7 godz. przy piersi efektywnego ssania - czy to się zdarza

IP: *.* 19.10.02, 04:24
jest piąta rano i moja pociecha właśnie nie protestuje, kiedy po 7 godz. zabrałam jej pierś - ma 1 tydzień - wcześniej jadła regularnie, dzisiejsza noc to koszmar - z boku na bok i zmiana piersi, a ona ciągle ssała. czy takie sytuacje się zdarzają? pomocy, albo rady - teraz już tak bolą mnie piersi, że nie mogę jej ich dać. Nie podaję jej wcale smoczka. Przez ten tydzień radziłyśmy sobie b. dobrze.Dominika
    • Gość edziecko: victoria Re: 7 godz. przy piersi efektywnego ssania - czy to się zdarza IP: *.* 19.10.02, 20:54
      Droga Dominiko,Moja córeczka (ma obecnie cztery miesiące)też miała taki okres .Nie bolały mnie jednak piersi . Karmiłam ją tak przez miesiąc a może dłużej . Potem zaczeła domagać się karmienia co 2-3 godziny . Dałam małej smoczek po miesiącu . Myśle ,że potrzebowała być blisko mnie .Pozdrawiam ena
      • Gość edziecko: domisia bliskość.... ważna... IP: *.* 26.10.02, 17:15
        ale ile można - najgorsze ten ból piersi - bolą mnie nadal - karmięw kapturkach, albo bez - ból cały czas jest. Brodawki smaruję, albo nie ... ból jest - co one takie delikatne? nie ma mowy o prysznicu.... tak żeby woda spływała po piersiach..Dominika
        • Gość edziecko: Behemot Re: bliskość.... ważna... IP: *.* 26.10.02, 21:51
          Pocieszę Cię Dominika: wbrew temu co piszą w mądrych książkach karmienie piersią przez pierwsze 1,5 miesiąca to przeważnie średnia przyjemność. Piersi muszą się przyzwyczić. Miałam to samo przy pierwszym dziecku, stosowałam nawet te beznadziejne kapturki, ale na szczęście krótko, bo mała nie chciała wtedy w ogóle jeść. Wiem, że siostry laktacyjne tego nie polecają, lepiej z nich zrezygnować. Zobaczysz wkrótce będzie lepiej. :hello: Gina
          • Gość edziecko: domisia pocieszenie potrzebne IP: *.* 27.10.02, 11:07
            ja jeden dzień bez kapturków, a drugi z kapturkami - bo cycki tak bolą, że do zwariowania - boję się każdej nocy.... jak się zbliża - więc dzięi za śłowa otuchy, że to minieDominika
    • Gość edziecko: INES Re: 7 godz. przy piersi efektywnego ssania - czy to się zdarza IP: *.* 20.10.02, 08:10
      Ja miałam podobnie i tez myslałam że niunio ssie - ale nie ssał wcale prawidłowo!Dopiero po tygodniu go nauczyłam.Wczesniej tylko mi sie wydawało, że to robi dobrze i tez godzinami siedział przy cycku - bo popił 2 min i przysnał i pobudka i znowu bo nie potrafił dobrze złapać i ssać tak żeby się najeść.Odkąd załapał o co w tym chodzi to jadł co 2 - 3 godz. A i prawą załapał a lewa nnie bo tam mam gorsza brodawkę.Najlepiej wybierz sie do poradni laktacyjnej albo zadzwoń i skonsultuj z nimi.Im wczesniej tym lepiej bo może akurat w tym lezy problem.Ja przez takie ceregiele napoczątku mało nie przestałam karmić bo miałam dosyć.Pozdrowionka Aga
      • Gość edziecko: domisia nie poddałam się, karmię.... IP: *.* 26.10.02, 17:13
        i wszsytko dzięki forum i kobitkom z doświadczeniem.......Dominika
    • Gość edziecko: Berenika Re: 7 godz. przy piersi efektywnego ssania - czy to się zdarza IP: *.* 21.10.02, 12:57
      A po czym poznajesz, że to ssanie jest efektywne? Bo może wcale nie jest? To, że dziecko ssie mocno, nie musi jeszcze oznaczać, że efektywnie. Efektywne ssanie poznaje się po tym, że cała brodawka wraz z otoczką jest w buzi dziecka, dziecko po dwóch-trzech pociągnięciach przełyka (to może być nawet słychać), pracuję żuchwą i poruszają mu się uszy. Na ogół takie feketywne ssanie nie trwa długo. W siedem godzin trudno uwierzyć, bo efektywne ssanie to ciężka praca i niemowlę musi po prostu co jakiś czas odpocząć. Sądzę, że Twoje maleństwo raczej zaspokaja w ten sposób odruch ssania (u niektórych dzieci niezwykle silny) albo potrzebę bliskości).Berek mama Żaby :bounce:
      • Gość edziecko: madziorek Re: 7 godz. przy piersi efektywnego ssania - czy to się zdarza IP: *.* 23.10.02, 19:31
        dziewczyny mają rację, najlepiej udać się do poradni laktacyjnej. ja miałam podobnie, no może nie ssał aktywnie cały czas ale co jakiś czas, jednak cycka prawie nie wypuszczał. synek ma teraz ponad 5 miesięcy i nadal jest strasznie cycuśny, nocki to koszmar. ponoć niektóre dzieci tak mają. lekarz powiedział cierpieć i kochać!pozdrawiam
    • Gość edziecko: Behemot Re: 7 godz. przy piersi efektywnego ssania - czy to się zdarza IP: *.* 23.10.02, 20:09
      Mój synek podczas pobytu w szpitalu cały czas ssał. Podawały mi go pielęgniarki, ponieważ bardzo źle się czułam po cięciu, po karmieniu kładły na boczek (wg nich to wystarczyło) a on i tak wkrótce wpychał paluszki do buzi płakał, a one znów mi go podawały i tak w kółko. W domu to samo, tym razem podawał mi go mąż, potem trzymał przez chwilę (małemu odbiło się lub nie), kładł do łóżeczka, a mały znów w krzyk. Koszmar.Zadzwoniłam do zaufanego pediatry, który powiedział, że mały nie jest głodny, tylko męczy go nieodbite powietrze i dlatego ciągle ssie. Błednie koło. Pediatra poradził mi po pierwszych 10 minutach intensywnego ssania doprowadzać do kilkakrotnego (zwykle w wypadku mego synka 3)odbicia nałykanego powietrza i karmić potem znów 10 minut (wtedy ssie już mniej intensywnie, przysypia), doprowadzić do odbicia i powinno wystarczyć. Mieliśmy dość, bo musieliśmy małego czasem bardzo długo nosić w następujący sposób: on pleckami do mnie, ja trzymam go obejmując pod pachami, nóżki swobodnie zwisają lub trzymając leżącego na kolanach i lekko poklepując. Poskutkowało dość szybko. Teraz ssie intensywnie i krótko, odbija mu się szybko choć nadal kilkakrotnie. Z własnego doświadczenia wiem, że nie służy mu karmienie na leżąco (najlepiej jak dziecko jest w pozycji jak najbardziej pionowej), wtedy łyka więcej powietrza i bardziej mu się ulewa. Spróbuj powinno zadziałać. Powodzenia. Pozdrawiam. Gina :hello:
      • Gość edziecko: domisia rzeczywiście zaczęłam go odpowietrzać i jest lepiej... IP: *.* 26.10.02, 16:42
        to prawdziwy koszmar tuż po porodzie - nie mogłam sięruszyć, wszsytko boli i jak tu małą trzymać jeszcze do odbicia - to był bła rozumiem teraz - ale nie miałam siły. Do dziśjest mi żal jak patrzę na Basię, która usnęła przy cycu i musze ją podnieś na odbicie. Ale co tam - chciałam - to mam. Dziecko coraz bardziej spokojne.dzięki.Dominika
Inne wątki na temat:
Pełna wersja