Gość edziecko: Ente
IP: *.*
19.07.02, 23:03
Kochane Mamy!4 miesiące temu urodziłam córcię. Chciałam, naprawdę chciałam karmić piersią. Niestety, nie wyszło. Było mi szczególnie przykro, kiedy czytałam wypowiedzi typu -"Trzeba tylko chcieć!"-. Ja chciałam. W szpitalu nikt mi nie pokazał jak to się robi, mimo iż zgłaszałam problemy z karmieniem (moje ciężkie i ogromne piersi wysuwały się Małej z buzi, nie miałam pojęcia, że po cesarce można karmić na leżąco, itp.). Przystawiałam Julkę bardzo często, ale pokarmu było mało (w nocy natomiast wyciekał cały czas). Najwięcej udało mi się ściągnąć 110 ml i to z obu piersi. Okazało się, że Guga się nie najada, rozpoczęło się dokarmianie. Po dwóch miesiącach pokarm zanikł. Czy powodem, oprócz trudności w przystawianiu, mógł być stres i przeogromne zmęczenie??? Słyszałam, że jak najbardziej. Może wiecie coś więcej na ten temat??? Sunna