karmienie piersią a sen-głównie do p. Moniki :)

22.11.06, 11:02
Witam,
Mój problem to nieprzespane noce - Zosia budzi się 5-6 razy.

Zosia za tydzień skończy 6 miesięcy. Nadal jest wyłącznie na piersi (w najbliższym czasie damy jej inne jedzonko). Od jakiegoś miesiąca-dwóch zaczęła się często budzić - tak jak napisałam teraz osiągnęła jakieś 5-6 razy. Wcześniej budziła się raz, góra dwa razy (chyba odkąd skończyła miesiąc). Schemat wygląda tak: Zosia idzie spać 20-21 (usypia ssąc pierś - co trwa ostatnio raczej dłużej niż krócej, bo ok. 30-40 minut (wcześniej raczej bliżej kwadransa)). Po godzinie (nie ważne ile ssała i czy z dwóch piersi czy z jednej) budzi się, żeby sobie dossać (króciutko) i zasypia. Budzi się znowu 12:30-1:30 i to jest najdłuższy sen w nocy. potem już budzi się często (co godzinę-dwie (najczęściej półtorej)) i tak do 5:30-6:30 kiedy to budzi się ostatecznie. Po mniej więcej dwóch godzinach aktywności jest śpiąca znowu i na ogół śpi około godziny. Potem ok. 12:00-13:00 wychodzimy na spacer i śpi długo, bo od 2 do 3 godzin (czasem nawet 3 i pół). Po południu trudno jej zasnąć nawet jak jest zmęczona. Jeśli usypia to na kwadrans-pół godziny (ok. 17-18). Ok. 19-19:30 kąpiel i kółko się zamyka - Zosia znowu idzie spać. W ciągu dnia ssie co półtorej-dwie godziny. czasem nawet po godzinie (ale wtedy tylko pije, bo króciutko się przystawia i odstawia. Jest też tak, żę trudno jej się skupić na jedzeniu, bo ją wszystko ciekawi. Jak jest jakieś zamieszanie to na ogół wychodzę z nią do drugiego pokoju, żeby mogła spokojnie sobie zjeść - to działa.

Zastanawiam się o co chodzi i czy mogę coś zrobić, żeby Zosia spała tak jak wcześniej albo chociaż troszkę dłużej jednym ciągiem, bo naprawdę jestem bardzo zmęczona. Zosia przebudza się na krótko. Przystawiam ją do piersi i na ogół szybko zasypia. Bardzo bardzo rzadko zdarza się jej jakaś godzinna przerwa w nocy (właściwie nad ranem). Zastanawiam się czy to nie jest tak, że ona potrzebuje tego rodzaju bliskości po prostu? W ciągu dnia teraz interesuje ją wszystko dookoła i na pewno jest mniej "na mnie" niż wcześniej, bo zaraz coś ją interesuje i się rwie a to do zabawki a to do czegoś nowego co zobaczy, a to kot przejdzie, a to nowa twarz się pojawi. więc może w nocy sobie "odbija". Nie pracuję tylko zajmuję się córeczką. Jeśli pracuję to w domu i jednorazowo ok. 2 godzin (wtedy Zosią zajmuje się mąż), a ja jestem i tak "dostępna" jeśli np. Zosia zgłodnieje.

Czy mogę coś zrobić, żeby Zosia spała trochę dłużej? Czy dopóki jest na piersi to tak po prostu będzie, uzbroić się w cierpliwość i to po prostu minie?

Pozdrawiam
Magda

PS właśnie sobie uświadomiłam, że może powinnam ją jednak odkładać do łóżeczka i że lepiej by wtedy spała, bo jak się Zosia obudzi o 12:30-1:30 to ląduje ze swojego łóżeczka u nas i już śpi z nami, dzięki temu jak dotąd ja więcej mogłam spać, bo nie musiałam czekać aż zje i mocniej uśnie i jej odkładać. zresztą Zosia ewidentnie lepiej spała z nami niż u siebie, bo właśnie u nas w łóżku budziła się tylko raz a jak spała sama to częściej. ale może teraz jak jest starsza to ją budzi np. to, że my się ruszamy.
    • monika_staszewska Re: karmienie piersią a sen-głównie do p. Moniki 22.11.06, 21:06
      Hmmm, częstsze karmienia nocne od 4-6 miesiąca życia to właściwie standard u
      dzieci karmionych piersią. Jeśli dziecko budzi się, zjada, usypia i puszcza
      pierś, a następne budzenie jest za jakiś czas który da się zmierzyć godzinowo
      nie minutowo to właściwie można uznać, że nic nienormalnego się nie dzieje.
      trudno mi powiedzieć czy zmiana miejsca spania przyniesie jakąś zmianę (na
      lepsze czy na gorsze) czy też nie. Chyba bez próby się nie dowiemy. Jeśli ma
      Pani wrażenie, że Zosia w nocy budząc się nie zawsze je to można spróbować
      ustalić pory, w których Pani jest skłonna podać jej pierś i takie kiedy
      kategorycznie jej Pani odmawia. Początkowo spotka się ta idea z oburzeniem ze
      strony Młodej Damy, ale jeśli w istocie nie o jedzenie chodzi to w ciągu kilku
      dni zaakceptuje zmiany.
      Co do karmienia w dzień, a właściwie utrudniającego je rozglądactwa proszę
      zobaczyć czy karmienie w pokoju z zasłoniętymi zasłonami czy innym jak
      najbardziej zaciemnionym pomieszczeniu nie przyniesie poprawy.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • sara.kaley Re: karmienie piersią a sen-głównie do p. Moniki 23.11.06, 21:45

        Dziękuję za odpowiedź :)
        Dziś w nocy sprawdzałąm co będzie jak nie podam jej piersi. Nie płakała, ale wybudziła się kompletnie, zaczęła gaworzyć, bawić się rączkami, gryźć kocyk itd. Skończyło się tym, że obie nie spałyśmy przez półtorej godziny, a zdecydowanie nie o to mi chodzi :) Generalnie jest tak jak Pani mówi - budzi się, zjada, usypia i puszcza pierś (albo bez problemu mogę ją wysunąć sama) i następny raz jest właśnie po czasie liczonym godzinowo (chociaż czasem liczonym niestety tylko do jednego :). jakoś trudno mi sobie wyobrazić jak miałabym decydować kiedy Zosia ssie bo jest głodna a kiedy bo potrzebuje się przytulić. zresztą akurat należę do osób które uważają, że realizowanie tej drugiej potrzeby jest równie ważne, więc na razie chyba jeszcze poczekam. zresztą dziś zaczęłyśmy wprowadzanie stałych pokarmów. może to przyniesie jakąś zmianę jeśli Zosia po prostu ma większe potrzeby żywieniowe i sam pokarm już jej nie wystarcza.
        POzdrawiam i jeszcze raz dziękuję
        Magda
        • monika_staszewska Re: karmienie piersią a sen-głównie do p. Moniki 24.11.06, 15:19
          Ależ ja też uważam, że przytulanie jest bardzo potrzebne - wcale nie chciałam
          potrzeby bliskości dyskredytować :))
          Napisałam o ustalaniu pór, ponieważ pomyślałam, że może Pani widzi które
          budzenie na ssanie jest tylko do przytulenia, a które do jedzenia. A wtedy
          można spróbować podzielić pobudki na te kiedy tylko się przytulamy i te kiedy
          się karmimy. Ale skoro właściwie Zosia ewidentnie je za każdym razem to chyba
          istocie nie ma sensu wprowadzanie zmian.
          pozdrawiam :)
          monika staszewska
          • sara.kaley Re: karmienie piersią a sen-głównie do p. Moniki 04.12.06, 09:57

            przepraszam, że podziękuję dopiero teraz, ale miałam kłopoty z internetem :)
            Zosia drugi tydzień je stałe jedzonko i chyba jest troszkę, nie zapeszając :), lepiej, tzn. na ogół przesypia ciurkiem te pierwsze trzy-cztery godziny najwyżej z jednym dossaniem po godzinie odkąd ona się położy, co o tyle jest dla mnie mało męczące, że sama jeszcze nie śpię. mam nadzieję, że z czasem - jak stałych pokarmów będzie więcej - będzie jeszcze lepiej.
            dziękuję za pomoc
            pozdrawiam serdecznie :)
            Magda
    • tilutek Re: karmienie piersią a sen-głównie do p. Moniki 23.11.06, 22:49
      Witam!
      Jestem mamą prawie 8 miesiecznej córeczki. Moja mała też bardzo czesto budzi
      się w nocy i ssie pierś. Po prostu chyba szybko głodnieje. Jak była mała to
      potrafiła budzić się tylko 2-3 razy w ciągu nocy a teraz to nawet 2 godziny
      ciagłego snu to sukces. Doszło do tego, że nie śpię z mężem, tylko z nią. Po
      prostu nie chce mi się tak często wstawać w nocy i podchodzic do łóżeczka. Wolę
      spać z nią i czasem przysypiam karmiąc. Teraz też czuję się bardziej wyspana.
      W dzień je najlepiej wtedy, gdy przy nas nie ma nikogo i cały czas na tym samym
      miejscu. Wtedy sie tak nie rozgląda, bo wszystko zna.
      Pozdrawiam i życzę wielu przespanych nocy.
      Dobranoc.
      tilutek
      • zadraa Re: karmienie piersią a sen-głównie do p. Moniki 24.11.06, 15:44
        witam,
        moj maluch ma juz 8,5 miesiaca i wciaz budzi sie w nocy na karmienie. od
        poczatku jest karmiony piersia, obecnie w ciagu dnia je juz duzo innych
        pokarmow, mleko moje traktuje bardziej jako napoj niz pelnoprawne pozywienie.
        wieczorem, przed snem, dostaje kaszke na mleku modyfikowanym. mimo to budzi sie
        w nocy. nie jestem w stanie powiedziec na 100%, czy z glodu za kazdym razem, czy
        chcialby sie po prostu przytulic lub meczy go pragnienie. chcialabym powoli
        zrezygnowac z karmienia piersia, mam coraz mniej pokarmu i podejrzewam, ze jest
        on coraz mniej tresciwy. nie bardzo jednak wiem, jak postepowac z nim w nocy.
        czy kontynuowac karmienie nocne, az sam zrezygnuje, czy powoli zaczac go
        odzwyczajac, podajac np. wode, a nie przystawiajac do piersi.
        prosze o Wasze opinie, o wskazowki p.Monike rowniez.
        pozdrawiam,
        marzena
        • monika_staszewska Re: karmienie piersią a sen-głównie do p. Moniki 27.11.06, 14:09
          Nie bardzo wiem co ma poradzić, bo Pani jeszcze nie jest zdecydowana czy
          odstawiać od piersi czy nie. Jedyne co tym czasem powiedzieć mogę to, że mleko
          niewątpliwie nie jest mniej treściwe.
          pozdrawiam :)
          monika staszewska
Pełna wersja