problemy z karmieniem

17.02.07, 11:46
Witam!może któras z Was miała podobne problemy i wie jak nam pomóc. Moja
córeczka urodziła się 3 tyg za wcześnie.Nie był to typowy wcześniaczek bo
ważyła 3120 i dostała w skali Apgar 10 punktów no ale zawsze te 3 tyg dłuzej
u mnie w brzuszku by nie zaszkodziło.Jak to wcześniaczek dostała żółtaczki no
i zaczeły się problemy z jedzeniem.Mała była za słąba zeby ssac i podano jej w
szpitalu butelke.Oczywiście spodobało jej się to i od tego czasu zaczeły sie
problemy ze ssaniem.Łatwo było mówic połoznym ze mała niby mna manipuluje i
musze po prostu to przetrwac i nie dwac butelko a jak ja widziałam moje
dziecko głodne i zanoszace się od płaczu to podałam butelke i tak było róznie
z tym ssaniem raz lepiej raz gorzej.teraz sytuacja się tak przedstawia ze mała
już lepiej ssie(ma teraz niecałe 3 miesiące)ale ja nie mam wystarczająco dużo
mleka!!!A ona czasem opróżni obie piersi i zanosi się płaczem że chce jeszcze
a czasem ssie dopóki mleko szybko leci a potem juz nie chce.ja robie szybko
zeby mleko jak najdłużej miec staram się ściągac po każdym posiłku,ale nie
zawsze mam czas.problem dodatkowy sie pojawił ostatnio ze przestała jej
smakowac mieszanka.Nawet zmieniałam na inną ale nic z tego.I tak np. przed
chwilą zjadła mleko odciągnięte z butelki moje 80-90ml, płakała ze chce
jeszcze to dałam mieszanke ale jak tylko poczuła ze to nie mleko to nie
chciała jej jesc.I co wy na to dziewczyny???Boje sie ze ja nie mam
wystarczająco dużo mleka a jak ona nie będzie chciała mieszanki????Poradżcie!!!
    • jkw2006 Re: problemy z karmieniem 17.02.07, 23:56
      jakbym czytała o moim synku. Mały urodził się na początku 37 tyg. - 3150 i też
      10 pkt, też żółtaczka, nie chciał ssać, też szpitalna butla (podejrzenie, ze
      żółtaczka od mojego mleka) potem byliśmy drugi raz w szpitalu i znów butla, tak
      więc mały ją pokochał, a moje piersi, no cóż, fajnie było przy nich zasypiać po
      dwóch łykach mleczka...
      Walczyłam o to, zeby jadł z piersi, ale niestet miałam juz za mało pokarmu -
      laktator w szpitalu i stres nie działaja pozytywnie.
      Dlatego młodego dokarmiałam butelką
      Nasze jedzenie przez 3 miesiące wygladało - z piersi obu ile sie da, a zaraz
      potem dokarmianie butlą (zjadał z butli różnie czasem i wszystko) Później po 3
      mies mały pożegnał sie sam z moją piersią, po prostu nie chciał juz ssać.
      (przynajmniej nie było problemu "jak odstawic os piersi" :))))
      Moja rada - walcz jak najdłuzej o pierś ale i dokarmiaj, jeśli jest głodne -
      ważne żeby dziecko było najedzone i zdrowe.
      I najważniejsze - to nie twoja wina, ze tak jest!! ja długo sie obwiniałam za
      wszystko i wcale nie wpływało to dobrze na relacje z maluchem. Tak wiec życzę
      powodzenia.
      • amagdacz Re: problemy z karmieniem 19.02.07, 14:45
        Hej!dziekuje!rzeczywiscie mamy podobne sytuacje!jakbym czytała o sobie za
        wyjątkiem tego że u mni nie podejrzewali że żółtaczka z mojego mleka ale jak
        zobaczyłam moją maultką płaczącą rozpaczliwie przy mojej piersi bo była głodna a
        nie miała siły ssac to się rozpłakałam i od razu nie miała nic w piersi no i
        tez musieli ja dokarmiac mieszanką bo nie miałam co ściągac!a potem w domu to
        miałam pokarm ale ona nie chciała ssac i tak jak Twój synek podjadła troszke i
        spała i mogła tak siedziec przy piersi całą dobe!Nie miałam czasu zjeśc , pójśc
        do ubikacji ani na nic!Często jadłam pierwszy posiłek jak mąz wrócił z pracy a
        on wracał czasem wieczorem.Fakt ze z nerwów sama nie miała w ogóle
        apetytu.Wszystko to oczywiscie nie wpływało dobrze na laktacje.teraz tak jak
        pisałaś walcze o to zeby jak najdłużej ją karmic i czasem mam wrazenie ze
        dopiero co ściągnełam mleko a juz musze znowu.No i nie mam tego mleka włąśnie za
        dużo więc najczęściej mieszam je z mieszanką jak jest co mieszac bo najpierw
        zawsze przystawiam ją do piersi.Kupiłam nową mieszankę miałam Humana a kupiłam
        Hippa różni sie bardzo, mam teraz obie i daje na zmianę ale niunia ma taki sam
        stosunek do obu mieszanek ze czasem zje ładnie a czasem nie chce ruszyc!Dzieki
        też za dobre słowa że to nie moja wina. Ja niby wiem ale tak jak Ty czasem
        chodzi mi po głowie ze moze mogłam coś zrobic inaczej , lepiej żeby ona ssała
        choc naprawde bardzo sie starałam.Ale włąsnie też tłumacze sobie że najważniejsz
        e że mała przybiera na wdze i jest zdrowa!!!Pozdrawiam serdecznie!!!
    • jkw2006 Re: problemy z karmieniem 17.02.07, 23:57
      aha...i moze trzeba zmienić mleczko, skoro to jej nie smakuje, albo mieszaj
      swoje mleczko ze sztucznym - moze łątwiej przejdzie
    • fikolka1 Re: problemy z karmieniem 18.02.07, 12:53
      Nie poddawaj sie!!!!!! Mój synek też urodził sie za wczesnie, ważył 2460 i
      dostał 7 punktów. Mało tego, nie miał odruchu ssania. Trzeba go było nauczyc.
      Karmiłam jednak jakis czas, mimo że mały zle i słabo ciągnął. Potem jak
      zaczęłam dokarmiac to synek szybko pożegnał się z piersią. Drugiego natomiast
      karmię już 7 miesiąc!!! Ale początki były dramatyczne. Mały głodny a mleczka
      nie było, żadnego nawału, nic. Ale dalismy radę. Najgorszy przy całej tej
      sytuacji jest stres. Postaraj się wypocząc mimo wszystko. Połóż się z córeczką
      do łózka; spij jak ona spi, podawaj piers za każdym razem kiedy mała będzie
      chciała jesc. Piers nigdy nie jest pusta!!!!!! Jak jest problem a malutka
      jeszcze płacze, postaraj się ją chwilkę ukoic, przyłóż do piersi ciepły (ale
      nie gorący) okład, poczekaj chwilkę i przystaw małą jeszcze raz. Może trochę
      marudzic, bo z butli łatwo leci a z piersi nie, ale dacie radę! Jezeli możesz
      sobie na to pozwolic, to kup taki zestaw do karmienia firmy Medela (nie
      pamiętam jego nazwy). Karmi się dziecko piersią, a w tym czasie masz
      przyczepioną do piesi rurkę z krótej leci mleczko modyfikowane. Dzidzius sie
      najada a pies jest cały czas pobudzana do większej laktacji. Pij dużo, troszkę
      ziółek mlekopędnych, anyżek. I nie dawaj butelki!!! Jesli mała jest głodna to
      spróbuj podac mleczko łyzeczką czy strzykawką. Wiem że to strasznie upierdliwe
      ale dając butle zaprzepaszczasz wszystko co wywalczysz dając piers.
      A jesli się nie uda....Karm małą sztucznie, całuj, piesc, przytulaj i ciesz
      się, że masz sliczną, malusią córeczkę. Pozdrawiam
      • delfina77 Re: problemy z karmieniem 18.02.07, 17:43
        Bredzisz, fikolka, właśnie że dziecko może się nie najadać z piersi, przeżyłam
        to z moją córcią i to był horror a najbardziej obwiniam się o to, że dałam sobie
        wmówić, że dziecka nie można dokarmiać przez co przez ponad 10 dni była
        niedożywiona i cały czas spała przy cycu bo nie miała nawet siły ciągnąć. Nie ma
        nic złego w karmieniu sztuczną mieszanką, lepiej dokarmiać i mieć zdrowe dziecko
        niż trenować sobie na nim jakąś ideologię
        • julka261 Re: problemy z karmieniem 18.02.07, 17:52
          podobnie było u mnie ...walczylam prawie 3 tyg cały dzięń na łóżku z cycami na
          wierzchu .... co wstałam to ryk, cycki miałam jak flaki .... w pewnym momencie
          nie wytrzymałam i po takim 12 godz. leżeniu na łożku powiedziałam "dośc" dałam
          butlekę i co ??? obiągnął prawie 90 ml.... spał potem 4 godz. aż bałam się ze
          cos jest nie tak .....

          wiec naprawde dzieci moga sie nie najadać z cycka ..... tym bardziej ze mój
          urodził się prawie 4 kg wiec dużo potrzebował

          Pozdrawiam
          • amagdacz Re: problemy z karmieniem 19.02.07, 15:15
            Witam Julka 261! ja z kolei siedziałam z mała całe noce i albo potem byłam dumna
            ze nie podałam flaszki ....do następnej nocy kiedy byłam tak padnięta ze
            podawałam flaszke z wyrzutami sumienia ale bałam sie ze małą upuszcze tak byłam
            wykończona ,potem znowu póbowałam i po całorocznej męczarni o 7 rano podawałam
            małej flaszke i wreszcie obie zasypiałyśmy!pozdrawiam!
        • amagdacz Re: problemy z karmieniem 19.02.07, 15:09
          U mnie też tak było .Mieszkam w Niemczech i położne zachowywały sie tak jakbym
          podając dziecku mieszanke podawała mu trucizne i ze napewno nie jest głodna a ja
          czułam ze nie maja racji i jak wydawało mi sie ze jest głodna to z wyrzutami
          sumienia ale podałam mieszanke. Teraz po tym co napisałaś jestem jeszcze
          pewniejsza ze zrobiłam dobrze i nie głodziłam małej! Dziękuje!
      • amagdacz Re: problemy z karmieniem 19.02.07, 15:02
        Pije herbatki na karmienie, odciągam mleko po kazdym karmieniu zeby pobudzi
        laktacje i smaruje je specjalnym olejkiem Firmy Weleda pobudzającym laktacje. A
        co do tego że piers nigdy nie jest pusta,czytałam o tym ale cóz moje bywają
        całkowicie puste, naprawde!a mała nie marudzi troszke jak jest głodna, ona po
        prostu rozpaczliwie wrzeszczy, zanosi się płaczem. własciwie od samego początku
        jest dokarmiana, bo od samego początku to było wszystko rozregulowane przez ta
        butelke w szpitalu.Moja mama (mieszka 1000km od nas)zanim do nas przyjechała też
        mówiła zeby nie podawac mieszanki, ze jak głodna to zje z piersi a jak
        przyjechała i zobaczyła co mała wyprawia to od razu powiedziała ze mam dziecka
        nie męczyc.Miałam pozyczony ten zestaw od położnej o którym pisałas ale nawet z
        niego nie skorzystałam bo jak mała chciałam ssac to ssała z piersi i go nie
        potrzebowałam a butelke podawałam jak obie byłysmy juz tak wykończone walka z
        piersią i o pierś że i ja i ona marzyłyśmy żeby sie najadłą i
        zasneła.Przerabiałysmy także karmienie ta specjalną łyzeczką, po krótkiej chwili
        mała w ryk i nie było sposobu zeby z tego jadła.Miałam długo wyrzuty sumienia że
        podaje w ogóle butelke ale teraz doszłam do wniosku ze najważniejsze że moja
        malutka dobrze się rozwija a to ze bede się zamartwiac nic nie da. Pozdrawiam
        serdecznie!
Pełna wersja