monika2821
01.12.06, 17:13
I stalo sie to co stac sie nie mialo prawa.Karmie coreczke od 2 miesiecy i od
3 tyg moja coreczka wije sie przy jedzeniu.Prosilam o pomoc ,mowilam ,ze
trace pokarm.Dostalam odpowiedz ,ze pokarm mam na 100% musze tylko w to
uwierzyc.Wierzylam a ostatnio pediatra stwierdzil,ze niestety dziecko je za
malo, za malo przybiera na wadze i ,ze faktycznie piersi za malo nabrzmiale
(karmilam w przychodni).
Wierzylam ,ze bede karmic piersia, ale niestety.Moze to przez ciagle
zdenerwowanie,ze coreczka ma skaze, a ja musze uwazac na no co jem.Te ciagle
wyrzutu sumienia w poszukiwaniu alergizujacego pokarmu.
Szkoda mi dziecka, juz nie moge patrzec jak wije sie ,szarpie brodawke a ja
naczytawszy sie jak to czesto trzeba przystawiac dziecko ,ze wtedy pokarm
bedzie-wierzylam w to.niestety nie powiodlo sie.Ciagle budzila sie
niewyspana, bo chciala jesc, zaczela ssaC wlasne paluszki.
I co w tej sytuacji-mam nie podac corce dodatkowego pokarmu?