ginger_bee
14.12.06, 16:42
witam...
prosze o wasze opinie/rady, bo zmartwiona jestem
ogromnie... dodam tylko, ze mieszkam za granica polski stad niektore
okreslenia.
i przepraszam, ze bedzie troche dlugo, ale chce nakreslic moja sytuacje...
otoz moja corcia ma 4 tygodnie urodzila sie wazac 2.980 maly szkrab,
wiem...pozniej wazyla 2.860 i po tygodniu nastepnym tylko 2.890, zatem prawie
w ogole nie przybrala na wadze... dodam, ze karmie piersia... moja midwife
poradzila, aby dokarmiac mala mlekiem modyfikowanym ('Cow & Gate' zielonym,
dla dzieci glodnych)jednak wydalo mi sie to troche dziwne, by takiemu
malenstwu dawac mleko, ktore przeznaczone jest dla dzieci powyzej 6 miesiaca,
a oprocz tego nie chcialam dawac malej butelki, tylko karmic moim mlekiem;
midwife stwierdzila, ze to nie jest problem z moim pokarmem, tylko dziecko po
prostu jest glodne... zatem nie rozumiem, czemu np.nie moge odciagac sobie
pokarm i ewentualnie dokarmiac swoim mlekiem?
dodam, ze corcia ssie bardzo krotko i trzeba ja pobudzac, w zasadzie jak
tylko przyssa sie do piersi to po chwili odlatuje i zasypia... kiedy sie ja
polozy to zaczyna plakac i ssac swoja raczke... i tak w kolko...
zdecydowalismy z mezem, ze przez tydzien bedziemy ja pobudzac i zmuszac do
jedzenia min.40 minut tak jak radzila midwife... tak tez bylo, na kolejnym
wazeniu malenka miala 2.980 i modwife stwierdzila, ze jest zadowolona z
takiego obrotu sprawy i mamy dalej karmic tak jak karmimy...
wczoraj bylismy na kolejnym wazeniu i okazalo sie, ze waga spadla;( teraz
mala ma 2.940; health visitor stwierdzila, ze mam ja karmic minimum 40 minut
co 2-3h, a w nocy budzic po 4h snu na karmienie i zobaczymy co bedzie...
jednak moja corcia nie chce jesc przez 40 minut, krzyczy, wydaje sie glodna i
jak tylko ja przystawie do piersi to po chwili zasypia; czesto tez po
kolejnym przystawieniu wije sie i napina, a kiedy sie ja odlozy, histerycznie
szuka piersi... nie musze chyba dodawac, ze piersi bola mnie od takiego
jedzenia/niejedzenia
nie wiem doprawdy co mam robic.
czy pozostac przy karmieniu piersia i zmuszac ja do jedzenia (choc to bardzo
trudne) w systemie co 2-3h; czy dokarmiac odciagnietym swoim mlekiem, czy
moze modyfikowanym?
mam nadzieje, ze wasze slowa i doswiadczenia mi pomoga...
mozecie mi tez doradzic w sprawie sterylizatora, pompki i jakie butelki
ewentualnie uzywac dla takiego maluszka, bo nastawiona bylam na karmienie
piersia i nie mam tego typu zaopatrzenia w domu... slyszalam, tez o
dokarmianiu lyzeczka, ale nie moge sobie wyobrazic jak to mialoby wygladac...
jednak dokarmianie to dla mnie ostatecznosc, bo chcialabym pozostac przy
piersi.
pozdrawiam cieplo choc grudniowo...