paląca karmiąca !!!

26.12.06, 16:23
Paliłam przed ciążą ok.siedmiu lat czyli dłuuugo za dłuuugo (licealne
nawyki). Jak zaszłam rzuciłam, nie powiem że odrazu bo zajęło mi to ze cztery
tygodnie ale rzuciłam!
Stałam się zatwardziałą przeciwniczką palenia...aż do porodu.
Jak tylko urodziłam ochotka na dymka wróciła jak bumerang!
Teraz mała ma cztery i pół mc-a i przyznam, że zdarzy mi się od czasu do
czasu (raz na tydzień, dwa) pociągnąć choć karmię piersią. Tłumaczę sobie, że
zaraz po karmieniu to można bo wywietrzeje;)itd. A jak wyjeżdżam na kilka
godzin to rozpuszczam się jak dziadowski bicz:(
Potem karmię i mam wyrzuty sumienia, patrze na małą i czuję się jakbym jej
podawała truciznę.
Błagam napiszcie czym to grozi (małej oczywiście bo czym mi to wiem z
autopsji) jeżeli macie jakieś konkretne info-mam nadzieję, że otrzeźwieję!
    • ptasie_mleczko1 Re: paląca karmiąca !!! 26.12.06, 17:37
      nie wiem, czy to co napiszę w czyms ci pomoże
      moja siostra karmiła piersia i paliła, troche popalała również w ciąży
      moja siostrzenica jest alergiczką, ma alergię na sporo rzeczy, cały czas jest
      na lekach wziewnych i jakichś tabletkach, gdy kilka lat temu pierwszy raz
      pojechała latem na wieś dostała tak silnej alergi na trawę że znalazła się w
      szpitalu, strasznie się dusiła
      według lekarki palenie przez siostrę papierosów w ciąży, podczas karmienia i w
      domu w obecności dziecka w dużej mierze przyczyniło sie do tego ,że dziewczyna
      ma taką alergię
      szkoda mi tej mojej siostrzenicy, ale siostra ma przecież własny rozum
      siostra pali w domu
      mi - gdy u niej jestem -strasznie śmierdzi
      gdy moja córka idzie do siostrzenicy bawić się to po powrocie do domu gdy ją
      rozczesuję to strasznie śmierdzą mi jej włosy (moja córka ma bardzo długie
      włosy)
      dodam że na skutek przyjmowania leków na alergię siostrzenicy niestety sporo
      sie przytyło (ma 10 lat)
      rzuć to świństwo!!!
    • lidek0 Współczuję Twojemu dziecku 26.12.06, 19:33
      "patrze na małą i czuję się jakbym jej
      podawała truciznę" Przecież Ty podajesz jej truciznę, ale nic dziwnego skoro od
      samego poczęcia fundowałaś jej nikotynę, skoro wtedy nie zmądrzałąś to na cuda
      nie liczę a małej współczuję.
      Ale trzymam kciuki żeby się udało ostatecznie zerwać z nałogiem.
    • babie_lato1 Re: paląca karmiąca !!! 26.12.06, 22:01
      Wg "pierwszego roku życia dziecka" bierne palenie dziecka może powodować kolki,
      infekcje układu oddechowego, zwiększone ryzyko śmierci łóżeczkowej.
      Paliłam 8 lat (licealne nawyki), po prostu UWIELBIAłAM palic, była to moja
      wielka namiętność. Radykalnie rzuciłam palenie dla męża, zanim zaszłam w ciążę,
      ale zdarza mi się chętka na papierosa oczywiście do dziś. Myślę, że tak już
      zostanie. Jednak nie palę. Twoje sumienie ma racje, że Ci to wyrzuca. Wyluzuj,
      naprawdę można i na pewno warto. Dla małej :)
      • kgbx2 Re: paląca karmiąca !!! 26.12.06, 23:25
        ja paliłam ponad 10 lat - rzuciłam w pierwszej ciąży również nie od razu tylko
        stopniowo - do dziś nie palę ale nie powiem czasem mam ochotę i zdarzyło mi się
        parę razy "pociągnąć" od koleżanki pomiędzy ciążami i okresami karmień - raz w
        okresie w którym karmiłam starszą córkę zezłościłam się na męża i zapaliłam
        papierosa ale pociągnęłam tylko dwa razy bo wyrzuty sumienia nie pozwoliły mi
        na więcej. Zerwałam z nałogiem i nie palę głównie ze względu na dzieci i dla
        nich, żeby były zdrowsze i od małego nie musiały być biernymi palaczami ale
        wiem, że ja sama "palaczem" zostanę już na zawsze i jeszcze nie raz będę
        musiała walczyć z ochotą na papieroska mimo tego, że już od dawna nie znoszę
        zapachu papierosów w każdej postaci .....
    • jani78 gdybym paliła - nie karmiłabym piersią 27.12.06, 01:20
      kiedyś usłyszałam mądre zdanie (tak mi się wydaje), że lepiej w takim przypadku
      po prostu podać butelkę
      • figrut Re: gdybym paliła - nie karmiłabym piersią 27.12.06, 01:56
        jani78 napisała:

        > kiedyś usłyszałam mądre zdanie (tak mi się wydaje), że lepiej w takim przypadku
        > po prostu podać butelkę
        Co za bzdury. Autorka wątku nie napisała, że pali jak smok ale, że od czasu do
        czasu sobie zapala papierosa. Krowy które dają mleko często pasą się przy
        ruchliwych ulicach i od części z nich to mleko przerabia się na modyfikowane. W
        tym mleku również zdarzają się nieporządane w mleku związki które wdychają
        krowy. Nie sprawdza się każdej parti mleka, lecz robi się to co którąś partię.
        • jani78 Re: gdybym paliła - nie karmiłabym piersią 27.12.06, 07:28
          ok, w takim razie moje stwierdzenie było raczej skierwane do mam, które palą jak
          smok. Leżałam z małym w szpitalu i napatrzyłam się na mamy (konkretnie 3), które
          częściej niż co godzinę wyskakiwały na papieroska a potem jak gdyby nigdy nic
          karmiły piersią - aha dzieci miały zapalenie oskrzeli, które nie chciało
          ustępowac. Pielęgniarki oczywiście upominały mamy, ale te miały to gdzieś. Jak
          zwykle nie ma reguły - moja mama nie paliła a ja zapalenie oskrzeli miałam co
          najmniej raz na 2 miesiące...
    • kowalikm Re: paląca karmiąca !!! 27.12.06, 10:04
      witam,
      jak czytam to jakbym czytała o sobie. jestem
      na prawdę szczęśliwa, że udało mi się wziąć rozwód
      z fajkami. Moim zdaniem najgorsze jest uzależnienie
      które leży w psychice. Mój mąż pali. Ja też paliłam
      ok. 10-15 dziennie. Nie przeszło mi nawet kiedy byłam
      w ciąży po raz pierwszy. Niestety poroniłam w trzecim miesiącu.
      Widocznie tak miało być... Oczywiście nie rzuciłam papierosów.
      Ale gdzieś we mnie (głęboko ukryte) sumienie podpowiadało:
      "a może to właśnie papierosy...". Po 5 latach znów zaszłam
      w ciążę. Nie muszę wspominać o stresie jaki jest
      kiedy czeka się aż minie 3 miesiąc ciąży. Paliłam 8 tygodni.
      Potem powiedziałam sobie, że moje dziecko musi być zdrowe,
      a że to właśnie ode mnie zależy stwierdziłam że nadszedł czas
      żeby rozstać się z nałogiem - przynajmniej do czasu narodzin
      maluszka. Pomogły mi w tym hormony ciążowe, które przezwycięży
      głód nikotynowy. Nadmienię, że wcześniej (przed ciążą) próbowałam
      plastrów, ktore oczywiście nie pomogły. W ciąży obok różnych zachciewajek
      mażył mi się papierosek. Przeglądałam już forum rozglądając się jak
      bardzo nikotyna i substancje towarzyszące przenikają do mleka - inaczaje mówiąc
      jak bardzo będę truć moje dziecko.
      Mnie się udało (na razie) mały ma 7 miesiący, a ja od ponad roku nie palę. Nie
      ukrywam, że często myślę o dymku, ale z drugiej stroną jestem mamą i jak patrzę
      na mojego długo oczekiwanego, kochanego malucha myślę sobie, że muszę się
      "poświęcić". Coś za coś. Przynajmniej jakiś czas (a jak się uda dłużej). Inne
      argumenty do mnie nie przemawiają. Myślę że strasznie męczyłoby mnie sumienie,
      gdyby mojego brzdąca dusiła astma - być może spowodowana moim paleniem.
      Życzę Ci żebyś również znalazła właściwe dla siebie argumenty, które pozwolą Ci
      (prznajmniej na czas karmienia) pożegnać się z tą przyjemnąścią/nałogiem.
      I jeszcze jedno - nie szukaj odpowiedzi na forum - to Twoje dziecko, Twoje
      sumienie i Twoje wybory...
      Zabrzmiało na koniec poważnie, ale to wbrew pozorom poważna sprawa. Pozdrawiam.
      • marcelaga Re: paląca karmiąca !!! 27.12.06, 10:17

        • marcia74 Re: paląca karmiąca !!! 27.12.06, 10:53
          Nie racjonalizuj i nie usprawiedliwiaj sie - rzuc palenie, bo w kazdej ilosci
          szkodzi Twojemu dziecku. Trzymam kciuki zeby Ci sie udalo!
          • kalinkaagata Re: paląca karmiąca !!! 27.12.06, 11:36
    • kiksza Re: paląca karmiąca !!! 27.12.06, 19:50
      wiadomo ze papierosy dobrem nie sa, ale jak sie wypali od czasu do czasu to nie
      ma wiekszego wplywu.Mam kolezanke co palila w ciazy i teraz tez pali , karmiac,
      jej dziecko rozwija sie bez zarzutu i jest okazem zdrowia. Rodza sie rozne
      dzieci, matki nie pala a dzieci maja alergie ze hoho
      • oda100 Re: paląca karmiąca !!! 27.12.06, 20:04
        mysle ze to niesamowite zagrozenie!; o rany, jeden papieros na tydzien zapewne
        na zewnatrz gdy dziecko spi w swoim pokoju.. nie przesadzjamy. Zagrozenie jest
        takie, ze papierosy to nalog, uzalezniasz sie, bedziesz palia wiecej i wiecej,
        potem moze w obcecnosci dziecka, bedziesz truc siebie i wszystkich dookola
      • synek28 Re: paląca karmiąca !!! 01.01.07, 21:54
        Drogie kolezanki!
        Myslicie że skoro rzuciłyscie palenie w ciązy a przed paliłyscie iles tam lat -
        to wasz organizm jest czysty?! Nieprawda!!!!!!!DZiecko dostaje taka sama
        trucizne jakbyście paliły. Na zdrowie dziecka pracuje sie już 5 lat przed
        ciążą. Ja w ciąży oczywiście też nie paliłam- bałam sie poronienia. Pod koniec
        zdażał mi sie jakis fajek ale sporadycznie. Po porodzie przez 8 miesięcy tez
        nie paliłam nicccccc ale potem nęrwy stres no i czasem zdarza sie , ale mojemu
        małemu nic nie jest a i pani doktor powiedziała że od 1-3 dziennie w dłuższych
        przerwach miedzy karmieniami nic się nie stanie. Gorszy dla dziecka jest stres
        który matka przeżywa.Więc nie róbcie z tego że dziewczyna czasem zafajczy
        tragedii w skali światowej i niech już dziewczyna nie ma wyrzutów sumienia bo
        sie zamęczy!
    • mama_marcela1 Re: paląca karmiąca !!! 28.12.06, 00:05
      dziewczyno! co ty robisz!
      moja koleżanka też paliła karmiąc, małą ma mnósteo alergii, co 2 tyg ma chore
      gardło. jak nie gardło to oczy, to węzły chłonne. strasznie ranisz
      dziecko,narażasz na wiele chorób i to bardzo groźnych,
      Na moje albo rzuć palenie albo przetań karmić bo jedn o drugir wyklucza w tym
      wypadku.
      Dzieck opowinno dostać od mamy najwięcjej witamin i odporności co daje
      karmienie piersią a ty jej podajesz tytoń!!!!!!!!!!
      • figrut Re: paląca karmiąca !!! 28.12.06, 00:56
        Alergie i zapadanie na wszelkiego rodzaju choroby nie muszą mieć związku z
        paleniem. Palenie jest złem i chyba wszyscy się z tym zgodzą, ale litości, nie
        wszystkie dzieci palących i karmiących matek skazane są na choroby i alergie,
        tak jak nie wszystkie dzieci mam które nigdy nie paliły i bardzo dbały o siebie
        w ciąży a później o dziecko będą okazami zdrowia bez żadnych skłonności do
        alergii. Moja Teściowa ma dwóch synów. Pierwszy [mój niemąż] karmiony książkowo,
        na piersi do 4 miesiąca życia, Teściowa dbała o siebie w czasie ciąży. Od 6
        miesiąca drugiej ciąży Teściowa żyła tylko kawą i papierosami. Swojego drugiego
        syna karmiła do drugiego miesiąca życia piersią, karmiła "po domowemu", czyli
        tradycyjnie jak to kiedyś było i przy okazji wypalała dwie paczki sportów
        dziennie i gryzła ziarna kawy [nie piła, tylko zjadała kawę]. Obydwaj zdrowi i
        bez skłonności do chorób, bez alergii. Mój niemąż chudy strasznie i kopci dwie
        paczki 25 dziennie, jego brat muskularny, wysoki i ma wstręt do papierosów
        [pewnie przepalił się nimi w życiu płodowym]. Nie jest przesądzone, że dzieci
        palaczy będą bardziej chorowite, choć nikotyna jest bardzo szkodliwa.
        • lidek0 Re: paląca karmiąca !!! 28.12.06, 11:15
          Papierosy owszem nie są odpowiedzialne za wszystkie choroby tego świata, ale
          moga powodować wiele problemów zdrowotnych i chociażby dlatego warto nie palić
          w ciąży i jak sie ma dziecko. A niemężowi pogratulować braku rozsądku.
        • olera24 Re: paląca karmiąca !!! 28.12.06, 11:54
          brat niemęża po prostu duzo szczęścia miał, w zyciu nic nie jest przesądzone,
          ale mozna mniej lub bardziej narażac sie na niebezpieczeństwo. Nieteściowa
          ryzykowała i wygrała, ale innej nie musi sie udac.
          • 2006m1 Re: wkurza mnie takie gadanie 28.12.06, 14:00
            kazdy czlowiek wie z czym sie wiaze palenie ,wiadomo ze choroby czy alergie itp
            moga ,ale nie musza brac sie od palenia .No i co z tego??Jestes dorosla wiesz o
            ryzyku, a pomimo tego szukasz glupich tlumaczen typu "wywietrzeje".
            zdecydowalas sie na dziecko i karmienie to wez i nie pal i tyle,albo przestan
            karmic i pal dalej.

            i prosze was bardzo bez glupiego gadania moze ale nie musi,niewazne, papieros
            to ryzyko a ryzyka mozna swiadomie unikac.
            • olera24 Re: wkurza mnie takie gadanie 28.12.06, 14:07
              ale czemu swją wypowiedź kierujesz do mnie???
    • basiak6 karmienie przed i po karmieniu 02.01.07, 14:45
      To nie chodzi tylko o karmienie kiedy sie karmi... nawet jesli matka pali
      jednego papierosa dziennie, i tak uwaza sie ze lepiej karmic piersia niz podac
      mieszanke (mleko matki nawet z nikotyna jest lepsze).

      Ale co z cala reszta? Jesli np tatus pali, tak jak maz mojej kolezanki, niby
      pali na balkonie ale jak wchodzi do mieszkania, dym i tak czuc a dziecko to
      wdycha. Nie ma poczucia winy bo wychodzi i sam nie czuje.
      Moja inna kolezanka zaczela palic jak skonczyla karmic, wczesniej cala ciaze i
      podczas karmienia w ogole nie palila.
      Ale wiadomo ze rowniez to palenie 'balkonowe' szkodzi, jej dzieci lecza sie w
      tej chwili na astme w sanatorium.
      Nie mowiac o przekazywaniu nalogu dzieciom.
      Mysle ze warto szukac pomocy jak zerwac z nalogiem, mimo ze nie jest to latwe.
      Moj maz palil dlugo, przestal jak zaszlam w ciaze.
      • beniusia79 Re: karmienie przed i po karmieniu 03.01.07, 08:23
        dziewczyny nie palcie gdy karmicie! pomyslcie o swoich dzieciatka, nie myslcie tylko o sobie. ja palilam prawie 10 lat (oczywiscie zaczelam tez w liceum :-). czasem palilam mniej, czasem wiecej, czasem przez kilka miesiecy wcale. bylo to raczej palenie imprezowe. czasem jednak wypalalam paczke fajek dziennie, wiem wiec jak to jest... gdy zaszlam w ciaze to przestalam palic. teraz karmie (mala ma pol roku) i choc czesto mam ochote na papierosa (wszyscy nasi znajomi kopca) to powstrzymuje sie, bo wiem, ze najwazniejsza jest teraz moja corcia. moj maz tez palil, gdy bylam w ciazy rzucil.
    • magia Przeczytaj 03.01.07, 12:16
      www.mediweb.pl/forums/viewtopic.php/t=13883/start=0/postdays=0/postorder=asc/highlight=.html
      tiny.pl/wgt7
      e-kobiety.pl/content/view/1565/44/
Pełna wersja