water_lilly
14.11.06, 02:23
Mój syn skończył w sobotę 3 tygodnie, jest dzieckiem z cc, pokarm pojawił się
w 5 dobie po cc, do tego czasu mały dostawał w szpitalu butelkę+ssał moją
pierś, początkowo bezpośrednio,a potem z uwagi na płaskie brodawki, położne
doradziły zakupienie kapturków silikonowych, używam ich do dzisiaj, kapturki
NUK - jeżeli to ma jakieś znaczenie.
Problem jest z wagą - syn w dni wypisu ważył 3290(przy urodzeniu - 3450),
równo 2 tygodnie po wypisie, ważony na tej samej wadze - 3400.
Wydaje mi się, że ten przyrost jest za słaby.
Moje obserwacje:mały nie je zbyt często, tzn +/- co 3 godziny, ale raczej nie
częściej, jeżeli wybudzamy, przysysa się na chwilę i zasypia, nie
pomaga "przeszkadzanie" mu w spaniu. Jeżeli budzi się sam to ssie długimi
sesjami, tzn, przy piersi potrafi spędzić od 1 do 2h, większość czasu to
efektywne ssanie(na ile mogę to ocenić), a reszta - takie ciumkanie. Potem
zasypia na owe 3 h. W ciągu dwóch ostatnich nocy przespał po 5h ciągiem - nie
wybudzaliśmy za rada pediatry. Coraz bardziej denerwują go nakładki na
piersi, ale bez nich nie chce jeść - próbowałam Pani porady z obcinaniem
końcówki kapturka - nie pomogło. Bakterii w moczu nie ma. Zaczyna mieć kolki.
Zastanawiam się, czy nie zacząć go dokarmiać, martwi mni eten niewielki
przyrost wagi. Chciałabym też pozbyć się kapturków, czy z czasem będzie to
łatwiejsze, bo np. dziecko urośnie=urośnie buzia i łatwiej uchwyci pierś, czy
wręcz przeciwnie - nie odzwyczaję go od nakładek?