Nocne karmienie- pani Moniko proszę o radę.

24.10.06, 10:14
Moja córa, Adunia ma 5 miesięcy. Jako maluszek budziła się w nocy na posiłek
raz (ok.2 w nocy).Po karmieniu odkładałam ją do łóżeczka i spała do rana. Od
ok.1,5 miesiąca budzi się kilka razy, ok.22, potem ok.24 lub 1 i ok.3. Po
pewnym czasie przestałam ją odkładać do łóżeczka i od około 24 spała z nami w
"dużym łóżku" do rana. Wiązałam te pobudki z ząbkowaniem. Teraz ząbki już
wyszły, a pobudki pozostały. Mała je bardzo krótko i idzie dalej spać. Czy to
już przyzwyczajenie i należy zacząć odzwyczajać ją od tych nocych karmień?
Naczytałam się o tym jak to trudno potem dziecko "wyprowadzić" ze swojego
łóżka:) Proszę o radę. Dzięjkuję z góry i pozdrawiam :)
Magda, mama Ady:)

    • siegrun Re: Nocne karmienie- pani Moniko proszę o radę. 24.10.06, 12:53
      Mam bardzo podobny problem, z tymze moj synek ma juz osiem miesiecy. Od
      miesiaca budz sie sie praktycznie co dwie godziny w nocy- nie wiem czy z glodu
      czy z przyzwyczajenia. Zastanawiam sie nad wprowadzeniem na wieczor
      kaszki.Problem jest jeszcze w tym ze pracuje na zmiany. W ciagu dnia oprocz
      dwoch posilkow bezmlecznych je moje mleko z butelki. Pracuje na zmiany i
      czasami mam przerwe w karmieniu od 12 do 20,30. jezeli mialabym dawac kaszke
      wieczorem jedno karmienie mi odpadnie.
      Pozdrawiam
    • dorthea80 Re: Nocne karmienie- pani Moniko proszę o radę. 24.10.06, 13:02
      Przyłączam się do pytania, bo ja chociaż nie biorę synka do łóżka to jestem
      wykończona ciągłym wstawaniem do jego łóżeczka (czasem co 1,5 godziny).
      Chyba nie zawsze chodzi o posiłek???
      • ciociamacia Re: Nocne karmienie- pani Moniko proszę o radę. 24.10.06, 13:39
        Ja próbowałam Małą odkładać do łóżeczka po karmieniu, ale teraz zasypiam kiedy
        tylko Aduśkę przystawiam do piersi:) Jestem w nocy nieprzytomna:)

        Pozdrawiam i życzę wszystkim powodzenia:)
        • agabilinska2 Re: Nocne karmienie- pani Moniko proszę o radę. 24.10.06, 14:07
          u nas kaszka nie pomogła, odkąd wróciłam do pracy /od VII/ to jet masakra no i
          jesteśmy razem w łózku :( wstawanie w nocy masakra i jeszcze gorsze to
          marudzenie pod nosem oczy zamkniete i marudzi:(
          • siegrun Re: Nocne karmienie- pani Moniko proszę o radę. 24.10.06, 14:31
            Jejku!!
            Jak to dobrze ze to nie tylko ja mam taki problem> Dla mnie to koszmar , chodze
            do pracy nieprzytomna. Moja starsza corka przesypiala noce prawie od samego
            poczatku. Dzisiaj probowalismy dac wode do picia (na szczescie maz mi pomaga)
            ale placz tylko sie wzmogl. Czekam na jakas wskazowke.
            Pozdrawiam:)
            • krastasio Re: Nocne karmienie- pani Moniko proszę o radę. 24.10.06, 16:27
              nasz Stasio od 5 miesiąca wstawał co 2 godziny, teraz ma 7 i zaczyna być
              budzenie co godzinę. kaszka na noc nie pomaga , nawet bardzo gęsta. zje, pośpi
              godzinę i wstaje. Pani Monika radziła mi spać razem z małym - rzeczywiście,
              daję mu tylko pierś i zasypiam, więc jest trochę lepiej.
              Ale też zaczynam się martwić, że to nie z głodu i że jak mały się tak nauczy to
              będzie mnie budził tylko po to, żeby sobie potrzymać cyca w buzi.
              wracam do pracy w listopadzie, więc dla mnie to też ważny problem
              będę obserwować ten wątek z ciekawością
              mama Stasia
    • monika_staszewska Re: Nocne karmienie- pani Moniko proszę o radę. 25.10.06, 22:54
      Spokojnie, spokojnie. Częstsze karmienie nocne tak mniej więcej od czwartego
      miesiąca życia to norma - tylko nieliczne maluchy nie zaczynają wtedy nocnego
      ucztowania. Jeśli przerwy daję się liczyć godzinami nie minutami to o "złym"
      nawyku nie ma co rozprawiać. O stopniowym ograniczaniu nocnych karmień
      oczywiście można zawsze pomyśleć, ale jeśli mam na coś namawiać to na odłożenie
      tego do czasu znacznie rozszerzonej diety czyli tak w okolicy roku. Oczywiście
      można i dłużej pozwalać na nocne jedzenie, ale można też wcześniej je
      ograniczać.
      I błagam :) proszę się nie bać wspólnego spania, dzieci z natury rzeczy są
      stworzone do opuszczania rodziców. Jedne sa gotowe wcześniej inne później, ale
      wszystkie w końcu znikają nam na dyskotekach na przykład :) Rodzice, którzy
      najlepiej przecież znają swoje dzieci raczej bez problemu zauważają momenty, w
      których ich pociechy chętniej przyjmują zmiany i wtedy wyprowadzają przychówek
      z rodzicielskiego łoża. A tak trochę żartując - czy znacie Panie
      osiemnastolatka, który chce spać z rodzicami, albo chce być ciągle na rękach,
      albo.. jeść tylko papki? Pewnie mogłybyśmy jeszcze długo wymieniać nurtujące
      nas czasami obawy :) ale poprzestańmy może na tym, że szczęśliwie zdecydowana
      większość rodziców kocha swoje dzieci, rozsądnie się nimi opiekuje i na prawdę
      rozsądnie je wychowuje.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • ciociamacia Re: Nocne karmienie- pani Moniko proszę o radę. 26.10.06, 08:04
        Dziękuję bardzo pani Moniko!
        Pani słowa bardz mi pomogły:) Niepotrzebnie się człowiek naczyta i potem kombinuje:)
        Jeszcze raz bardzo dziękuję!
      • siegrun Re: Nocne karmienie- pani Moniko proszę o radę. 26.10.06, 23:35
        Dziekuje za porade. Chyba faktycznie lepiej sie wyspac we dwoje niz meczyc sie
        przez pol nocy.
        Pozdrawiam
      • fifilia Re: Nocne karmienie- pani Moniko proszę o radę. 15.12.06, 09:31
        Witam, mam podobny problem. Mój mały ma miesiąc i od kilku dni od godz 3 w nocy
        domaga sie cyca co godzine. Wcześniej w nocy budził sie co 2 godz na karmienie.
        W dzień je co ok 3h. Dzisiaj po tym cogodzinnym karmieniu ok 8 rano wszystko
        zwrócił. Ulało mu sie z cztery razy baaardzo konkretnie i zasnął. Nie wiem czy
        to z przekarmienia mu sie ulewa?
      • asiul_78 Re: Nocne karmienie- pani Moniko proszę o radę. 15.12.06, 09:34
        dokładnie
    • ewapn Re: Nocne karmienie- pani Moniko proszę o radę. 27.10.06, 10:07
      witam, ja mam już trochę doświadczenia w kwestii spania z dziecmi...wiem,
      wiem.. modne jest odkładanei do łózeczka, stosowanie metod typu "usnij
      wreszcie" i jeszcze inne dziwolągi...
      moja córcia ma w tej chwili 4,5 roku, praktycznie od urodzenia spała z nami w
      łózku, bo nawet jak miałam zamiar ja odłożyć, to przysypiałam gdy ona jadła
      cycka i budziłyśmy się na kolejne karmienie.. stwierdziąlm, ze nie warto....
      było spokojnie, ona trochę zjadła i dalej śpała.. tylko tyle, ze się często
      wybudzałyśmy ze snu... ale na krótko...
      tak było do czasu, gdy pojawił się braciszek..córka miała wtedy 3,5 roku..
      jeszce przed urodzeniem brata- zrobiliśmy jej extra pokoik, kupiliśmy dorosłe
      łóżeczko.. pokój ją zachwycił,chciała przebywać tylko tam.. ale spać ...nadal z
      mamą...mieliśmy próbować przed porodem, no ale nie wyszło.. brat urodził sie
      deko wceśniej niż to byo zaplanowane... no i przeprowadzka odbyła sie na
      żywioł- po powrocie do domu z maluchem, spróbowaliśmy, nie na siłę przenieśc
      córkę do jej pokoju..
      o dziwo- nie protestowała wcale.. praktycznie rozstała sie z tym mamusiowym
      spaniem bezproblemowo..tłumaczyłam jej, ze braciszek musi jeść w nocy, ze mama
      musi mu często zmieniać pieluszkę itd.. a do tego on trochę w nocy płacze .. no
      i ona sie nie wyśpi, nie bedzie chętna do zabawy w przedszkolu, do oglądania
      bajek, bo będzie niewyspana..itd.. no i udało sie, śpi sama...czasem tylko nad
      ranem przechodzi do mamy...
      podsumowując- nie stresuję się i 2-gim razem, teraz syn 9 mies. śpi ze mna w
      łóżku, podobnie często się budzi i je.. ale na szczęscie z cyckiem w buźce
      zasypia...nie jest zatem źle..
      no a kiedy już uznamy, ze jest na tyle duży, by zrozumieć pewne rzeczy, (mysle
      że bedzie łatwiej, bo ma za przykład starszą siostrę). też zastosujemy manewr z
      pokoikiem, nowym łóżkiem.. i jakos będzie...
      Pozdrawiam wszytkie Mamy.. kiedyś wkońcu będzie lepiej.. ....
      • kkosiek Re: Nocne karmienie- pani Moniko proszę o radę. 15.12.06, 10:35
        ehhh....mam to samo...ale co zrobić,powołuję się na intuicję i staram sie
        mieszać sposoby, raz biorę do łóżka, raz karmię na siedząco(a wtedy oczy na
        zapałki). właściwie Antoś wrzeszczy jak go do łóżeczka nie odstawie;))...mawet
        od kilku dni sam chce zasypiać w swoim łożu, ja muszę tylko mu dać podkład i
        śpiewam kołysanki mruczanki:)). W nocu budzi sie co godzinę-dwie. Słyszałam o
        tym że w dzień młeko ma wysoką zawartość białka a w nocy tłuszczu i w
        zależności od potrzeby maluch sobie ssi częściej w dzień lub w nocy...ot,taka
        dola matki karmiącej.Dla mnie to radość czasami przyćmiona zmęczeniem, ale i na
        to mam alternatywę...mąż przejmuje pałeczkę i ja sobie wtedy uciekam na zakupy,
        do znajomych czy na spacer, albo najzwyczjniej idę spać:)). Trzymajcie się
        karmiące mamuśki i te nie karmiące też. pozdrawiam.kaia
Pełna wersja