elcia.pl
23.10.06, 16:26
Mój 2-miesięczny synek od jakiegoś czasu płacze przy piersi. Przez chwilę
ssie spokojnie, a potem wrzask i wiercenie się. Biorę go na ręce i kiedy się
uspokoi, znów zje troche i to samo. Jak włączy sie suszarkę, to zazwyczaj je
spokojnie. Tak sie dzieje w dzień prawie przy każdym karmieniu. Wydaje mi
się, ze mały ma problemy z brzuszkiem, słychać przy jedzeniu jak mu bulgocze.
Mały w ogóle często płacze od samego początku, jednak wcześniej płakał po
jedzeniu długo, a teraz właśnie w trakcie, ale też szybciej sie uspokaja. W
nocy jest w miarę ok, czasem trochę się wierci przy piersi i później jak go
trzymam do odbicia też sie troche kręci przez sen. Nad ranem mały zawsze
stęka i napina sie jakby chciał kupkę albo miał wzdęcia. Aha, a w dzień też
często się napina i robi sie czerwony jakby chciał kupke i nie mógł zrobić.
Ostatnio robi mało kupek, ok 2 dziennie, wcześniej dużo częściej. Za to
często na pieluszce jest tylko odrobina kupki. Prosze o poradę. Nie wiem już
czy to brzuszek czy chodzi o coś innego. Dodam, że jestem raczej na ścisłej
diecie.