Nawał pokarmu - ratujcie !!! :(

24.12.06, 11:19
Co robic? 5 dzien po porodzie, nie moge dotknac piesi..bola, sa obrzmiale. A
jak mala ssie to mam wrzenie ze mi odpadna :( Waza ze 4 kg kazda... :( Masuje
je, robie cieple oklady - nic nie pomaga! Obkladalam tez kapusta.. Czy mozna
lodem?? Nie grozi to jakims przeziebieniem piesi? Cyba tylko wtedy czuje ulge
jak je troche schlodze ale tymczasowa. Pomozcie bo mam juz zalamanie :(
Wszystko mnie boli a do tego jeszcze piersi :(
    • marzec7 Re: Nawał pokarmu - ratujcie !!! :( 24.12.06, 11:39
      Koniecznie trzeba coś robić, aby nie doszło do zapalenia piersi.

      Zmocz pieluszki tetrowe i włóż do zamrażarki. Gdy zamarzną połóż się i obłóż
      nimi piersi. gdy się ogrzeją, znów do zamrażarki i po zmarznięciu ponowanie
      zrób okłady. Ważne, aby robić to PO karmieniu, aby nie utrudnić wypływu pokarmu.

      Gdy pokarmu nazbiera się bardzo dużo, to przed nałożeniem okładów,można
      odciągnąć trochę pokarmu, ale tylko troszeczkę. I robić okłady.

      Jest to bardzo skuteczne. Mam dwoje dzieci i przerobiłam nawał w przypadku
      obojga.

      Jakbyś miała jakieś jeszcze pytania, to pisz. Pozdrawiam
      • mamitka Re: Nawał pokarmu - ratujcie !!! :( 24.12.06, 12:16
        Dzieki!!! ide mrozic..
      • mynia0 Re: Nawał pokarmu - ratujcie !!! :( 24.12.06, 12:25
        to są świetne rady - polecam także z własnego doświadczenia. ale mroziłabym
        raczej liście kapusty, a nie pieluchy - przykładaj po karmieniu chłopdne okłady
        i te liście zmrożone. jak tylko pojawią się guzki / bolą, jak cholera/, próbuj
        rozmasowywać, żeby nie doszło do większych zastojów.
    • b.bujak Re: Nawał pokarmu - ratujcie !!! :( 24.12.06, 14:02
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=54431365&a=54431511
    • malgosiek2 Re: Nawał pokarmu - ratujcie !!! :( 24.12.06, 20:02
      Pielęgnacja piersi:
      -właściwa technika karmienia
      Przy nawale mlecznym:
      -ograniczenie spożycia płynów
      -okłady rozgrzewajace ze spirytusu-najpierw natłuścić pierś i na ok.2 godz okład
      -okłady z liści kapusty nie dłużej niż 2 godz
      -ciepły przysznic na piersi
      -można wsadzić pierś do miski z ciepłą wodą
      -odciąganie mleka w ilości takiej,by piersi nie były napięte czyli do pozbycia
      się uczucia dyskomfortu i napięcia
      -lekki masaż piersi,by udrożnić kanaliki mleczne-najpierw natłuścić pierś
      oliwką i ruchami kolistymi wykonać masaż,ale delikatnie.-środki p/bólowe-masaż
      okolicy karku i szyi
      -zimne okłady po karmieniu
      Częste i efektywne karmienia
      Przy popękanych brodawkach:
      -utrzymanie piersi w czystości
      -do mycia piersi nie używać mydła
      -jak najczęstsze wietrzenie piersi-chodzenie w stroju topless po domu
      -zmiana pozycji w czasie karmienia-brodawka ma być uciskana w różnych
      płaszczyznach i punktach
      -prawidłowe odstawienie dziecka-ucisnąć małym palcem brodawkę przy buzi
      dziecka,a nie ją ciągnąć do siebie
      -smarowaniw brodawek własnym mlekiem przed i po karmieniu lub też maścią
      Bephanten(nie zmywać przy karmieniu maści)
      -przy bardzo popękanych brodawkach-wycisnąć na nią kroplę wit.E z kapsułki-
      przed karmieniem zmyć
      -między karmieniami nosić wkładki laktacyjne
      - można użyć kapturków
      -częste i krótkie karmienia
      -unikanie przepełnienia piersi
      -zastosowanie lekówp/bólowych-paracetamol
      Przy zakażeniu gruczołu piersiowego
      -nie rezygnować z karmienia
      -przystawiamy dziecko najpierw do chorej piersi
      -jeśli pokarm zalega należy go odciągnąć
      -ciepłe pokłady,ciepła kąpiel ułatwiają wypływ mleka
      -okład rozgrzewający lub okłady z zimnego twartożku,okłady ze zgniecionych
      liści kappusty- na okes 2 godz-zmniejszają ból i zapobiegają rozwinięciu sią
      stanu zapalnego
      - nie nosić obcisłego biustonosza oraz z fiszbinami
      Mam nadzieję,że okrzą się one przydatne jak trzeba będzie
    • marzena19831 Re: Nawał pokarmu - ratujcie !!! :( 25.12.06, 11:29
      ja tak miałam na 3 dni po porodzie bo mój synek nie mógł sie dossac bo miałam
      zbyt płaskie brodawki i wiesz co byłi dla mnie zbawieniem? odciagacz pokarmu,
      taki najprostszy reczny.najpierw odciagnełam az przesały mnie bolec piersi
      (duuzo było tego pokarmu)a pózniej powoli sutki mi sie od tego papowania troche
      wyciagneły i mały wkoncu mógł sie powoli powoli dossac. dzis nie mamy juz
      problemu, mały je do woli a mnie nie bola juz piersi;-)
      • mamitka Re: Nawał pokarmu - ratujcie !!! :( 26.12.06, 17:28
        Dziewczyny wielkie dzieki za odzew! :) Juz jest nieco lepiej. Pomogla kapusta,
        mrozone pieluchy i ogrzewanie piersi przed karmieniem. Teraz tez spie w dosc
        obcislym staniku i po nocy nie mialam juz tych bolesnych guzków.Mam nadzieje ze
        jeszcze ze 2 dni i bedzie dobrze.
        Bardzo Wam dziekuje! :)
    • becik1 Re: Nawał pokarmu - ratujcie !!! :( 26.12.06, 20:29
      ja miałam to samo i pomogła kapusta, ciocie miałam położna i dzieki niej
      wszystko ok. Kazała masować piersi co godzine i nie robiłam tego ja tylko mój
      móż gdyż piersi tak bolały że ja sama nie byłam w stanie robić tego. Dodatkowo
      idź pod prysznić i rozgrzej ciepła woda wtedy sama bez problemu troche
      rozmasujesz. Powodzenia wiem co to jest za bol ale jak to przejdzie to poźniej
      sie juz wszystko unormuje
    • marekcrom [...] 02.01.07, 18:21
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • bgolebio Re: Nawał pokarmu - ratujcie !!! :( 02.01.07, 19:15
      A ja musze zaprotestować.
      - przy nawale na pewno nie należy ogrzewać piersi - w ten sposób jedynie
      zwiększa sie produkcja pokarmu!
      - przykładanie czegokolwiek mrożonego może doprowadzić do zaziębienia piersi
      - masowanie też nie jest polecane, a jedynie delikatne głaskanie
      - obcisły stanik może doprowadzić do zastoju - lepiej wogóle go nie nosić albo luźny
      - za to jak najbardziej: częste przystawianie do obu piersi, schłodzona kapusta,
      zmienianie pozycji przy karmieniu i... cierpliwość (mija)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja