karmienie piersią, nowe pokarmy, powrót do pracy

31.01.07, 15:43
Witam i proszę o poradę

Córka ma troszkę ponad 4 miesiące. Karmię ją tylko piersią. Idzie nam to
karmienie raz lepiej raz gorzej, ale chciałam ją utrzymac na samej piersi do
konca 6 miesiaca. Tydzien przed ukonczeniem Emilki 6 miesiaca wracam do
pracy.
Jak najlepiej zorganizowac te sprawy? Bo teoretycznie mogłabym ja karmic
niemal do konca, a potem zaczac wprowadzac jakies nowe jedzonko, ale boję
się, ze tyle zmian na raz nie jest dobrym pomyslem. Nie dosc, ze bede poza
domem, to jeszcze zacznie dostawac jakies nowe nieznane jedzenie..
Moze w takiej sytuacji lepiej zaczac wprowadzac nowe pokarmy przed
ukonczeniem 6 miesiaca?
I drugie pytanie- jak duza ilosc tego 'nowego' sie wprowadza? Ja wychodzac do
pracy zostawiam małą na 9 godzin (albo i 10 jak są korki) :-( więc mogą to
byc nawet trzy karmienia. Wlasnego mleka tyle nie uda mi sie odciągnąc, wiec
chytba bedzie musiala dostawac jakies sztuczne mleczko? Mam rację? Bardzo
prosze o pomoc, bo mam mętlik w głowie.
    • monika_staszewska Re: karmienie piersią, nowe pokarmy, powrót do p 31.01.07, 20:09
      Proponuję zacząć wprowadzać nowości na 2-3 tygodnie przed powrotem do pracy, po
      jednej nowości przez 5 dni (na początek może być pól łyżeczki jeśli dziecię
      zechce i w kolejnych dniach po trochu coraz więcej). Dzięki temu uda się
      wprowadzić co najmniej trzy nowe produkty (warzywo, owoc, kaszkę/kleik), więc
      będą mogły być trzy "posiłki" bezmleczne podczas Pani nieobecności w domu. A
      jeśli będzie jeszcze odciągnięte mleko, choćby jedna niewielka porcja to już
      będzie luksus.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
    • agpil Re: karmienie piersią, nowe pokarmy, powrót do p 01.02.07, 13:21
      Pani moniko a na czym przygotowac kleik - woda, mleko modyfikowane, preparat
      mlekozastepczy, rany ja tez mam metlik, a powrot do pracy tuz, tuz
      • mal-mral Re: karmienie piersią, nowe pokarmy, powrót do p 01.02.07, 23:03
        ja przygotowywałam na bebilonie pepti (córka ze skazą), bo według mnie zawsze
        to bardziej pozywny posiłek niż na wodzie, tym bardziej, że moja córka nie
        chciała pic mleka z butelki.
      • fiamma75 Re: karmienie piersią, nowe pokarmy, powrót do p 02.02.07, 08:07
        Ja na soku, bo chcę uniknąć podawania mleka modyfikowanego.
      • monika_staszewska Re: karmienie piersią, nowe pokarmy, powrót do p 02.02.07, 16:11
        Kleik/kaszkę proponuję przygotowywać na wodzie i podawać albo same albo z
        dodatkiem owoców czy warzyw. No chyba, że karmień z piersi będzie w ciągu doby
        mniej niż cztery wtedy trzeba by się zastanowić nad jakimś dodatkowym mlekiem.
        pozdrawiam :)
        monika staszewska
    • seawali Re: karmienie piersią, nowe pokarmy, powrót do p 03.02.07, 17:00
      Jestem w takiej samej sytuacji jak Ty. Wracam do pracy 02.04 a Zosia 06.04
      skończy 6m. To moja druga córa więc patrzę na to spokojniej. Przy pierwszej
      córce wróciłam do pracy jak miała skończone 7m. Karmiłam ją piersią rano, po
      południu po powrocie z pracy i wieczorem. Pracowałam 7h bo nie wiem czy wiesz że
      jeśli karmisz masz prawo do przerwy w ciągu dnia aby nakarmić albo o godzinę
      krócej pracujesz - tak było przynajmnie w 2002r a chyba nic się nie zmieniło.
      Pracodawcy wystarczy zaświedczenie od ginekologa lub może pediatry że karmisz -
      ja miałam akurat od gin. W ciągu dnia Mała jadła słoiczkowe owoce i dania a
      wieczorem oprócz cyca jeszcze kaszkę na wodzie. Zadnego mleka oprócz piersi nie
      dostawała. Niestety mojego pokarmu odciągniętego w pracy nie chciała. Próbowałam
      nawet na nim robić kaszkę ale też nie chciała. Jak byłam w pracy piła soczki z
      kubka-niekapka (polecam ten wynalazek, ja miałam Avent). Butelki ze smokiem nie
      chciała. Pracując karmiłam 4-5 miesięcy. Jak córka miała 9m wyjechałam na 4-5
      dni i wtedy nauczyła się zasypiać wieczorem bez piersi. Oczywiście ściągałam
      pokarm na wyjeżdzie i jak wróciłam dalej sie karmiłysmy tak samo.
      Na pewno wszystko będzie ok. I dziecko i Ty na pewno odnajdziecie się w nowej
      sytuacji. Ważne jest moim zdaniem żebyś dalej karmiła mimo pracy. Każde dziecko
      jest inne może Twoje będzie piło odciągany pokarm, może moja duga córa też...
      Trzymaj się ciepło i nic nie martw! Tyle dziewczyn i ich dzieci przetrwało
      powrót do pracy.
Pełna wersja