P. Moniko-dlaczego płacze przy piersi?

23.10.06, 16:26
Mój 2-miesięczny synek od jakiegoś czasu płacze przy piersi. Przez chwilę
ssie spokojnie, a potem wrzask i wiercenie się. Biorę go na ręce i kiedy się
uspokoi, znów zje troche i to samo. Jak włączy sie suszarkę, to zazwyczaj je
spokojnie. Tak sie dzieje w dzień prawie przy każdym karmieniu. Wydaje mi
się, ze mały ma problemy z brzuszkiem, słychać przy jedzeniu jak mu bulgocze.
Mały w ogóle często płacze od samego początku, jednak wcześniej płakał po
jedzeniu długo, a teraz właśnie w trakcie, ale też szybciej sie uspokaja. W
nocy jest w miarę ok, czasem trochę się wierci przy piersi i później jak go
trzymam do odbicia też sie troche kręci przez sen. Nad ranem mały zawsze
stęka i napina sie jakby chciał kupkę albo miał wzdęcia. Aha, a w dzień też
często się napina i robi sie czerwony jakby chciał kupke i nie mógł zrobić.
Ostatnio robi mało kupek, ok 2 dziennie, wcześniej dużo częściej. Za to
często na pieluszce jest tylko odrobina kupki. Prosze o poradę. Nie wiem już
czy to brzuszek czy chodzi o coś innego. Dodam, że jestem raczej na ścisłej
diecie.
    • monika_staszewska Re: P. Moniko-dlaczego płacze przy piersi? 23.10.06, 17:48
      A ze smoczkiem Młodzieniec sie zna?
      Probowła PAni karmić w zaciemnionym pomieszczeniu?
      • elcia.pl Re: P. Moniko-dlaczego płacze przy piersi? 23.10.06, 18:44
        smoczek owszem. a w zaciemnionym pomieszczeniu .... tzn jak zaciemnionym?
        wieczorem jest włączona mała lampka i też są problemy. ma być jeszcze ciemniej?
        • monika_staszewska Re: P. Moniko-dlaczego płacze przy piersi? 25.10.06, 23:00
          Spróbujmy karmienia w jak najbardziej zaciemnionym pomieszczeniu - jeśli ma
          Pani jak usiąść wygodnie (choćby po turecku) w łazience czy innym pomieszczeniu
          bez okien to od takiego miejsca bym zaczęła. I od pożegnania ze smoczkiem też.
          Ale zajęłabym się tez brzuszkiem - zacznijmy od regularnego masażu, nie wiem
          czy podaje PAni coś synkowi, więc na razie tylko masaż. Może najlpeiej będzie
          jeśli dryndnie PAni do mnie w wolnej chwili.
          pozdrawiam :)
          monika staszewska
    • kwaliczek Re: P. Moniko-dlaczego płacze przy piersi? 23.10.06, 20:56
      witaj
      u nas było to samo - płacz w czasie karmienia, bóle brzuszka, wzdęcia,
      uspokajanie suszarką i ogrzewanie brzuszka. Chodziłam od lekarza do lekarza , w
      końcu byłam u gastrologa-powiedziała że to kolka jelitowa i może trwać az do
      skonczenia 5go miesiąca życia. U nas ostatnio jakby trochę lepiej, od półtora
      tyg jestem na ŚCISŁEJ DIECIE jak przy skazie - zero nabiału zero tłuszczy i
      białka zwierz, czytam skład tego co mam zamiar zjeść czy aby nie zawiera
      przetworzonych produktów mlecznych (jak serwatka, jaja w proszku itp). Mała
      dostaje debridat 2xdziennie, przy atakach bólu brzuszka doktor pozwoliła
      zastosowac czopek viburcol ale na razie - na szczescie - nie musielismy podawać.
      Powodzenia! uważaj na dietę i spróbuj odwiedzic specjalistę
    • edyta1304 Re: P. Moniko-dlaczego płacze przy piersi? 24.10.06, 20:59
      Elcia u mnie jest dokładnie tak samo!!!Mam 2 miesieczna corcie, i od jakiegos
      czasu podobne objawy-na pocztaku ssie spokojnie, a po kilku minutach zaczyna
      sie wiercic i krzyczec jakby ja ze skory obdzierali:( jest to dla mnie
      starsznie przykre, bo odpycha mnie, uderza piąstkami w pierś i krzyczy:(
      karmienie to walka ostatnio:( i własnie w dzień tak sie dzieje, w nocy jest
      zaspana, i nie ma takich akcji. Głowie sie dlaczego tak sie dzieje, myslalam ze
      moze mam kryzys lakatcyjny i przystawialam ja do drugiej piersi ale po chwili
      to samo:( moja corka czesto dpastaje smoczek-jest niespokojona i duzo placze.
      Nie wyobrazam sobie uspokajania jej bez smoczka:( a czytalam juz kilka
      wypowiedzi Pani Moniki na podobne posty ze winowajaca moze byc smoczek. Poza
      tym podobnie dzieje sie u nas nad ranem-mala steka jakby nie mogla zrobic
      kupki, pręzy sie, czerowna na buzi. i czesto zdarza sie ze na pieluszce jest
      tylko odrobina kupki.Tez wydaje mi sie ze ma klopoty z brzuszkiem, ale
      najbardziej martwi mnie to odpychanie piersi, co robic?boje sie ze sie nie
      najada, choc dotychczas przybierala na wadze ladnie.
      • edyta1304 Re: P. Moniko-dlaczego płacze przy piersi? 24.10.06, 21:11
        Pani Moniko, czy jednym sposobem na opanowanie tej sytuacji (krzyk przy
        karmieniu)jest pozegnanie ze smoczkiem?nie wyobrazam sobie tego. czy moze
        karmienie w zaciemnionym pomieszczeniu tez moze pomoc?prosze o rade, jestem
        załamana, i coraz trudniej mi karmic piersia:(
        (Elcia-ja tez jestem na ścisłej diecie)
        • monika_staszewska Re: P. Moniko-dlaczego płacze przy piersi? 25.10.06, 23:00
          Niestety nie jestem pewna w czym tkwi problem, nie wiem w jakim wieku jest Pani
          ludzik, więc najchętniej widziałabym kontakt telefoniczny - rozmowa pozwala
          wychwycić nawet drobne niuanse, które mogą skierować myślenie na odpowiednie
          tory.
          pozdrawiam :)
          monika staszewska
    • bluebebe Re: P. Moniko-dlaczego płacze przy piersi? 24.10.06, 21:23
      dziewczyny,
      takie zachowanie przechodzi z wiekiem. Ciężko stwierdzić co tak na prawdę może
      być przyczyną. Moja cóka też długi czas wyczyniała takie cyrki przy piersi, że
      włosy z głowy rwałam, bo nie wiedziałam o co jej chodzi, ale przeszło!
      Moje rady:
      1. nie przystawiać do piersi płaczącego dziecka, bo w trakcie płaczu dziecko
      cofa język i i tak nie złapie. Uspokoić, ponownie spróbować. Jak płacze, znowu
      uspokoić, ponownie spróbować. Na prawdę czasem cały dzień uspokajałam córkę, bo
      nie mogłam jej nakarmić.
      2. Może dziecko nie jest po prostu głodne? 2miesięczniak potrafi się już
      szybciej najeść niż noworodek i ma dłuższe przerwy w karmieniu. A że ma cały
      czas silną potrzebę ssania to przystawiony do piersi zaczyna ssać, a potem
      kapuje się, że nie do końca mu o to chodziło. Spróbujcie w tym czasie jakoś
      inaczej zająć dziecko. Jeśli noszone, tulone nie płacze to widoznie nie
      chodziło tym razem o jedzenie.
      3. A jeśli jednak chodzi o jedzenie to przyznam, że w szczytowej fazie problemu
      potrafiłam chodzić z nią na rękach, pierś odsłonięta, tak aby w momencie jej
      uspokojenia- bęc- szybko przystawić.
      Generalnie: na pewno znajdziecie jakiś sposób! I nic na siłę i tylko spokój
      może nas uratować:)
      • beniusia79 Re: P. Moniko-dlaczego płacze przy piersi? 24.10.06, 22:39
        moja mala tez w tym samym wieku wyla przy cycu. nie miala problemu z kolka, tak tylko sobie plakala. zaczelam ja rzadziej przystawiac, co 3, 3 i pol czasem co 4 godziny. po kilkunastu dniach jej przeszlo. potem zaczela krocej pic i po 3-5 minutach ssania smiac sie do scian i lampy i tak zostalo jej do dzis...
      • rea_aneta Re: P. Moniko-dlaczego płacze przy piersi? 25.10.06, 12:14
        jestem mama 8 tyg. mateuszka i od 1,5 tyg mam ten sam problem, juz sie balam ze
        to ze mna i mlekiem jest cos nie tak, ale widze ze sporo kobiet ma takie
        problemy. Ciesze sie ze udalo mi sie poczytac sporo roznych wskazowek, mam
        nadzieje, ze minie to szybciej niz sie zaczelo. Dziekuje i pozdawiam.
Pełna wersja