Jak nie karmiłam piersią - długa opowieść

IP: *.* 12.08.02, 23:37
Chciałam sie podzielić swoim nieplanowanym sukcesem. Przyznam się, że wcale nie miałam zamiaru karmić piersią. Mały urodził się 3 tygodnie za wcześnie, miałam trudny i długi poród 21 godzin i czułam ulgę, że to już po wszystkim. Po porodzie trafił na salę ogólną ze względu na wcześniakowatość. Kiedy go mi dali, za namową położnych próbowałam przystawiać go do piersi, ale mi nie wychodziło. Nie chciał ssać, prawdopodobnie z powodu nasilonej żółtaczki. Mijały godziny i dni, a mi dalej nie szło, płakałam i wściekałam się, chciałam zrezygnować z prób. Wtedy podniósł mnie na duchu i natchnął wolą walki tatuś. Padł przede mną na kolana i prosił, że on taki malutki i żebym dała mu jeszcze jedną szansę. Zawzięłam się i w nocy udało mi się. Znalazłam sposób przystawienia go do piersi wygodny i dla niego i dla mnie. Gdy chwycił pierś i zaczął ssać bałam sie poruszyć, aby niczego nie zepsuć. Piszę o tym, bo muszę przyznać,że jestem dumna , że się udało. Mały rośnie zdrowo, waży 9 kg i właśnie skończył 6 miesiecy. Warto było.aga
    • Gość edziecko: procenka Re: Jak nie karmiłam piersią - długa opowieść IP: *.* 06.09.02, 22:05
      gratuluje woli walki i wytrwalosci!!!pozdrawiampro
    • Gość edziecko: janeczka Re: Jak nie karmiłam piersią - długa opowieść IP: *.* 10.09.02, 10:25
      Cudowna historia!Naprawdę cudowna...Gratuluję nie tylko zdrowego Synka i tego, że Ci się udało, ale także mądrego "tatusia".
    • Gość edziecko: cobraverde Re: Jak nie karmiłam piersią - długa opowieść IP: *.* 10.09.02, 13:09
      Też mam problem z karmieniem piersią, mój synek nie chce zassać piersi (ma tydzień). Możesz zdradzic co to za wygodny sposób przystawiania, może u mnie też zadziała.Zuza i wiecznie głodny Jaś
      • Gość edziecko: altro1 Re: Jak nie karmiłam piersią - długa opowieść -do zuzy IP: *.* 10.09.02, 15:12
        Wiem że to nie zawsze działa, ale u mnie pomogło masowanie podniebienia, drażnienie podbródka w celu pobudzenia języczka do pracy,a co do pozycji to karmiłam trzymając początkowo głowkę dziecka w swojej dłoni, dzięki temu mogłam precyzyjnie sterować buziunią malucha. Potem gdzies przeczytałam, że to pozycja dla wcześniaka. Jeśli interesują Cię szczegóły i potrzebna pomoć to pisz na priva. Chętnie pomogę.aga
Pełna wersja