problem z przystawieniem do piersi

19.03.07, 18:12
Mój synek ma 8 dni. W szpitalu przystawiałam go do piersi bez problemów, mimo
że w nocy był karmiony przez położne butelką. Po powrocie do domu zaczął się
nawał pokarmu, piersi były bardzo nabrzmiałe i twarde, synek miał chyba
problem z uchwyceniem brodawki i zaczęły się problemy z przystawieniem go do
piersi. Nawał minął, ale problem pozostał - mały za każdym razem denerwuje
się, macha rączkami, wygina się na wszystkie strony. Łapie pierś (według mnie
prawidłowo), ale za chwilę puszcza i krzyczy. Każde karmenie zaczyna się
walką. Po pewnym czasie synek się poddaje i dalej ssie prawidłowo, na ogół bez
problemu pozwala się przystawić do drugiej piersi. Proszę o poradę, bo
karmienie jest stresujące i dla mnie i dla malucha, a poza tym synkowi często
się ulewa duża ilość pokarmu i myślę że może to być spowodowane tym że się tak
wygina...
    • fergie1975 Re: problem z przystawieniem do piersi 19.03.07, 23:13
      nie martw sie, sa czasem takie sytuacje ze nie wiadomo o o chodzi, zazwyczaj
      mijają. Powody moga byc rozne, skoro piszesz ze na pewno dobrze przystawiasz to
      np u mnie byla to pobudzona perystaltyka jelit. Po rozpoczeciu ssania,
      uruchamia sie i dziecko wtedy prezy sie, złości i krzyczy. Nawet w
      podrecznikach jest napisane bodajże w nowym spocku, zeby odczekac chwile i
      przystawic znowu.
      Druga sprawa to musisz koniecznie sie odprezyc, nie mozesz sie denerwowac,
      dziecko super wyczuwa ze jestes w stresie i samo sie zaczyna denerwowac. Malo
      sie o tym mowi ale jedna z przyczyn kolek jest stan psychiczny matki i/lub
      dziecka. A ta nowa "sytuacja" jest na pewno stresujaca, w dodatku dochodzi
      depresja fizjologiczna ... musisz sie uzbroic w cierpliwosc i nastawic na
      dlugie wylegiwanie z bobaskiem conajmniej 2-3 miesiace, potem bedziesz mogla na
      troche wrócic do rzeczywistosci :)

      pozdrawiam
      • elise1 Re: problem z przystawieniem do piersi 20.03.07, 06:53
        u mnie tez tak było.jeżeli piszesz ,ze był nawał pokarmu,może poprostu za
        szybko leciało mleczko.ja zaczęlam odciągać troszke i potem dostawiać,albo
        zmień pozycje karmienia na leżącą.teraz mała ma 6 tygodni i całkowicie karmie
        ją butelką z moim mleczkiem-juz nie ulewa i sie nie krztusi.powodzenia
        • blueberry77 Re: problem z przystawieniem do piersi 20.03.07, 16:17
          W czasie nawału też odciągałam, ale nie pomagało. Nawet przez jedną dobę
          karmiłam go odciągniętym pokarmem z butelki (przy butelce się mniej złościł
          oczywiście). Wróciłam jednak do piersi i wolałabym żeby tak zostało... Czasem
          mam wrażenie, że mały łakomczuszek chciałby od razu mieć mleczko w brzuszku, a
          tu trzeba się pomęczyć przy piersi i to go złości :)
      • blueberry77 Re: problem z przystawieniem do piersi 20.03.07, 16:13
        No cóż... WYDAJE MI SIĘ że dobrze go przystawiam, bo jak się juz wyzłości i
        przyssie do piersi, to ssie pięknie, wargi ma ułożone prawidłowo, a poza tym nie
        miałam nigdy poranionych brodawek. Z drugiej strony ciężko zapanować nad wijącym
        się dzieckiem... Nie wydaje mi się żeby to miało coś wspólnego z przewodem
        pokarmowym, bo nie widzę objawów bólu brzuszka. Może faktycznie samo się ułoży.
        Dzięki za wsparcie :)
      • sylwana18 Re: problem z przystawieniem do piersi 20.03.07, 16:53
        czesc moj synek ma 7 tygodni i tez przezcaly czas mam ten problem,wyluzuj
        sie,wiem,ze nie jest to proste ale faktycznie duzo takich sytuacji mavzwiazek z
        samopoczuciem mamy karmiacej,moj Filip potrafi jedna karmienie zadac piersia
        nastepne odciagnietym w s[eccjalnej butli,ktora to niby ma nie zrazac do ssania
        z piersi i tak w kolko,przy tym bardzo sie awanturuje,ja myslalam przez
        pierwsze tygodnie,ze zwariuje,teraz poprostu dalam spokoj ,widocznie taki juz
        charakter dziecka,przyczyn szukalam na rozne sposoby,to faktycznie czasem nie
        wiadomo skad sie biora takie nastroje,pozdrawiam i zycze cierpliwosci
      • blueberry77 Re: problem z przystawieniem do piersi 04.04.07, 15:29
        A jak sobie poradziłaś z tymi jelitami? Samo przeszło?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja