nerwus przy piersi

18.01.07, 18:55
Mam problem z moim synkiem. Staś w sobotę skończy 3 tygodnie.
Myślę, że wynika on w dużej mierze z naszej szpitalnej "przygody".
Stasiek spędził 5 dni w szpitalu (między 12 a 17 dniem życia), gdzie nocą był
karmiony butelką z takim absolutnie archaicznym naciąganym smoczkiem.
Od tamtej pory ma ewidentne kłopoty ze złapaniem piersi.
Kiedy już uda mu się dobrze chwycić, ciągnie elegancko.
Tyle że czasem nie udaje mu się kilkanaście razy pod rząd. Sam się szybko
orientuje, że coś jest nie tak, więc puszcza sutek i próbuje znowu.
Główny problem polega na tym, że przeżycia szpitalne bardzo go zestresowały.
Jest bardziej płaczliwy i kiepsko śpi.
Podczas takiej walki o sutek, zaczyna się prężyć, rozpaczliwie płakać i w
pewnym momencie przestaje próbować uchwycić pierś tylko ją "dziobie" otwartymi
ustami.
Jestem bezradna. Zupełnie nie wiem co robić.
Może ktoś ma jakiś pomysł?
    • krztyna Re: nerwus przy piersi 19.01.07, 12:14
      Mój Filip w pierwszych dobaczy życia tez nie umiał jeszcze ssać (a raczej nie
      chciało mu się wysilać - leniuszek jest) i położna w szpitalu robiła troszkę
      brutalny zabieg, ale pomagał - ściskała sutek tuż za brodawką niemal do
      płaskości, wpychała w otwartą paszczę dziecka i przytrzymywała jego główkę
      lekko przyciskając do piersi przez 3-5 sekund. Zawsze działało :-)
      Ja musiałam się tego nauczyć, ale udało się - musisz tylko uważać, zeby małemu
      nie podwinął się język albo żebyś nie wepchnęła mu piersi pod język. Wtedy
      dziecko ma te kilka sekund na porządne złapanie a jest nieco zdziwione i nie w
      głowie mu irytacja.

      ------------
      Aniołek Platek (21.11.2004) - pamiętamy
      Filip (17.11.2006)
      • kocio-kocio Re: nerwus przy piersi 19.01.07, 12:56
        Znam tę metodę, ale ona nie pomaga, bo on po prostu nie zamyka buzi...
        • nalle Re: nerwus przy piersi 19.01.07, 12:59
          a w jakiej pozycji karmisz?
          u nas na nerwy przy piersi pomaga karmienie na lezaco
          • kocio-kocio Re: nerwus przy piersi 19.01.07, 13:23
            Na siedząco, na leżąco, na pół leżąco.
            Bez różnicy.
        • krztyna Re: nerwus przy piersi 19.01.07, 14:06
          Czyli trzeba znaleźć metodę żeby zamknął buzię :-)
          A długo trzymasz mu pierś "wepchniętą" do buzi? Wydaje mi się, że w końcu musi
          ją zamknąć, choć zdaję sobie sprawę, ze dzieci bywają cwańsze od cwanych metod
          swoich rodziców :-)
          A moze poszukaj poradni laktacyjnej, dobrej położnej środowiskowej itp.?

          ------------
    • monika_staszewska Re: nerwus przy piersi 19.01.07, 15:46
      Chciałabym Panią uspokoić, najprawdopodobniej problem sam zniknie. Staś zaraz
      zapomni o spotkaniu ze smoczkiem (skoro już się z nim nie widuje) i w końcu
      uspokoi się, bo przeżycia szpitalne odsuną się w przeszłość. Dzieci często
      odreagowują pobyt w szpitalu znacznie dłużej niż on trwał, więc niewątpliwie
      jeszcze chwila cierpliwości się przyda. A oprócz cierpliwości (wspomaganej
      ewentualnie herbatką z melisy czy syropem Melisal) warto zadbać o jak
      najwygodniejszą dla Pani pozycje do karmienia - jeśli Pani będzie rozluźniona
      Stasiowi powinno być łatwiej przystąpić do ssania, nawet jeśli kilka kolejnych
      prób uchwycenia piersi będzie nie udanych.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • kocio-kocio Re: nerwus przy piersi 19.01.07, 16:12
        Bardzo dziękuję :o)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja