blueberry77
19.03.07, 18:12
Mój synek ma 8 dni. W szpitalu przystawiałam go do piersi bez problemów, mimo
że w nocy był karmiony przez położne butelką. Po powrocie do domu zaczął się
nawał pokarmu, piersi były bardzo nabrzmiałe i twarde, synek miał chyba
problem z uchwyceniem brodawki i zaczęły się problemy z przystawieniem go do
piersi. Nawał minął, ale problem pozostał - mały za każdym razem denerwuje
się, macha rączkami, wygina się na wszystkie strony. Łapie pierś (według mnie
prawidłowo), ale za chwilę puszcza i krzyczy. Każde karmenie zaczyna się
walką. Po pewnym czasie synek się poddaje i dalej ssie prawidłowo, na ogół bez
problemu pozwala się przystawić do drugiej piersi. Proszę o poradę, bo
karmienie jest stresujące i dla mnie i dla malucha, a poza tym synkowi często
się ulewa duża ilość pokarmu i myślę że może to być spowodowane tym że się tak
wygina...