Niketolerancja laktozy a karmienie

12.12.06, 02:13
Drogie Mamusie i Pani Moniko! Moj synek robi spienione kupki i lekarz zalecil
wykonanie badania, czy nie jest uczulony na laktoze. Poki co czekamy na
wyniki. Powiedzial tez, ze jesli Kamilek bedzie uczulony to trzeba bedzie go
odstawic od piersi. Czy to odstawienie bedzie konieczne? Moze wystarczy, ze
ja nie bede spozywac nabialu ani pic mleka? Bardzo prosze Mamusie o wymiane
doswiadczen i Pania Monike o opinie na ten temat. Z gory wielkie dzieki!
Pozdarwiam. Ania
    • denevue Re: Niketolerancja laktozy a karmienie 12.12.06, 09:26
      ja też jestem zainteresowana, bo mam podobny problem. Moja córcia dodatkowo ma
      uczulenie na niektóre pokarmy - ostatnio odkryłam, ze na kaszę jęczmienną.
      Gdzie mozna wykonać takie badanie stwierdzające nietolerancję laktozy i
      wskazanie do zakonczenia karmienia piersią i co to za badanie? Byłam u kilku
      lekarzy i żaden mi nie zaproponował takiego badania. Ania ma teraz 2,5 miesiąca.

      Ja teraz jestem na ścisłej diecie. Jem dosłownie tylko indyka gotowanego i
      pieczonego, ryż, marchewkę, ziemniaki, pietruszkę i jabłka gotowane, pieczywo
      sporządzane bez dodatku masła, serwatki i podobnych i tyle. Wprowadziłam kaszę
      manną - dwie łyżki suchej dziennie. Po kaszy jęczmiennej wysypało ją na całym
      ciałku :( już nie wiem co dodawać, o co poszerzać dietę. Próbowałam wprowadzić
      wafle ryżowe i kukurydziane. Niby w składzie mają tylko ryż/kukurydza i sól
      (albo i nie jesli są niesolone). Niestety - po ryżowych Mała miala kolki, a po
      kukurydzianych jakby dostała małej wysypki na buzi :/
      Samo odstawienie produktów mlecznyc nieco poprawiło jej kupki, ale nadal są
      śluzowate (raz mniej raz bardziej), czasami szczypiorkowate, po kaszy
      jęczmiennej był to po prostu zielony śluz. No i z "zapaszkiem" zatykającym dech
      w piersiach ;)

      Będę wdzięczna za pomoc
      • daria.d1 Re: Niketolerancja laktozy a karmienie 12.12.06, 12:09
        Witam ,mojemu synkowi kupki wychodziły tak spienione jak ze ekspresu
        wysokocisnienowego a przytym byl jeszcze spadek wagi, wyladowalismy wkoncu w
        szpitalu tam porobili badania na wirusy wywołujace biegunke.Po paru dniach
        wyszlismy kupki byłu lepsaz ale dalej spienione ,pani dr. powiedzieła ze to
        moze byc nietolerancja laktozy i abym przed karmieniem odciagała troche pokarmu
        bo ponoc w tej pierwszej warstwie jest jej(laktozy) najwiecej a on nie radzi
        sobie z jej trawieniem tylko sie fermentyje stad ta piana a głebiej jest mleko
        tłusciejsze. Ja na to a jak to nie pomoze to co dalej , odpowiedziała ze trzeba
        bedzie sie przemeczyj az układ pokarmowy sie do niej dostosuje.Jestem dopiro
        pare dni po szpitalu i po jej radach-musze przyznac ze jest troche lepiej,
        dalej słychac kiedy kupka z niego wychodzi ale nie jest ona tak spieniona
        jak była wczesniej.
        • denevue Re: Niketolerancja laktozy a karmienie 12.12.06, 14:55
          mi lekarz zalecił lacidofil. Przez miesiąc brałyśmy pol ampułki 2 x dziennie.
          Teraz mamy brać jedną ampułkę dwa razy dziennie
          • annw5 Re: Niketolerancja laktozy a karmienie 12.12.06, 15:34
            Nie wiem, gdzie w Polsce mozna zrobic badanie na nietolerancje laktozy, ja
            mieszkam w Stanach. Pani Monika kiedys pisala na forum, ze przy karmieniu kupki
            moga byc spienione i jesli nie maja dziwnej barwy to ponoc jest to ok. Bardzo
            chcialabym nadal synka karmic piersia. Moze faktycznie odciaganie pocztakowego
            mleka by wystarczylo. No ale poki co, czekamy na wyniki.
            • annw5 Re: Niketolerancja laktozy a karmienie 12.12.06, 19:50
              Bardzo prosze rowniez Pania Monike, aby wypowiedziala sie na ten temat.
              Dziekuje!
    • annw5 Re: Niketolerancja laktozy a karmienie 12.12.06, 22:00
      up :-)
      • gosia.nowak Re: Niketolerancja laktozy a karmienie 13.12.06, 12:45
        wielkokrotnie wątek kupy - piany był poruszany. muszę się przyznać, ze mimio iż
        mój bąk ma prawie 8 t. dopiero dziś byłam świadkiem jego wyprózniania nie w
        pampersa i zobaczyłam jak kupka wygląda. nic szczególnego w zachowaniu synka
        nie notuję opórcz cycocholizmu i związanego z tym krzyku gdy go nie ma w buzi i
        nie stosuję też ządnych diet. jem czekoladę pomidory jabłka nawet ostatnio
        rzuciłam się na grejfruta. mały miał raz wysypkę ale prawdopodonbie była to
        reakcja na moje hormony. jadłam wtedy jeszcze bardziej ostrożnie (gotowane
        niewzdymające rzeczy). wiele mam opisywało podobny problem i ponoć dzieciaki
        karmione naturalnie mają prawo do takich kupek. ja się tym nie martwię. jak już
        wspomniałam mały notorycznie wisiałby przy cycku a każdorazowe przystawianie
        powoduje najpierw produkcję mleka początkowego (zawierającego najwięcej
        laktozy). przybiera jednak pięknie - zatem nie widzę w tym zagrożenia, może
        dlatego, ze mam problem posmoczkowy ale to inna sprawa, w której
        poniekąt "wypłakałam" się już na forum. a co do badań... konsultant ds.
        laktacji powidział mi, że są skomplikowane i drogie... no to tyle babeczki.
    • monika_staszewska Re: Niketolerancja laktozy a karmienie 13.12.06, 18:39
      Odstawienie od piersi jest niezbędne przy pierwotnej nietolerancji laktozy. Nie
      wiem w jakim wieku jest Pani dziecko, ani w jakim jest stanie (przy pierwotnej
      nietolerancji bardzo szybko dochodzi do wyniszczenia organizmy, wie jej objawów
      nie da się nie zauważyć), ale samo robienie spienionych kupek nie jest jeszcze
      wskazaniem do żegnania z piersią. Tym bardziej, że powodów spienienia może być
      co najmniej kilka, chociażby nadprodukcja gazów w wyniku niedojrzałości
      przewodu pokarmowego.
      Problemem czasami jest jeśli dziecko w pierwszym, drugim miesiącu życia ma
      zwyczaj jedzenia przez cała dobę metodą "dwie minuty ssania, dwie minuty
      spania, dwie minuty ssania" i tak non stop, 24 godziny. Wtedy może dojść do
      dysproporcji w ilości wypitego mleka tzw. I i II fazy w efekcie czego ludzik
      wypija za dużo mleka z dużą zawartością cukru w stosunku do mleka z dużą
      ilością białka, tłuszczu i ten cukrowy nadmiar powoduje powstawanie spienionej,
      zielonej, kwaśno pachnącej kupki ( i często za mały przyrost masy ciała). Ale
      wystarczy nauczyć dziecko dłuższego aktywnego ssania żeby problem znikł.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • annw5 Re: Niketolerancja laktozy a karmienie 13.12.06, 21:56
        Pani Moniko! Dziekuje za odpowiedz. Synek za tydzien skonczy 3 miesiace. Ladnie
        przybiera na wadze: waga urodzeniowa: 2800g, waga w 2,5 miesiacu 6300g. To
        prawda ze synek ma gazy i czasem placze z tego powodu. Piersi ssie zazwyczaj po
        ok. 10-15 minut kazda. Nie jem nic wzdymajacego.
        • annw5 Re: Niketolerancja laktozy a karmienie 14.12.06, 18:05
          up:-)
        • monika_staszewska Re: Niketolerancja laktozy a karmienie 15.12.06, 15:02
          Skoro synek ma dużo gazów to nic dziwnego, że robi spienione kupki. Zresztą
          same spienione kupki nie są jeszcze niczym nienormalnym. Jeśli towarzyszy im
          ból brzuszka warto oczywiście stosować regularne masowanie (tu jest instrukcja:
          kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,54927,2449645.html
          ), można posiłkować się środkami przeciwkolkowymi. Jeśli oprócz wymienionych
          dolegliwości Młodzieniec miewa wysypkę, nadmiernie przesuszona skórę lub w
          kupce pojawiają się drobinki krwi to można by się zastanowić czy przypadkiem w
          Pani diecie nie ma czegoś co jemu zdecydowanie nie odpowiada.
          Trochę trudno pisząc dostrzec wszystkie niuanse, które mogą naprowadzić nas na
          właściwy trop, więc jeśli może Pani pozwolić sobie na telefonowanie do Polski
          proponuję kontakt telefoniczny> Gdyby godziny mojego dyżuru w redakcji
          absolutnie Pani nie pasowały proszę dać znać, podam wtedy inny numer pod którym
          można mnie dopaść.
          pozdrawiam :)
          monika staszewska
          • denevue Re: Niketolerancja laktozy a karmienie 15.12.06, 17:33
            Pani Moniko,

            a co ja moge zrobic. Jak pisalam wczesniej - jestem na scislej diecie jem
            doslownietylko gotwanego i pieczonego indyka, ryz, ziemniaki, marchew,
            pietruszke gotowane, chleb bialy i ciemny (troche tego i tego, sprawdzałam w
            piekarni - robione bez dodatku mleka czy margaryny). MOja córcia nie ma juz
            takich kolek, miala alergię atopową (szorstkie krostki na policzkach), ale jej
            przeszlo po masciach robionych na polecenie lekarza. Probowalam do diety
            wlaczyc kasze jeczmienna, ale mala dostala pokrzywkowej wysypki i dodatkowo
            sluzowe kupki koloru zielonego. Od wtorku jem tylko to co powyzej - i jadlam to
            przez miesiac i wszystko bylo ok. dzis dwie czy trzy kupy ok. nastepna znowu
            zielona i mocno śluzowa. Robilismy kał na posiew ale wykryli tylko jedna
            bakterie (echelicha coli - czy jakos tak)- lekarz powiedzial, ze to normalne.
            dajemy malej od wtorku 2x1 kapsulke lacidofilu, co trzy dni krople witaminy D
            (szybko zarasta ciemiaczko) a w pozostale dni cebionmulti 3 krople. co malej
            moze dolegac. o co bezpiecznie moglabym poszerzyc to co jem. powiem szczerze,
            jem duzo indyka i nie chudne zbyt szyko(ok. pol kilo w ciągu 1,5 m-ca), ale
            czuje sie coraz gorzej...

            bede wdzieczna za rade i pomoc
            Kasia
            • monika_staszewska Re: Niketolerancja laktozy a karmienie 18.12.06, 13:47
              Muszę Panią zaprosić na dłuższa rozmowę przez telefon (022 555 31 10, w tym
              tygodniu powinnam być tak jak zwykle czyli jutro, w czwartek i piątek od 9.00
              do 14.00, a w środę od 12.00 do 17.00.
              pozdrawiam :)
              monika staszewska
          • annw5 Re: Niketolerancja laktozy a karmienie 17.12.06, 02:04
            Pani Moniko! Bardzo dziekuje za odpowiedz. W poniedzialek mamy miec wyniki
            badania kupki synka, co do laktozy. Bardzo chetnie skontaktowalabym sie z Pania
            telefonicznie i przyznam szczerze, ze te godziny w ktorych Pani urzeduje w
            redakcji niestety nie sa dla mnie zbyt odpowiedznie, poniewaz musialbym
            dzwonic, oj, bardzo bladym switem mojego czasu (a wlasciwie ciemnym ze wzgledu
            na pore roku:-). Dlatego bardzo chetnie skorzystalabym, Pani Moniko, z
            propozycji odnosnie innego kontaktu z Pania. W razie czego zamieszczam mojego
            maila: annw5@interia.pl. Pozdrawiam. Ania
            • monika_staszewska Re: Niketolerancja laktozy a karmienie 18.12.06, 13:47
              Namiary już wysłałam.
              pozdrawiam :)
              monika staszewska
    • ulcia30 Re: Niketolerancja laktozy a karmienie 14.12.06, 21:27
      To badanie nazywa się test Kerry'ego i robi się je z kupy. Czasową
      nietolerancję laktozy można wyeliminować dokarmiając dziecko mieszanką
      bezlaktzową. Samo nie przejdzie.
      • 5_monika Re: Niketolerancja laktozy a karmienie 14.12.06, 22:51
        zakażenie lamblią też może dać pozytywny wynik na nietolerację laktozy
        oczywiście fałszywy
        • ulcia30 Re: Niketolerancja laktozy a karmienie 16.12.06, 21:52
          5_moniko, a niby jak? Test Kerry'ego wykrywa obecność niestrawionej laktozy w
          kupie, więc te lamblie mogły same ją wytworzyć ;-)?
    • annw5 Re: Niketolerancja laktozy a karmienie 18.12.06, 06:11
      up:-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja