Pani Moniko - jest coraz gorzej!!!

11.01.07, 15:57
Wczoraj radzila mi Pani przez telefon czeste i dlugie odciaganie (dziecko 4,5
mies., nagle praktycznie zanikl mi pokarm). Staram sie jak moge, chociaz
uczciwie mowie, ze nie moge odciagac co dwie godziny (jestem z dzieckiem sama
caly dzien, poza godzinami, ktore spedzam pracujac). Niestety dzis jest
jeszcze gorzej niz wczoraj. Wczoraj odciagalam po ok. 5 ml, w nocy i dzis rano
NIC, teraz doszlam do 2-3 ml gora (odiagalam po 20 min. z kazdej piersi).
Melise pije, ale raczej przydalaby mi sie nalewka na spirytusie ;), bo
zaczynam to czarno widziec. Co moge zastosowac? Wiem, ze mowila Pani o
tygodniu takiego odciagania, ale po dobie jest gorzej niz bylo jak zaczynalam.
    • agmani Re: Pani Moniko - jest coraz gorzej!!! 12.01.07, 15:21
      Od rana sciagnelam 10 (slownie: dziesiec) ml. Sukces jak cholera :((((((((.
      • monika_staszewska Re: Pani Moniko - jest coraz gorzej!!! 12.01.07, 15:35
        No sukces, sukces :)) 10 mililitrów to więcej niż 0 ml.
        Nalewka może nie za bardzo, ale lampka winka może być :) A pozostałe zalecenia
        to spokój, spokój i jeszcze raz spokój. Nawet jeśli przez kilka dni będzie Pani
        odciągała znacznie mniej to w ciągu kolejnych stopniowo uda się odciągać
        więcej. A na dobry początek przerwa na dłuższy sen - powiedzmy czterogodzinny
        jeśli się uda. Jeśli jest PAni bardzo zaniepokojona, zdenerwowana to oprócz
        jednorazowej lampki wina proszę w najblizszym czasie wspomagać się Ziołowymi
        Tabletkami Uspokajającymi Herbapolu.
        pozdrawiam :)
        monika staszewska
        • agmani Re: Pani Moniko - jest coraz gorzej!!! 13.01.07, 15:53
          Herbapolu sie nie da, ale co mam, tym sie wspomagam ;). Dziekuje za optymizm!
      • michaas Re: Pani Moniko - jest coraz gorzej!!! 12.01.07, 16:09
        hej, nie martw sie, poniewaz nie od razu bedziesz miala lawine mleka, zwykle po
        3,4,5 zauwazalna jest roznica.glowa do gory...
    • bazia8 Re: Pani Moniko - jest coraz gorzej!!! 13.01.07, 12:30
      Agmani, miałam podobną sytuację - od mocnego stresu pokarm "zanikł" mi z dnia
      na dzień. Naprawdę stres powoduje blokadę wypływu mleka, nie poddawaj się i
      odciągaj. Ja piłam melisal na odstresowanie i odrobinę piwa przed snem. Ten
      kryzys miałam prawie trzy miesiące temu i jakoś nadal udaje mi sie karmić (choć
      wciąż dokarmiam sztuczniakiem). Od czasu do czasu laktacja u mnie "siada" i
      musze ją podkręcać laktatorem. Pogodziłam się z tym, że nie mam rzeki mleka:-)
      jesli moge Ci pomóc pisz na gazetowy.
      • agmani Re: Pani Moniko - jest coraz gorzej!!! 13.01.07, 15:52
        Dziewczyny, dzieki za pocieszenie, Bazia chetnie napisze.
        W nocy nie odciagalam, bo padlam, rano mialam takies 7 ml (czyli noworodka myszy
        juz bym wykarmila :D)! Teraz ciagle kiepsko, ale z 5 ml wiecej niz wczoraj o tej
        porze. Przy czym ruszyla prawa piers, a lewa nie.
        Popijam melise, herbatki na karmienie (dodaje na wlasna reke wiecej kozieradki,
        bo podobno dziala) i owocowe-chmielowe, piwo tez wypilam, wina troche poszlo do
        sosu do miesa ;). Ziola nie z Herbapolu, bo nie mieszkam w PL i polskich
        produktow nie mam, ale na pewno tak samo dobre.
        Dziecko leci praktycznie na Milupie i papkach (raz dziennie warzywna i raz
        owocowa), ale chcialabym miec mleka chociaz na jeden "moj" posilek. Moze sie
        uda, bo wczoraj juz bylam bliska zrezygnowania.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja