Jak to naprawdę jest z dietą matki karmiącej?

21.01.07, 20:06
Mój synuś ma 8 dni. Karmię go piersią. Napiszcie mi proszę czy i jakich
produktów powinnam unikać.
    • kathia_25 Re: Jak to naprawdę jest z dietą matki karmiącej? 21.01.07, 20:11
      przede wszystkim ostrych i wzdymających,nie powinnaś pić kawy i mocnej
      herbaty,jeśli może wystąpić alergia to mleka i pochodnych mleka
    • rysymafa Re: Jak to naprawdę jest z dietą matki karmiącej? 21.01.07, 20:13
      czesc! po pierwsze moje gratulacje :)
      a po drugie powiem ci ze jesli dziecko jest zdrowe i nie ma jakis objawow
      alergika to jedz wszystko. nie daj sie omamic babciom czy tesciowym ze powinnas
      jesc tylko biale pieczywo i gotowane mieso i kompot z jablek.
      obserwuj malca jak sie czuje np jak zjesz cytrusa czy nie ma wysypek czy nie
      boli go brzuszek itd
      absolutnie na luzie :)
      ja niedawno skonczylam karmic cyckiem ( super wygoda nie trzeba szalec z
      butelkami) a jadlam nawet kotleta smazonego i nic
      mlody nie mial kolek i przesypia noce
      jedz warzywa i owoce( ty tez sie musisz normalnie zalatwiac hehe nie tylko
      kupka dziecka jest wazna ;) ) i pij duzo wody niegazowanej. jak cos to pisz na
      priva
      pozdrawiam kaska
    • rysymafa Re: Jak to naprawdę jest z dietą matki karmiącej? 21.01.07, 20:16
      no tak z przyprawami ostrymi, cola i kawa to w ogole nic z tego ale tak to
      reszta normalnie. najwazniejsze obserwowac dzidziusia czy nie ma objawow (
      metoda prob i bledow - mowi moja pani dr)
    • ktos1232 poczytaj wątek "do młodych stażem mam" 21.01.07, 20:19
    • basia_i_fasola Re: Jak to naprawdę jest z dietą matki karmiącej? 21.01.07, 20:22
      Gratulacje!
      Moja córeczka nie miała żadnych objawów nietolerancji pokarmowej i jadłam
      wszystko. Nigdy nie miała kolki.
      Nie piłam czarnej kawy, tylko 3 w 1 Nescafe.
      W czasie świąt Poleczka miała miesiąc, a ja zajadałam się uszkami, kapustą z
      grzybami i makowcem. A ona zniosła to świetnie ;)
    • mika_p Re: Jak to naprawdę jest z dietą matki karmiącej? 21.01.07, 20:22
      Pierwsza i najważniejsza zasada - nie wszystko naraz. Jak musisz zjeść bigos,
      to z czekoladą wstrzymaj się ze trzy dni. Zjadasz jedno i patrzysz na kupy,
      skórę, zachowanie, ulewanie.

      Druga zasada - lepiej rano niż wieczorem. Jak zjesz świnstwo rano i zaszkodzi,
      to do wieczora albo przejdzie, albo znajdziesz lekarza i lekarstwo. Jak zjesz
      wieczorem i zaszkodzi, to noc masz z głowy.

      Trzecia zasada - najpierw to co wartościowe i stosunkowo bezpieczne, a dopiero
      potem odradzane i śmieciowe. Czyli najpierw spróbuj buraczki, a potem bigos.
      Ale najpierw bigos, a potem pepsi :)

      Kawa nie jest zakazana :)

      Jak nie wiesz, w jakiej klejnosci eksperymentować z własną dieta, to wex
      schemat żywienia niemowląt i do swojej diety wprowadzaj warzywa w takiej
      kolejnosci, jak się wprowadza dzidziusiom. Czyli - kukurydza wczesniej, por
      później :)
    • ewelinka191 Re: Jak to naprawdę jest z dietą matki karmiącej? 21.01.07, 20:24
      witam!moj synus ma juz miesiac,caly czas karmie tylko piersia,jem praktycznie
      wszystko.poprostu rzeczy nowych staralam sie jesc z poczatku odrobine a z
      czasem coraz wiecej jesli widzialam ze malutkiemu nic sie niedzieje.z tego co
      zuwazylam to jedynie gdy zjadlam piers z kurczaka dosc mocno przyprawiona to
      malutki mial okropne wzdecia i meczyl sie biedny.dlatego staram sie jesc bez
      rzadnych przypraw.jedynie odrobina soli i pieprzu.pozdrawiam!!!
    • zona_mi Dlaczego karmiaca nie powinna jesc czekolady mama_ 21.01.07, 21:49
      Autor: mama_80 21.01.07, 15:05 + odpowiedz


      Czy ktos moze wie? Ja uwielbiam, moje cialo potrzebuje, karmie od tygodnia
      mojego maluszka i nie moge sie powstrzymac, zeby nie jesc slodyczy.



      • Re: Dlaczego matka karmiaca nie powinna jesc czek
      olimpia_b81 21.01.07, 15:07 + odpowiedz


      a nie powinna?Moze dziecko prochnice bedzie mialo?:)
      Jak nie ma przebojow z brzuchem Malca to wcinaj zdrowo.
Pełna wersja