Pani Moniko czy to zatkany kanalik?

20.02.07, 08:52
Od wczorajszej nocy (mały spał 7,5h) czuję bolesność i jakby zgrubienie w
dolnej części piersi tuż obok kości. Mimo że w ciągu nocy starałam sie
ściągnąć 2 razy pokarm to bolesność się pojawiła. Nie mam temperatury ale
boli mnie to bardzo. Masowanie, gorące prysznice i laktator nie pomagają :(
Co to moze byc? Co z tym robić?
    • monika_staszewska Re: Pani Moniko czy to zatkany kanalik? 21.02.07, 18:57
      Wprawdzie mam wrażenie, że wczoraj rozmawiałyśmy, a nawet jeśli nie to mam
      nadzieję, że dzisiaj jest już zdecydowanie lepiej. Ale na wszelki wypadek
      odpisze, bo może komuś innemu te rady się przydadzą. Najprawdopodobniej doszło
      do zatoru/zatkania przewodu mlecznego. Co robić? Przyda się częste
      przystawianie Młodego człowieka do chorej piersi (a jeśli nie chce
      współpracować to częste odciąganie choćby niewielkich ilości mleka), skoro nie
      ma Pani wysokiej temperatury a widać problem z wypływem mleka przyda się
      delikatne ocieplenie chorego fragmentu piersi przed karmieniem i delikatne
      głaskanie piersi w czasie karmienia, a po przykładanie lekko zgniecionych liści
      białej kapusty (pierwszy liść powinien być chłodny, każdy następny na wymianę
      już o pokojowej temperaturze). Dobrze by było dwa, trzy kolejne karmienia
      zaczynać od chorej piersi i kończyć na zdrowej, jedno odwrotnie od zdrowej do
      chorej, a później znowu dwa, trzy od chorej do zdrowej i tak aż do uzyskania
      poprawy. Ach, jeszcze jedno dobrze by było gdyby na czas karmienia zdejmowała
      Pani bluzkę i stanik i bardzo delikatnie podtrzymywała ręką pierś - chodzi o to
      żeby w żadnym miejscu jej nie ściskać. Jeśli zgrubienie jest od strony boku,
      nie od środka ciała przyda się karmienie w pozycji spod pachy.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • annalalik Re: Pani Moniko czy to zatkany kanalik? 21.02.07, 19:07
        Rozmawiałyśmy dzis ale na temat dużego przyrostu wagi mojego synka (2 miesiace
        i wazy 6700g - przy urodzeniu 3620g - najniższa waga 3520g). Masuję pierś ale
        zgrubienie nadal jest tylko ze piers juz wogole nie boli. Chyba jest lepiej :)
        A duzy przyrost masy ciala troche jeszcze mnie martwi. Maly wyglada na
        skończone 3 miesiace (jak nie 4) a nie 2. Ubranka 68 sa "na styk". Rodzicow ma
        wysokich ale to tak wczesnie sklonności do takich cech sie nie objawiaja.
        Pozdrawiam.
        • monika_staszewska Re: Pani Moniko czy to zatkany kanalik? 23.02.07, 14:52
          Mam nadzieję, że to masowanie było raczej głaskaniem niż uciskaniem :)
          Wagą Młodzieńca proszę się nie niepokoić. Naprawdę, dzieci karmione maminym
          mlekiem mogą przybierać miesięcznie równie dobrze 700 jak i 2500 gramów. Nie ma
          górnej granicy przyrostów masy ciała. A Pani ludzik przybrał w dwa miesiące
          3180g czyli na miesiąc wychodzi raptem 1590 - do jakiś rekordów jeszcze daleko.
          pozdrawiam :)
          monika staszewska
          • annalalik Re: Pani Moniko czy to zatkany kanalik? 23.02.07, 16:26
            tak tak - głaskałam ładnie i szybko przeszło :)
            Bylam u pediatry z malym i Pani doktor sie roześmiała jak powiedziałam co mnie
            martwi. Stwierdziła ze synek jest poprostu "długi" bo w sumie ma po kim. Nie ma
            fałdek więc mam się nie martwić. Twarde kości wskazują, że szybki wzrost ich
            nie osłabia, ciemiączko ok wiec mam sie nie martwic :) On faktycznie jest
            dłuuuuugiiii ale w sumie.... ja sie urodzilam mając 58 cm no i zawsze bylam
            wysoka (tyle ze wazylam tyle co on mając 4,5 miesiąca hehehe. To w końcu facet -
            musi być silny i postawny :)
    • annalalik Re: Pani Moniko czy to zatkany kanalik? 24.02.07, 11:36
      Mam jeszcze jeden kolopot - karmienia u nas przeciągają sie do 1h- 1,5h bo maly
      przysypia dość mocno przy piersi. Jak go tego oduczyć. Wczesniej nie bylo
      takich problemow bo szybko zjadał i zasypiał a teraz mu sie ciągnie to
      jedzenie. Najgorzej jest wieczorem
      • monika_staszewska Re: Pani Moniko czy to zatkany kanalik? 26.02.07, 18:46
        Czasami dzieci maja takie okresy, że potrzebują dłuższego ssania i niewiele z
        tym można począć. Ale skoro pisze Pani, że Szymek przysypia można
        spróbować "nauki" aktywniejszego ssania. Jak tylko widzi Pani, że oko próbuje
        się zamykać trzeba dosyć zdecydowanie i mocno opuszkami palców "drapać"
        obywatela po plecach pod kaftanikiem lub po stopie od pięty do paluszków i z
        powrotem "rysować" krechę - jeśli po ubranku to można to robić paznokciem. I
        tak za każdym razem, aż zje ile potrzebuje, padnie i puści pierś. Ale wieczorem
        męczenie bym sobie darowała, bo dziecię wtedy odreagowuje wrażenia z dnia i
        potrzebuje jedzeniowo drzemiących maratonów.
        pozdrawiam :)
        monika staszewska
        • annalalik Re: Pani Moniko czy to zatkany kanalik? 27.02.07, 10:40
          Dziekuje za informacje. On tylko wieczorem tak bardzo to przeciaga. W ciagu
          dnia jest lepiej choc tez nie idealnie a w nocy jest bosko bo je po 15 minut z
          kazdej piersi i zasypia :)
          • monika_staszewska Re: Pani Moniko czy to zatkany kanalik? 28.02.07, 20:46
            Aaaa, wieczorem to normalne. Moja koleżanka popołudniowo-wieczorne szaleństwo
            nazywa "wieczornym odrykiwaniem niemowląt" - szkoda tylko, że nikt tego nigdy
            dokładnie nie zbadał i nie opisał. Na pocieszkę może proszę rzucić okiem na mój
            ulubiony wątek o zbliżonej tematyce: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
            f=570&w=6867367&a=6867367 .
            pozdrawiam :)
            monika staszewska
Inne wątki na temat:
Pełna wersja