Odstawianie od piersi w lecie

IP: *.* 09.07.02, 21:52
Drogie emamy.Słyszałam że nie należy odstawić dziecka od piersi w lecie. Czy wiecie coś na ten temat?
    • Gość edziecko: magusia Re: Odstawianie od piersi w lecie IP: *.* 10.07.02, 23:08
      Vika!Nie ma specjalnych przeciwskazań do letniego odstawiania od piersi. Czasami przy nagłej zmianie diety, złym przygotowaniu mieszanki lub (jak kiedyś stosowano) podaniu maluchowi krowiego mleka dochodzi do biegunki, która w okresie letnim jest bardziej uciążliwa i niebezpieczna dla dziecka( szybkie odwodnienie). Latem dziecko więcej ssie więc nagłe odstawienie od piersi może skończyć się dla karmiącej mamy zastojem. Jeśli jednak proces odstawiania następuje stopniowo a maluch toleruje podawaną mieszankę to nie ma żadnych klimatycznych uwarunkowań!
      • Gość edziecko: Yoanka Re: Odstawianie od piersi w lecie IP: *.* 10.07.02, 23:21
        Chodzi o bakterie. W lecie, przy bardzo wysokich temperaturach, bardzo łatwo o zatrucie pokarmowe pochodzenia bakteryjnego. O wiele łatwiej się przed nimustrzec karmiąc dziecko piersią, niż używając do karmienia butelki. Na pewno trzeba zachować wysoką higienę, dokładnie myć, sterylizować butelki i smoczki maluszka. Nie przechowywać resztek pożywienia, ponownie go podgrzewać, bo to tylko sprzyja namnażaniu się bakterii.Do jesieni nie tak daleko - może lepiej wstrzymaj się na razie z tą decyzją.Pozdrawiam,Joanka
    • Gość edziecko: Weronisia Re: Odstawianie od piersi w lecie IP: *.* 11.07.02, 10:38
      Moj synek sam zrezygnowal z piersi w maju (w wzszlym roku). Od razu musialam mu dawac butelke i caly czas byl zdrowy i tak jest nadal. Nie mialam sterylizatora. Butelki i smoczki mylam plynem do mycia naczyn a nastepnie wyparzalam. Nie przechowywalam resztek (nawet gdy zostalo durzo w butelce), dawalam zawsze swiezo przygotowane mleko. No i nie mialam z nim zadnych problemow, mimo wielkich upalow.
    • Gość edziecko: Weronisia Re: Odstawianie od piersi w lecie IP: *.* 11.07.02, 10:39
      Moj synek w wieku 4 m-cy sam zrezygnowal z piersi w maju (w wzeszlym roku). Od razu musialam mu dawac butelke i caly czas byl zdrowy i tak jest nadal. Nie mialam sterylizatora. Butelki i smoczki mylam plynem do mycia naczyn a nastepnie wyparzalam. Nie przechowywalam resztek (nawet gdy zostalo durzo w butelce), dawalam zawsze swiezo przygotowane mleko. No i nie mialam z nim zadnych problemow, mimo wielkich upalow.
Pełna wersja