czy nie za malo nabialu.....

11.12.06, 09:50
W obawie przed skaza bialkowa, unikam moze troche nad wyrost, mleka i
przetworow, zjadam dziennie 1 jogurt, lub szklanke mleka lub troche sera
bialego na kanapkach. Zaczynam sie zastanawiac czy to nie za malo, mam jakies
suplementy bialka przyjmowac? Mikolaj skonczyl dzis 1 m-c, zadnych objawow
alergii nie ma... juz sama nie wiem, czy moja nadgorliwosc mu nie zaszkodzi...
    • mamazo Re: czy nie za malo nabialu..... 11.12.06, 13:21
      Nie ma żadnych doniesień naukowych, by stosowanie diety eliminacyjnej na wszelki
      wypadek było uzasadnione. Proszę wcinać co Pani smakuje i obserwować dziecko.
      Wydaje się, że nabiału aż tak bardzo Pani nie ogranicza, ale dla spokoju
      sumienia można wypić jedną szklaneczkę wapna musującego, bezsmakowego dziennie.
      Badania naukowe donoszą, że jeśli nawet podczas karmienia dojdzie do odwapnienia
      kości, to po zakończeniu karmienia kości uwapniają się o wiele bardziej niż były
      wcześniej. To zabezpiecza przed osteoporozą!
    • cirrii Re: czy nie za malo nabialu..... 12.12.06, 09:40
      pani Moniko a jakie jest pani zdanie?
      • monika_staszewska Re: czy nie za malo nabialu..... 13.12.06, 18:34
        Myślę, że obawę przed skazą można porzucić - gdyby białko mleka krowiego było
        dla dziecka problemem to efekty już by były wszak w Pani diecie pojawia się ona
        dosyć regularnie i to nie w mikroskopijnych ilościach. Dlatego proponuję
        spokojnie jeść nabiał (nie tylko we wspomnianej postaci, ale jest jeszcze
        kefir, ser żółty!) i generalnie proszę starać się mieć jak najbardziej
        urozmaiconą dietę. Jeśli rodzina jest obciążona alergią, to zaproponuję tylko
        nowe produkty wprowadzać po jednym, dwa przez 3-5 dni. Przy czym pisząc nowość
        mam na myśli podstawowy produkt, a nie stopień jego przetworzenia czyli sera
        żółtego, kefiru nie traktujemy jak nowości, a jeśli chce Pani wprowadzić
        powiedzmy truskawki to jednego dnia mogą być surowe, rozmrożone, drugiego dnia
        może być dżem truskawkowy, a trzeciego sok czy kompot truskawkowy, grunt ze
        przez tych kilka dni to truskawka będzie nowością. Naprawdę nie ma ani
        produktów na 100% niebezpiecznych ni Na 100% bezpiecznych, więc unikanie na
        wszelki wypadek nie ma sensu.
        Zgadzam się z miką_p, że raczej o niedobór białka w swojej diecie nie musi się
        Pani martwić.
        pozdrawiam :)
        monika staszewska
    • mika_p Re: czy nie za malo nabialu..... 12.12.06, 11:13
      Białka? A po co? Nie jesz wędlin, mięsa, jajek? W dzisiejszych czasach trudno o
      niedobory białka.
      A obawiając się skazy białkowej, zrezygnuj raczej ze szklanki mleka na rzecz
      przetworów mlecznych, nasilniej alergiuzuje czyste mleko.
    • margaretttka Re: czy nie za malo nabialu..... 13.12.06, 23:24
      temat diet wilokrotnie poruszany.Ale ja przy tej okazji zapytam jak i gdzie
      wysypka ma dlugo utrzymywac sie na cialku dziecka? Na buzce?, tylko ?
      Synek czesto zaraz po karmieniu ma na brodce i wokol ust czerwone kropeczki. W
      sumie to one zaraz znikaja,bledna po jakichs 20min.
      Dodam ze ssie paluchy i smoczydlo. mam wrazenie ze to od tej wiecznie
      zaslinionej brody te kropeczki. Po kupskach trudno mi dojsc, bo sa sluzowate
      caly czas.
      Bede wdzieczna za pomoc
      • goskarz Re: czy nie za malo nabialu..... 14.12.06, 23:48
        Moja córeczka miała wysypkę taką dość szybko znikającą po karmieniu, bo była
        uczulona - jak myślę- na moje mydło w płynie (z balsamem) albo dezodorant .
        Teraz używam mydełka dla dzieci i jest OK, a dezodorantu używam po karmieniu,
        tak, żeby był spory odstęp.
        Jeżelei chodzi o biały ser to tam nie ma wapnia, bo podczas produkcji ucieka do
        serwatki - zatem chcąc dostarczyć jak najwięcej wapnia i zjeść jak najmniej
        białka z mleka należy unikać twarożka. Tylko w tym wypadku to chyba nie ma
        znaczenia :-)
Pełna wersja