meriadoc131
01.03.07, 12:09
mam 21 lat i 1,5 miesiecznego synka, którego kocham ponad życie...jednakże
całą radość z macierzyństwa odbieraja mi opinie bliskich..szczrze mowiąc mam
dość karmienia piersią..od 3 tygodni musze dokaarmiać synka mlekiem
modyfikowanym bo sie nie najadał..chciałabym przejść wylłącznie na butle, ale
moja mama, siostra, wszystkie kolezanki mowia ze jestem egoistką,że odbieram
dziecku to co najcenniejsze w zyciu kazdego człowieka-bliskosc jaka rodzi sie
podczas karmienia cyckiem.Twierdzą,ze karmiąc naturalnie pokazuje malemu jak
bardzo go kocham,poprzez to poswiecenie..w konsekwencji dalej podaje mu
cyca..z wielka niechecia, mam wyrzuty sumienia ze jestem wyrodna matka bo
chce karmic inaczej..to okropne jaka presja wywierana jest na kobiety, i do
czego je doprowadza..to traktowania macierzynstwa jako koniecznosci,jako
obowiazku a nie jako przyjemnosci z ktorej korzysci czerpie dziecko i matka.