karolinea
15.03.07, 08:50
Moja córcia skonczyła pięć miesiecy. Od poczatku karmienie piersią nie
sprawiało mi radości.Podczas karmienia nie czuje wiezi z moim
dzieckiem..bardziej czuje tą wieź, kiedy ją przytulam , całuje ..bawię sie
znia..i rozmawiam...
Bardzo częstow nocy karmie..a wdfzien mam własciwie problemy z tym
karmieniem..bo mała sie kreci wierci..i prawie w oóge niesssie..nie czuje
tego aby ssała..bo pociagnie kilka razy i ma juz dosyc..
oprócz tego źle sie czuje z moimi piersiami..z tym wiecznym napełnieniem
przepełnieniem...itd.. nie czuje sie dobrze psychicznie karmiąc piersią...ja
tego nie lubie././.
z drugiej strony wiem, ze to dla jej dobra...ale nie potrafie chyba - nie
chce juz dłuzej karmic...
jak mam zacząc proces odtswiania...martwie sie o noce..mała wprawdzie zasysa
smoczek..ale w pewnych momentach sie strasznei rozpłakuje i chce tylko
cycusia..mleka..(?)
Bardzo mnie boli ogólnie ta dezycja (jest samolubna i egoistyczna) i nie mam
własciwie wsparcia - wszedzie tylko słysze masz karmic..karm jak najdłuzej...
Aby dziecko było zdrowe ...
czy faktycznie przestając karmic na koniec 6 miesiaca narazam ją na różne
choroby...