Gość edziecko: guest
IP: *.*
29.10.01, 21:51
Czy któras z Was spotkała się z czymś takim jak uczulenie na pokarm matki??Taką diagnozę postawiła dzis pediatra mojej 7 tygodniowej bratanicy. Stwiedziła ,że żółtaczka (ta po porodzie),która długo trwała(miesiąc),i która zakończyła się leczeniem szpitalnym oraz pojawiające się co jakiś czas kolki i nieustanny zielony kolor kupek są efektem uczulenia małej na pokarm jej mamy. Poleciła odstawić małą od piersi i przepisała jakąś mieszankę sztuczną na receptę.Taką decyzją wprawiła całą rodzinę w osłupienie,w czasach gdy taki nacisk kładzie się na naturalne karmienie ona wygaduje takie bzdury??Jak na razie bratowa karmi małą i zapowiedziała, że na pewno nie przestanie i zrobi wszystko, żeby ją karmić, jurto wybierają się do alergologa pediatry bo już sami nie wiedzą co robić. Nadmieniem ,że moja bratowa już sama nie wie co jeść tak uważa i eliminuje wszystko ze swojej diety co tylko może być jkimkolwiek alergenem.Poradzcie co robić i czy z czymś takim się spotkałyście?Dziękuję za porady.Podulka ze swoją Bratanicą , Zosią i własnym Synkiem(zdrowiuteńkim i nie uczulonym na cycusia swojej mamusi) Dominisiem.