proszę o radę praktyczną-odciąganie pokarmu

08.02.07, 23:15
czytałam o odciąganiu pokarmu i całą teorię już znam.
Problem w tym, że mała zjada pokarm z obu piersi. I w związku z tym mam
pytanie:
- czy jeżeli uda mi się ściągnąć małą ilość pokarmu po tym jak mój smok
wyssie ze mnie wszystko, to czy mogę je przechować w lodówce, a po nastepnym
odciągnięciu dolać do niego kolejną dawkę aby uzbierać np 100ml i dopiero
zamrozić czy mrozić małe dawki??

    • mika_p Re: proszę o radę praktyczną-odciąganie pokarmu 08.02.07, 23:49
      Mała ilosć pokarmu ściągasz i chłodzisz.
      Drugą małą ilosc sciągasz do oddzielnego naczynia i chłodzisz.
      Trzecią małą ilość odciągasz i chłodzisz.
      Schłodzone łączysz i zamrażasz.

      Spróbuj odciągać w trakcie karmienia - oksytocyna działająca dla dobra dziecka
      podziała i dla dobra szklanki. A jak podasz dziecku tę drugą pierś, to się
      zrobi dla niego nowe mleko i twój mały smok nie dozna żadnego uszczerbku.
      Ja odciągałam do szklanki - na lewym ramieniu główka dziecka, w lewej dłoni
      szklanka, prawa dłoń odciaga z prawej piersi.
      • elsy Re: proszę o radę praktyczną-odciąganie pokarmu 09.02.07, 00:26
      • elsy Re: proszę o radę praktyczną-odciąganie pokarmu 09.02.07, 00:34
        mika_p, jak to właściwie jest z tą produkcją, przecież w przerwach między
        karmieniami produkuje sie mleko i właśnie to mleko wypija dzidziuś w trakcie
        następnego posiedzenia, przeciż podczas 5-minutowego ssania u starszych
        niemowląt nie wyprodukuje się np.100 ml mleka jeśli dostawisz do tzw.
        opróżnionej piersi,wypije najwyżej trochę tego, co mu się na bieżąco
        wyprodukuje; nie wiem , może się mylę, ale u mnie tak to wyglada...chciałabym,
        żeby na zawołanie"pusta pierś "nagle tyle produkowała...
        • mika_p Re: proszę o radę praktyczną-odciąganie pokarmu 09.02.07, 01:55
          W przerwach między karmieniami produkuje się niewiele. Naprawdę solidne ilości
          produkują się podczas ssania. Ty masz już duże dziecko, nie mów, że miedzy
          karmieniami robią ci się wielkie balony, a po karmieniu masz miękie flaczki. Ja
          karmiłam w sumie prawie 2,5 roku, a wielkie, pełne mleka piersi miałam trzy
          razy w życiu - na początku kariery mlecznej matki, gdy odstawiałam
          pierworodnego z dnia na dzień, gdy Mała była malutka. Poza tymi trzema
          sytuacjami, biust miałam miękki, a gdy chciałam odciągnąć, to w najlepszym
          okresie na świezutkiej oksytocynie, odciagałam stówę na raz, zazwyczaj mniej -
          a miałam wtedy córkę w wieku twojej, to było mleko do kaszki. Jednocześnie
          wiem, że Mała na raz zjadała więcej, kilka razy dostawała mleko z butelki i
          widziałam, jak pekaty robi się brzuszek po 150 ml. Po karmieniu piersią też
          taki miała.
          A jak odciągałam bez wspomagania w postaci dziecka przy drugiej piersi lub
          własnie odlepionego dziecka, to mogło mi się uzbierać do 50 ml przy
          półgodzinnym wysiłku. Wg twojej teorii własnie wtedy powinno być najłatwiej, bo
          mleko powinno się było "uzbierac". A guzik. Nie uzbierało się :) Nawet jak z
          wrodzonego wygodnictwa robiłam trzy karmienia pod rzad z jednej piersi, a
          odciagałam z drugiej. Nie pytaj, czemu karmiłam z jednej ;)

          Jeszcze ci coś powiem.
          Ja się nigdy nie zastanawiałam nad tym, ile dziecko wypija mleka i czy mu
          starcza. To była sprawa dziecka, dostawało możliwości, czas, i jak
          potrzebowało, to sobie miało radzić tak, żeby potrzeby zaspokoić. No i jakoś
          sobie i jedno, i drugie tym systemem radziło ;)
          • elsy Re: proszę o radę praktyczną-odciąganie pokarmu 09.02.07, 11:28
            ale mnie zaatakowałaś,jakbym nie wiem co Ci napisała....opisałam tylko moja
            sytuację, a byłam ciekawa jak to jest w przypadku takim ak Twój, bo nie raz
            słyszałam o tej produkcji na bieżąco i tyle...może Cie to dziwić, ale między
            karmieniem właśnie robią mi się większe piersi(nie od razu balony)na wskutek
            produkcji mleka, a po karmieniu stają się właśnie flaczkami, gdyby tak nie
            było, to ciekawe dlaczego przy eliminowaniu np. jednego karmienia piersi w
            czasie przypadającego właśnie tego karmienia są pełne mleka skoro nie ma wtedy
            właśnie tego ssania, to czemu się produkuje? o prostu piersi wyprodkowały to
            mleko, bo miało wypaść karmienie i o takiego rytmu są przyzwyczajone, wtedy
            odciąga sie trochę dla ulgi, a po jakimś czasie nie "szykują się " już na tą
            godzinę, stąd właśnie wnioskuję to co Ci napisałam wczoraj...nie jest to moja
            teoria, tylko po prosu ja tak mam;i rzeczywiście podczas karmenia odciągam
            najwięcej, bo to jest to mleko, które się wyprodukowało w tak zwanym
            międzyczasie i teraz wypływa jak dziecko ssie lub jak sie odciąga....
            a tak na margesie:czy to źle zastanawiać się ile dziecko wypija i czy mu sarz(
            nie jestem chyba w tym odosobniona, jak to widać z forum), wiem, że byłoby mi
            bez tego o wiele łatwiej, ale taka juz jestem... niektóre dzieci nie zawsze
            swoje potrzeby zaspokajają, są głodne ,a nie wołają jeść i tak dalej...są różne
            przyczyny,ile dzieci tyle różnych powodów, nie kazdy ma tak samo..pozdrawiam
            Cię ciepło:) miło mi z Toba polemizować...
            • puszlandia1 Re: proszę o radę praktyczną-odciąganie pokarmu 16.04.07, 10:57
              Hej Elsy !

              Mam dokładnie takie same odczucia jak Ty ! Widzę to przy ściąganiu mleka
              laktatorem. O porze karmienia na początku mleka tryska wszystkimi kanalikami i
              trakcie 1 minuty mogę odciągnąć np 20-30 ml mleka. Po chwili mogę odciągać 5
              minut i nic - ani kropli - nie dziwię się, że moj syn się wścieka jak ciągnie,
              ciągnie i nic mu nie leci !
              Dlatego karmię synka najpierw z piersi - a jak już się denerwuję podaję mleko
              odciągnięte. Może niektóre z nas właśnie tak mają !
              Pozdrawiam,
      • greenie5 Re: proszę o radę praktyczną-odciąganie pokarmu 09.02.07, 13:12
        dzięki bardzo za radę. Spróbuję napewno, tylko ta podana przez Ciebie technika
        przypomina mi trochę wyczyn cyrkowy :)) ale myślę, że dam radę.Jeszcze raz
        wielkie dzięki!
    • fiamma75 Re: proszę o radę praktyczną-odciąganie pokarmu 17.04.07, 13:53
      Greenie ja odciągałam przed karmieniem, nie umiałam robić tego w trakcie, mleka
      starczyło z powodzeniem
      Dwie obrączki i Nasz zębatek
      *** Kochaj, żeby żyć i żyj, żeby kochać. /Dionisios Solomas/
Pełna wersja