radykalne odstawienie od piersi

05.11.06, 22:29
Moja córcia kończy w tym tygodniu dwa lata i do czwartku była cycomaniaczką.
O jakiegos czasu myślałam, że pora na odstawienie, ale nie wiedziałam, jak
sie do tego zabrać. Stopniowo oczywiście lepiej - ograniczyć liczbę karmień,
a w konsekwencji zmniejszyć laktację, ale to było u nas nierealne. Mała
ssała ... ciągle.Wracałam z pracy i zaczynała się jazda - co 20 minut do
cycusia. Noce to był koszmar- spała ze mną, bo łóżeczko nie wchodziło w grę,
skoro budziła się co godzinę, usypiała wieczorem przy cycu - baaardzo długo.
W czwartek po prostu miałam dosyć. Zakleiłam piersi"opatrunkami" i
wytłumaczyłam, ze cycusie zachorowały. Pierwsza doba to były napady
wściekłości, nienawiści do mnie.W nocy pobudki - rozpaczliwe płacze i
noszenie godzinę.A moje piersi pękały. Druga doba - już lepiej, trzecia -
dziecko całkowicie zaakceptowało sytuację, a ból w piersiach ustąpił. Dziś po
raz pierwszy Mała zasnęła w dzień bez cycusia, a wieczorem w ciągu 20 minut
we własnym łóżeczku, trzymając mnie za ręce. A myślałam, że to się nigdy nie
uda. Przy odstawianiu od piersi polecam metodę radykalną - skutkuje u
największego ssaka.
    • mika_p Re: radykalne odstawienie od piersi 05.11.06, 22:38
      Polecasz, bo nie masz porównania.
      Odstawianie radykalne, w porównaniu z odstawianiem stopniowym, jest do dupy.
      Odstawiałam obiema metodami.
      Przy odstawianiu radykalnym przez 4 dni w ogóle nie moglam dotknąc piersi.
      Przy odstawianiu stopniowym nic nie bolało, nic nie ciekło, a dziecko nie
      histeryzowało całymi dniami. Bo nie spotkała je rewolucja, tylko seria
      niewielkich zmian, przy niezmienionej reszcie wszechswiata.
      Tylko z odstawianiem stopniowym jest jeden problem - wymaga od matki więcej
      zaangażowania.
      • obyoby10 Re: radykalne odstawienie od piersi 05.11.06, 22:56
        Nie znasz mnie, więc nie kwestionuj mojego zaangażowania. Piersi mnie nie
        bolą, moja córka jest pogodna i nie widać po niej śladu stresu. Nie wyglada na
        kogoś, kogo spotakała rewolucja:) Coś co wydawało mi się bardzo trudne, udało
        się. po prostu...
        • asiul_78 Re: radykalne odstawienie od piersi 06.11.06, 16:28
          gratuluję i zazdoszczę ja marzę o tym by się wyspać...
          • blum5 Re: radykalne odstawienie od piersi 06.11.06, 18:07
            kazda metoda ktora dziala jest dobra hahah
            ja wlasnie odstawilam sowjego 15 miesiecznego synka radykalnie i jestem
            zadowolona z tej metody. owszem piersi mnie bola, ale troche odciagam mleko az
            do poczucia lekkiej ulgi. dzisiaj jest juz 3 dzien bez cycka, a mnie piersi juz
            nie bola. chociaz jeszcze z dwa razy na dobre troche odciagne. taka metode
            zastosowalam juz drugi raz i moje dzieci jakos dobrze to zniosly. macius plakal
            w pierwsza noc, w druga troszke a wczoraj w nocy zupelnie nie i przespal cala
            noc juhu!!!!uwazam ze to radykalne odstawienie jest super bo probowalam
            stopniowo i wcale mi nie wychodzilo. moje dzieci zawsze pchaly sie do cycka
            czesto i nic nie skutkowalo. a tak mam z glowy i juz. ale niech kazdy robi po
            swojemu.pozdrawiam
Pełna wersja