej nie odbiję, to czy gazy nie
            nagromadzą sie do rana... Bo zdarzyło mi się 3 dni temu, że własnie rano,
            jakieś 15 min po karmieniu mała chlusnęła bardzo mocno i duzo - widać było, że
            ulała cały posiłek ranny i te nocne...
            • kisielka_m Re: brak odbijania w nocy 12.10.06, 11:43
              Hmm... wiadomo, każde dziecko jest inne i musicie wypróbować, co będzie dla Was
              najlepsze. Jeśli takie chluśnięcia będą częste, to faktycznie trzeba małą w
              nocy odbijać za każdym razem, ale ja na Twoim miejscu bym jeszcze przez parę
              dni popróbowała noc sobie odpuścić, a nad ranem/rano kiedy jesteś już w miarę
              wyspana ją odbijać.
          • monika_staszewska Re: brak odbijania w nocy 13.10.06, 13:58
            Podoba mi się pomysł kisielki_m. Proszę się nie martwić ewentualnym
            chluśnięciem. jeśli dziecko nie leży płasko na wznak to nic się nie stanie jak
            tak sobie intensywnie odbije :) a jeśli uleje tak dużo, że zgłodnieje to
            niewątpliwie dossie sobie kolejną porcyjkę z piersi.
            pozdrawiam :)
            monika staszewska
      • monika9648 Re: P. Moniko-nocne karmienie i sen-pomocy! 14.10.06, 11:43
        Pani Moniko mam ogromny problem.Jestem mamą 16 miesiecznej córeczki,która cała
        noc ssie piers,co mam zrobic aby to zmienic?Jest to ogromy problem nie tylko dla
        mnie ale i dla meza i starszego synka,którzy poprostu niewysypiaja sie,nie
        mówiąc juz o mnie,ja na drugi dzień nie mam siły aby sie nia zajmowac.Jak mam
        odzwyczaic ja od karmienia w nocy aby za mocno nieucierpiała moja
        córeczka,bardzo prosze o pomoc
        • monika9648 Re: P. Moniko-nocne karmienie i sen-pomocy! 15.10.06, 19:49
          lipa
        • monika_staszewska Re: P. Moniko-nocne karmienie i sen-pomocy! 16.10.06, 15:36
          Proponuję nastroić się na odmowę podania piersi i na kilka dni czarnej
          rozpaczy. Jak już się Pani nastroi proszę odmówić podania piersi, pozwolić na
          wylewanie czarnej rozpaczy lub okazanie wściekłej złości i spokojnie czekać
          (zwykle nie dłużej niż kilka dni) aż Mała zaakceptuje zmianę. Jako wstęp do
          pożegnania nocnego karmienia może Pani zmienić wieczorny rytuał z mycie-
          karmienie-usypianie na karmienie-mycie-usypianie. Można też po każdym karmieniu
          (czy to nocnym czy dziennym) sadzać córcię plecami do siebie. Rozmawianie o
          tym, że starsze dzieci nie jedzą tyle mleczka ile małe, pokazywanie obrazków ze
          zwierzakami małymi karmionymi przez swoje mamy i większymi inaczej już
          jedzącymi tez jest pewnym przygotowaniem. Ale oczywiście nie znaczy to, ze po
          takich opowieściach dziecko bez łez zaakceptuje mamy decyzję o pożegnaniu z
          piersią czy to częściowym czy całkowitym. Ale łzy nie są niczym złym, dziecko
          ma prawo przecież przeżywać rozstanie, byle tylko nie musiało go przeżywać w
          samotności, ale to jak rozumiem córci nie grozi.
          pozdrawiam :)
          monika staszewska
Inne wątki na temat:
Pełna wersja