Dodaj do ulubionych

karmienie=dieta=wycieńczona mama

28.11.06, 19:49
Ja już nie wiem co jeśc. Mały miał kolki odstawiłam nabiał, ma jeszcze
problemy z gazami- nie jem owoców. Sama szynka drobiowa, piersi z kurczaka i
słodycze. Schudłam i nie mam sił. Jak długo tak można?
Obserwuj wątek
      • aniahrabi Re: karmienie=dieta=wycieńczona mama 28.11.06, 21:15
        Nie, nie lekarz stwierdził ale położna. Zachowanie opisałam telefonicznie no i
        sprawdzałam na necie. Dokładnie jak opisane przez lekarzy. Jak poszłam do
        lekarza (dziś) to mały ma tylko problem z gazami ale całą dobę i nie tak
        nasilone. Ale ja nie jem białka. Lekarz tylko stwierdziła że z dużym
        prawdopodobieństwem mały będzie alergikiem :(. Starszy też alergik :(
    • mika_p Re: karmienie=dieta=wycieńczona mama 28.11.06, 22:42
      A dlaczego tylko piersi, co złego jest w udkach? Upieczonych w ziołach, takich
      majeranek ma korzystny wpływ na układ pokarmowy.
      Mięso to białko, czemu piszesz, ze masz mało białka?
      Słodycze, jakie? Może w nich ejst coś, co malucha uczula, uwrażliwia, i
      wystarczyłoby, zebys to odstawiła, a za to wprowadziła wiecej normalnego
      jedzenia.
    • margaretttka Re: karmienie=dieta=wycieńczona mama 28.11.06, 22:54
      a ja doszlam do wniosku, ze jedzenie samego kurczaka nie jest wcale takie
      zdrowe.hodowle kurczat sa jak fabryki (faszerrowanie ich hormonami) i te
      dzisiejsze kurczaki wcale nie przypominaja tego co bylo kiedys.
      Pieke wobec tego schab, gotuje pulpeciki w sosie koperkowym.

      a i zgadzam sie z mika p, odstaw slodycze, a jedz owoce, moze gotowane/pieczone.
      a bierzesz witaminki? , to tez troche stawia na nogi-choc lepsze te z jedzonka
      oczywiscie.
      pozdr
        • margaretttka Re: karmienie=dieta=wycieńczona mama 29.11.06, 23:13
          juz sie robi.
          wiec tak:
          0.5 kg miesa mielonego wieprzowego,
          jajko,
          cebula - drobno pokroic, daje b.malo
          czosnek - drobno pokroic, ale teraz nie stosuje
          sol, pieprz.

          wszystko wymieszac, uformowac male pulpeciki (nabierajac tyle ile na lyzce sie
          zmiesci) i wrzucic na wrzatek. Gotowac ok.30min. Wyjac lyzka cedzakowa.

          Sos koperkowy:
          2 lyzki maki
          2 lyzki masla
          szklanka bulionu warzywnego
          0.5 szklanki mleka
          peczek kopru
          sol, pieprz

          rozpuscic maslo, dodac make i z tego wychodzi jasna zasmazka.Ostudzic. Dodac
          bulion.Wymieszac.Dodac koperek, mleko i zagotowac.Doprawic sola i pieprzem.
          Mozna podac z ziemniakami, ryzem.

          Jadlam, Synek ok. Choc z racji tego ze Maly na samo mleko tak srednio reaguje
          nie polewam az tak obficie sosem.
          Ale danie polecam, bo i meza i siebie smacznie nakramie :-).

          smacznego

    • fergie1975 Kolki niekoniecznie są spowodowane dietą 30.11.06, 23:40
      Inną przyczyną może być np sytuacja stresująca dla matki, jakakolwiek. Zastanów
      się czy czymś się nie denerwujesz. Nawet "niewielkie" nerwy moga szkodzic, typu
      że np. ktoś nad Tobą stoi i nawet nic nie mówi, tylko "patrzy" i "Ty już
      wyobrażasz sobie co mysli" itd, problemy finansowe, niemozność wyjścia z domu w
      celach rozrywkowych, bo wyrzuty sumienia itp.
      Zioła mlekopędne i koper włoski również. Koper nasila gazy i te gazy
      mogą "boleć".
      Kup krople np Bobotic, w moim przypadku działają.
      I nie jedz słodyczy :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka