nati_28
15.12.06, 20:36
Mój synek stał się niesamowitym niejadkiem. W ciągu dnia wciąż coś go
interesuje i rozgląda się wokół zamiast ssać pierś, z butelki jeść nie lubi.
Doszło do tego, że je po pół minuty z jednej piersi i na tym koniec. Po tej
próbie ssania, gdy Ignaś się denerwuje i odrzuca pierś, pokarm zaczyna
napływać. Wyciskam więc go ręcznie do szklanki i karmię łyżeczką synka. Lecz
tak naprawdę to walka z każdą kroplą i każdą łyżeczką mleka.
Synek w nocy śpi jak suseł, więc go budzę do karmienia. Nocna pora to jedyny
czas, kiedy Ignaś zaspany, niczym nie zainteresowany, sśie z zapałem pierś
dobrych 6-7 minut.
Pić też nie chce. Jeśli podam mu soczek, to wypije kilka łyżeczek, ale
herbatki z butelki nie tknie. Przyjmuje zbyt mało płynów, więc ma problemy z
wypróżnianiem.
Poza tym spowodu zbyt krótkiego i nieczęstego karmienia, mam coraz mniej
pokarmu. Wcześniej w nocy wylewał się z piersi, podczas dnia również co 2-3
godziny czułam nadmiar pokarmu, piersi stawały się pełne, ciężkie i twarde, a
teraz są jakby puste.
Bardzo zależy mi na dalszym karmieniu piersią i zastanawiam się;
- jak pobudzić laktację? Czy może zakupić laktator celem odciągania pokarmu
- jak zachęcić synka do ssania piersi
Dziękuję za rady. Pozdrawiam.