kwiatkowska.m
02.11.06, 11:43
Zlecialo niesamowicie szybko, jeszcze nie tak dawno dzwonilam do pani Moniki z
problemami noworodka...
Mam problem z ograniczaniem karmienia, synek je w zasadzie tylko piers,
odmawia wziecia do buzi wiekszosci normalnego jedzenia. Czasami poskubie
bulke, pomemla jakis owoc, ale nie mozna mowic o chociaz jednym posilku
dziennie! zaciska usta, odwraca glowe. Przybiera w normie, caly czas jest
nieco powyzej 50centyla. Probowalam z obiadkami ze sloikow, z wlasnymi, z
papkami i kawalkami, karmieniem i samodzielnym jedzeniem. Jednego dnia zje
pare lyzeczek- 5? 6? czegos, przezz tydzien nie tknie juz niczego wiecej.
Moze to przejdzie lada dzien i jeszcze zatesknie za takim karmieniem, ale na
razie martwi mnie to,
prosze o jakies pocieszenie i rady, jak go przekonac, ze nie tylko piers
nadaje sie do jedzenia? Proba przetrzymania, nawet pod moja nieobecnosc,
konczy sie placzem az do wymiotow (wyszlam na spacer, zeby tatus mogl syna
nakarmic- porazka!)