kocio-kocio
18.01.07, 18:55
Mam problem z moim synkiem. Staś w sobotę skończy 3 tygodnie.
Myślę, że wynika on w dużej mierze z naszej szpitalnej "przygody".
Stasiek spędził 5 dni w szpitalu (między 12 a 17 dniem życia), gdzie nocą był
karmiony butelką z takim absolutnie archaicznym naciąganym smoczkiem.
Od tamtej pory ma ewidentne kłopoty ze złapaniem piersi.
Kiedy już uda mu się dobrze chwycić, ciągnie elegancko.
Tyle że czasem nie udaje mu się kilkanaście razy pod rząd. Sam się szybko
orientuje, że coś jest nie tak, więc puszcza sutek i próbuje znowu.
Główny problem polega na tym, że przeżycia szpitalne bardzo go zestresowały.
Jest bardziej płaczliwy i kiepsko śpi.
Podczas takiej walki o sutek, zaczyna się prężyć, rozpaczliwie płakać i w
pewnym momencie przestaje próbować uchwycić pierś tylko ją "dziobie" otwartymi
ustami.
Jestem bezradna. Zupełnie nie wiem co robić.
Może ktoś ma jakiś pomysł?