jak udało się Wam odstawić maleństwo od piersi?

19.12.06, 19:59
podajcie prosze sposoby, które Wam pomogły odstawic Wasze maluszki od
cyca,moja mała wkrótce kończy rok,a ja zupełnie niewiem jak powinnam tego
dokonać
    • phantomka Re: jak udało się Wam odstawić maleństwo od piers 19.12.06, 20:41
      Po prostu wzielam i odstawialm - nie dalam wiecej cycka, tylko butelke.
    • renia1807 Re: jak udało się Wam odstawić maleństwo od piers 19.12.06, 21:38
      Nie podam ci sposobu, powiem ci tylko jak było u nas . Karmiłam do 5-go
      miesiąca , odstawiłam nagle z dnia na dzień bo zachorowałam i musiałam brać
      leki przeciwuczuleniowe.I tak karmiłam juz tylko w nocy, ale szkoda mi było
      tego, że mała tak nagle została odstawiona. Powiem ci ,że miałam trochę
      poczucie winy . Z moim dzieckiem jednak było tak ,że może jeszcze przez 3-4 dni
      dostała herbatke między 3-4 nad ranem, bo zawsze się tak budziła na cyca a
      potem spała coraz dłużej niczego się nie domagając.I tak jest do dziś (ma
      prawie roczek)., śpi do 6 rano i nie mam z nią pod tym względem żadnych
      problemów
    • driadea Re: jak udało się Wam odstawić maleństwo od piers 19.12.06, 21:40
      Poczekałam na odpowiedni moment. Gdyby nie decyzja mojego lekarza, to karmiłabym
      dłużej, planowałam 3 lata, skończyło się na dwóch. Odstawiałam stopniowo.
    • ulfa Re: jak udało się Wam odstawić maleństwo od piers 19.12.06, 21:42
      Ja odstawiłam syna z jednego karmienia z każdej piersi. Odstawiłam go w kilka
      dni po tym, jak zaakceptował mleko z butelki. Po prostu nie podałam mu piersi a
      butlę. Wieczorem trochę marudził na butlę, w nocy było mu obojętne z czego
      pije. Ja znosłam odstawienie zdecydowanie gorzej niż mały.
      • anulaaa Re: jak udało się Wam odstawić maleństwo od piers 19.12.06, 21:59
        u nas odstawianie trwa nadal:/
        mała przez 5mcy przyzwyczajała się do mleka sztucznego i dopiero niedawno
        zaczela je pić normalnie-bez problemów:)
        od dobrych kilku mcy karmię tylko jedną piersią i tylko w nocy(sporadycznie w
        dzień)...
        i jakoś nie mogę się przestawić,żeby skończyć cąłkowicie...w nocy wolę cycka
        podać niż lecieć po butle i tak się ciągnie:/

        święta będą-ojciec w domu na kilka dni to spróbuję:D
      • daluma do Ulfy 21.12.06, 13:37
        Ulfa, co to znaczy, że zniosłaś odstawienie zdecydowanie gorzej niż mały? Masz
        na myśli aspekty fizyczne czy psychiczne?
        • ulfa Re: do Ulfy 21.12.06, 13:51
          Psychicznie. Ja ryczałam 3 wieczory. Miałam schizę, że mały przestanie mnie
          lubić, że jestem mu już niepotrzebna, że może robię mu krzywdę tak wcześnie
          odstawiając od cyca. Po trzech dniach mi przeszło. A fizycznie było
          nienajgorzej. Oczywiście zrobił mi się zastój, i to taki, że myślałam, że mam
          guza w piersi. na szczęście poszłam do poradni laktacyjnej i tam mi rozmasowali
          pierś i ściągnęli nadmiar mleka. Od tamtej pory jest ok
          • daluma Re: do Ulfy 22.12.06, 14:39
            Tak myślalam :( Ja ciągle nie mogę się zdecydować na całkowite odstawienie
            małej choć ta ma już 10,5 m-ca. Karmię 3 razy na dobę i w sumie sama się sobie
            dziwię, ale te chwile bliskości z małą sprawiają mi niesamowitą przyjemność. Po
            całym dniu w pracy jest to dla mnie wręcz relaks. Trochę męczy wybudzanie w
            nocy, ale jak widzę ten ryjek szukający po ciemku cyca to mnie to rozczula :)
            Postanowiłam, że najdalej jak mała skończy rok to ją odstawiam, ale zobaczymy...
            • ulfa Re: do Ulfy 22.12.06, 14:45
              Sama będziesz wiedziała, kiedy jest najlepszy moment. Tak jak pisałam, mnie już
              przeszła depresja. Może dlatego, że mały ma teraz fazę na mnie i ciągle się na
              mnie wspina, przytula, gryzie itd. Już się cieszę, że nie karmię piersią :>
              Wesołych świąt:))
              • daluma Re: do Ulfy 22.12.06, 14:50
                Oby! Nie przypuszczałam, że będę karmić dłużej niż 6 m-cy, a tu proszę...
                Pozdrawiam i Wesołych Świąt :)))
    • ik_ecc Re: jak udało się Wam odstawić maleństwo od piers 20.12.06, 01:49
      Czekam az sama dorosnie do tej decyzji. Na razie ma 18 mies, nie planuje jej
      odstawiac.
    • aniren Re: jak udało się Wam odstawić maleństwo od piers 20.12.06, 20:07
      dziękuje za wszystkie rady:)
      • agamagafon Re: jak udało się Wam odstawić maleństwo od piers 20.12.06, 20:34
        Najpierw odzwyczaiłam małą od picia z cyca w dzień a po miesiącu zamiast cyca
        zaczęłam podawać w nocy wodę ciepłą z niewielką ilością herbaty (na zimną
        dostawała histerii). karmiłam małą 11 miesięcy i właśnie tydz. temu zaprzestałam
        myslałam że będą protesty a tu miła niespodzianka a dzidzia nawet lepiej śpi w
        nocy. Pozdrawiam i życzę powodzenia :)
    • novanka Re: jak udało się Wam odstawić maleństwo od piers 20.12.06, 22:18
      stopniowo. Najpierw zrezygnowałam z 1 karmienia w dzień, po ok.2 tyg z
      kolejnego. Przez jakiś czas karmiłąm tylko w nocy - i tak zamo - stopniowo
      zmniejszałam ilość karmień.
    • mynia0 Re: jak udało się Wam odstawić maleństwo od piers 21.12.06, 13:40
      odstawiłam cókę, jak miałą 14 miesiecy. a raczej- sama się odstawiła.

      na poczatek przestałam karmić w nocy. potem stopniowo ograniczałam karmienia w
      dzień, zeszłam z 3 na jedno, po obudzeniu. zastąpiłam mleko z piersi
      modyfikowanym z niekapka. któregoś dnia po prostu nie dałam cyca, córka się nie
      domagała. wszystko trwało może 1,5 miesiaca.
    • ewa_84 Re: jak udało się Wam odstawić maleństwo od piers 23.12.06, 16:54
      Mój synek ma 5 m-cy i od trzech dni dostaje butle na noc i nie było wcale
      problemów, złapał butle od razu i wypił przwie 180 ml.
      • behemot79 Re: jak udało się Wam odstawić maleństwo od piers 23.12.06, 18:09
        Ja też odstawiałam synka stopniowo - po kolei wykluczałam kolejne karmienia.
        Udałao sie bez żadnych problemów - oboje znieslismy to całkiem dobrze. Karmiłam
        Kubę prawie rok. I kiedy teraz o 2:30 wstaję, żeby przygotować młodemu mleko,
        to troche tęsknię za czasami, gdy po prostu rozchylałam koszule nocna a młody
        ssak zaspokajał apetety, potrzebe bliskości, czy co tam jeszcze chciał...:-)
    • bebe73 Re: jak udało się Wam odstawić maleństwo od piers 24.12.06, 01:27
      Stopniowo. Najpierw ograniczyłam karmienie w dzień, potem karmiłam tylko
      wieczorem i w nocy, potem tylko wieczorem, aż w końcu przestałam karmić również
      wieczorem. I nie było łatwo, ani dla mnie ani dla niej. Z jednej strony
      chciałam już to skonczyć bo mnie to męczyło (karmiłam prawie 14 miesięcy)ale z
      drugiej strony czułam sie jak wyrodna matka która robi krzywdę swojemu dziecku.
      i chyba tak jak Ulfa zniosłam to gorzej niż moje dziecko.
    • blueluna Re: jak udało się Wam odstawić maleństwo od piers 25.12.06, 11:53
      Bez zadnego problemu - w wieku 8 miesiecy.
      Najpierw zastepowalam kolejne karmienia w ciagu dnia mlekiem z butelki.
      Gdy zostaly tylko nocne karmienia pewnego wieczoru to maz poszedl usypiac
      Przemka, ktory zasnal bez problemu bo byl podstepnie nakarmiony wczesniej
      mleczkiem z buteki i kolacja.
      W nocy marudzil troszke i szukal mnie jako jadlodajni, ale dostal w zastepstwie
      butle co go dosyc szybko uspilo.
      Po kilku dniach, stopniowo, rezygnowalismy z dopajania w nocy zastepujac butle
      utuleniem.
      Po jakims tygodniu skonczylo sie karmienie w nocy. Od tego czasu Przemek,
      majacy obecnie 17 miesiecy, je kolacje kolo 19 - 20, troszke sie pobawi, wypija
      troche kompotu, kapiel i spanie do okolo 9 rano :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja