bolesne kłucie PO karmieniu - pomocy! co to jest?

29.12.06, 21:17
Witam, jestem mamą 6 miesięcznej dziewczynki i pierwszy raz spotyka mnie coś
takiego. Po każdym karmieniu zaczyna mnie boleć pierś (dotyczy to tylko
jednej), a właściwie kłuć, piec! Kłucie rozchodzi sie jakby falami od sutka
wgłąb piersi (tak jakby kanalikami???). Ta pierś zawsze produkowała więcej
pokarmu niż druga i zdarzały mi się zastoje, a podczas takiego zastoju i po
nim bolący sutek. Sutek nie jest popękany ale prawie od początku ujście
jednego kanalika jest rozszerzone, jakby białawe wokół. Proszę o pomoc, może
miałyście z czymś takim do czynienia, okropnie mi to doskwiera szczególnie
nocą mam ochotę wydrapać sobie tą pierś! Co robić?
    • zuza112 mam podobnie... 29.12.06, 21:57
      niestety nie pomogę Ci, bo sama nie wiem dlaczego tak się dzieje. Ja też mam
      podobny problem. Moj synek ma 6 miesięcy i od jakiegoś czasu też czuję kłucie w
      piersiach podczas karmienia - przeważnie pod koniec karmienia. Zastanawiałam
      się czy dziecko nie zaciska mi dziąsełek (nie ma jeszcze zębów) na brodawce i
      stąd ten ból. Na początku synek ssie normalnie, potem jakby się bawił i
      zaciskał na brodawce. Ale też mam wrażenie, że boli gdzieś w środku, potem na
      chwilę przestaje i boli znowu. To takie kłucie, pieczenie, swędzenie, ale czuję
      je raczej w samej brodawce, a nie w całej piersi.
      • wierny_1 Re: mam podobnie... 29.12.06, 22:32
        Objawy rzeczywiście masz podobne, tylko że u mnie to kłucie pojawia się dopiero
        po karmieniu i to kilka, kilkanaście minut po, dopuki mała ma brodawkę w buzi
        wszystko jest ok; trwa to około godziny, może dłużej, a potem znika, wraca
        dopiero po karmieniu z tej piersi. Dziwne to, a dotego szczególnie bolesne w
        nocy, w dzień mniej. Dzięki za odpowiedź, trzymaj się, damy radę ;)))
        • mamazo Re: mam podobnie... 30.12.06, 16:53
          A czy dziecko nie ma pleśniawek? Albo ostatni brałaś antybiotyk?
          • wierny_1 Re: mam podobnie... 30.12.06, 17:18
            nie, córa nie ma pleśniawek, a ja nie brałam antybiotyku od kilku lat! ta biała
            obwódka wygląda jak "wymoczony" sutek, nie ma nalotu ani niczego podobnego i
            dlatego właśnie nie wiem o co chodzi
            • kasiak37 Re: mam podobnie... 30.12.06, 17:38
              ja tak mialam i moja polozna wybadala u mnie zastoj.Przed karmieniem trzeba
              piers rozgrzac i rozmasowac zgrubienia,potrzasac piersia,podrzucac ja.Potem
              przystawiac dziecko najlepiej spod pachy.U mnie pomoglo.
              PS.Zastoj boli dziwnie,tak jakby w okolice sutka wbijac szpile az do samych zeber.
            • monika_staszewska Re: mam podobnie... 03.01.07, 15:44
              Obwódka wyglądająca jak "wymoczony sutek" może wskazywać na to, że dziecię w
              czasie ssania trochę za płytko trzyma pierś i przyszczypuje fragment brodawki
              do twardego podniebienia. Podrażnione zakończenia nerwowe powodować mogą bardzo
              silny ból nie tylko tuz po karmieniu, ale nawet w miedzy czasie. Może spróbuje
              Pani czy karmienie w pozycji "spod pachy" przyniesie poprawę.
              pozdrawiam :)
              monika staszewska
              • wierny_1 Re: mam podobnie... 06.01.07, 13:03
                Dziękuję za radę, ale problem chyba nie leży w zbyt płytkim chwytaniu brodawki
                bo córcia chwyta ją bardzo głęboko, ale jest bardzo żywym dzieckiem a do tego
                ma już 2 zęby i często przy karmieniu, jak zaspokoi już pierwszy głód, odwraca
                się, bawi, wszystko ją interesuje i często nie puszcza piersi, więc trochę ją
                maltretuje, może faktycznie podrażnia zakończenia nerwowe... przez kilka dni
                ból był mniejszy, albo nie było go wcale, wczoraj znów zabolało. Pomaga
                paracetamol, więc to też może potwierdzać podrażnienie.Jeszcze raz dziękuję i
                pozdrawiam. s.
                • kofkak Re: mam podobnie... 06.01.07, 16:43
                  ja też odczuwam taki ból, tez nasila się nocą, z tym, że ja karmie dziecko
                  odciąganym pokarmem, więc to chyba nie efekt zastoju ani pogryzienia przez
                  dziecko, bo laktatorem opróżniam piersi całkowicie. Wydawało mi się, że problem
                  polega na tym, że piersi (kanaliki) po "wypróżnieniu" się jakoś obkurczają, stąd
                  ten ból. mogę się mylić, bo nie znam się na prosesie produkcji mleka i anatomii
                  karmiącej.
                  Na ten ból pomaga mi ogrzanie piersi gorącym okładem. Spróbuj, może Tobie też
                  pomoże, powodzenia :)
                • monika_staszewska Re: mam podobnie... 08.01.07, 21:30
                  No właśnie takie szarpanie, rozglądanie, popuszczanie piersi po jakimś czasie
                  ssania może być przyczyna problemu, bo córcia wtedy płycej trzyma pierś.
                  Sugerowane przez kofkak ocieplenie też powinno pomóc. No i pozamawiam Panią na
                  zabieranie piersi wtedy, gdy Panna zaczyna harce. Jak się zorientuje, że one
                  powodują zniknięcie piersi powinna przestać szaleć podczas karmienia.
                  pozdrawiam :)
                  monika staszewska
Pełna wersja