horror - paląca karmiąca!!

31.03.07, 14:06
wiecie co byłam u kolezanki, która ma 3 letnią córke i 1,5 tygodniowego
synka, którego karmi...Taaa wszystko by byółow porzadku gdyby nie to że
zobaczyłam ja z papierosem...dziewczyny czym to grozi napiszcie ale powaznie
bo chyba jej nahukam za to..Ty bardziej sie jej dziwie bo z mała mia do tej
pory problemy zdrowotne min. alergie i co 2 - 3 tyg zapalenie gardła lub
krtani. podejrzewam że tez paliła jak ja karmiła.wiem że przez całą ciążę
paliła ale miałam nadz. że sie opamieta. Mało tego ona mi powiedziała że juz
jadła bigos, kapuste i ogórki kiszone i cos tam jeszcze czekalde jadła nawet
przy mnie..Z córką walczyła przez 7 miesięcy z kolką...Czy takie osoby robią
to z głupoty przeciez ma anuczkę zjednym dzieckiem a powtarza to samo baaa
nawet gorsze zachowanie..Nie rozumiem takich ludzi...szkoda mi tych dzieci:((
    • magdulichaa Re: horror - paląca karmiąca!! 31.03.07, 15:04
      no i co ci na to odpowiedzieć? wiadomo palenie zabronione, chociaż sama wiem,
      jak trudno się powstrzymać, co do bigosów, czekolad itd, z moją małą mogłam
      jeść tylko rosół z marchewką na wszystko inne reagowała kolką, ale mój syn....
      karmiąc go jadłam prawie wszystko kiszone ogórki, kotlety, kapuśniak, i
      zupełnie nic....każde dziecko jest inne, ale jeśli cię to drażni u kolezanki,
      to porozmawiaj z nią choć nie sądzę by cokolwiek to zmieniało!
      • mama_marcela1 Re: horror - paląca karmiąca!! 31.03.07, 15:25
        tzn ja też jadłam wszytko ale nie tydzien po porodzie..stopniowo wprowadzałam
        różne pokarmy ale mając nauczke z jednym dzieckiem nie robiłabym sobie problemu
        z drugim..ja rzuciałm palenie i wcale nie było to trudne ale zrobiłam to juz
        jak byłam w ciązy i mozna sie powstrzymac choc to trudne dla niektórych.
        juz nieraz jej mówiłam żeby się zastanowiła ale tak jak napisałaś zero skutku
        ale za skutki potem moga byc fatalne. Ale co tam jej sprawa, kazdy wychowuje po
        swojemu, tylka ja wychodze z małym z pomiszczenia gdzie się pali a co dopiero
        jak bym miałam palic i karmic wg mnie ejdno wyklucza drugie..juz lepiej jak
        ktos pali to niech karmi butelka po truc dzieci...z tego co wiem przez pokarm
        przechodzi do dziecka wwzystko to co mam mama także...
      • mama_marcela1 Re: horror - paląca karmiąca!! 31.03.07, 15:26
        chciałam tylko zebycie napisały mi czy znacie może jakieś naprawde powazne
        skutki palącej moze jak jej powiem to sie opamięta...
        • aga330 Re: horror - paląca karmiąca!! 31.03.07, 15:41
          a to co reraz dolega jej dzieciom to niepoważne skutki?tyle nie wystarczy?a jak
          poumierają albo wtargnie nowotwór dróg oddechowych to wtedy bedzie dość?dobrze
          ci radze - jej nie zmienisz i nie chodz do niej nie patrz na to bo psujesz
          sobie swoje nerwy a jak koleżanka zapyta dlaczego jej nie odwiedzasz to powiedz
          dlaczego , powiedz jej prawde może choć ją to zastanowi,a twoje nerwy nic nie
          pomogą bo ona pomysli ze sie wtrącasz i wtedy odwrotny skutek.
        • mniemanologia Re: horror - paląca karmiąca!! 31.03.07, 16:57
          Nie pomogę Ci - moja mama paliła będąc w ciąży ze mną, potem jak byłam mała,
          potem w ciąży z moją jedną siostrą... Rzuciła dopiero w trzeciej ciąży. A moja
          siostra wprawdzie jest nieco szurnięta ;), ale poza tym nic nam nie jest.
          • d.ziarkowska Re: horror - paląca karmiąca!! 31.03.07, 17:03
            ja tez cie nie pociesze.. moja mama palila zawsze, jak w ciazy jak karmila i
            potem z tym ze wychodzila do lazienki,, i co no ja na szczescie jestem zdrowa:
            zadnych alergii , gardelko raz w roku sie zaczerwieni.. badania znosne.. no nie
            wiem, to pewnie od genow w duzej mierze zalezy i od odpornosci organizmu...
            kolezanka palila cala ciaze i sie nie oszczedzajac i w grudniu urodzila chlopca
            zdrowiutkiego.10punktow i do tej pory nic mu nie zaszkodzilo a moj syn pod
            kloszem i zapalenie pluc juz 2 razy a ma dopiero 5 miesiecy... TO PEWNIE GENY..
    • alpepe Re: horror - paląca karmiąca!! 31.03.07, 17:38
      ja się nie nadaję nawet, by czytać o takim zachowaniu, bo najchętniej, to bym
      przyłożyła takim kobietom, tak samo babom, co trzęsą wózkiem, jakby miały
      padaczkę. A potem nie wiadomo skąd różne choroby, upośledzenie umysłowe itp, jak
      niby wszystko było w porządku.
      • 1979gl Re: horror - paląca karmiąca!! 31.03.07, 22:19
        Ja tez mam taka kolezanke co palila podczas ciazywiedziac ze dziecko ma
        problemy ze serduszkiem-teraz pali dalej-szkoda mi tylko tego dziecka bo jest
        to kochany chlopczyk a co do kolezanki to szkoda slow lepiej nie kometowac bo
        to i tak nic nie da-zostaw ja z jej papierochem -ja osobiscie jestem przeciwko
        paleniu a kiedys palilam bardzo duzo ale rzucilam 3 lata przed zajsciem w ciaze
      • lineczkaa Re: horror - paląca karmiąca!! 01.04.07, 22:24
        alpepe napisała:

        > tak samo babom, co trzęsą wózkiem, jakby miały
        > padaczkę. A potem nie wiadomo skąd różne choroby, upośledzenie umysłowe

        a co ma do tego trzęsienie wózkiem??? :DDDD
        mój kuzyn i kuzynka nie zasnęli jeśli wózek nie latał na wszystkie strony ;)
        • alpepe Re: horror - paląca karmiąca!! 02.04.07, 17:01
          zapytaj neurologa, to ci powie. Potrząsanie niemowlakiem powoduje mikrourazy
          mózgu. Pewnie, jednemu dziecku ani matka karmiąca nie zaszkodzi, ani pokarm z
          alkoholem, ani trzęsienie wózkiem i potrząsanie, a drugiemu tak.
    • zuzalus Re: horror - paląca karmiąca!! 31.03.07, 22:30
      Coś o paleniu w czasie karmienia: (bo chyba o to Ci chodziło;)):
      Papierosy

      Podczas spalania papierosa uwalnia się około 4000 substancji. Są wśród nich
      substancje rakotwórcze (przeszło 40), trucizny chemiczne i inne czynniki
      zaburzające normalne funkcjonowanie organizmu, również laktację. Papierosy są
      trucizną. Ale trucizną jest również dym papierosowy, który zatruwa biernych
      palaczy. Są nimi bardzo często dzieci i karmiące matki. Aż 4 miliony polskich
      dzieci wzrasta w atmosferze dymu papierosowego.
      Kobiety są narażone na dym głównie we własnych domach, a także w miejscach
      pracy. Domownicy i współpracownicy często nie zdają sobie sprawy ze szkód jakie
      wyrządzają karmiącej matce. Często pouczają mamę karmiącą, że nie powinna jeść
      różnych rzekomo szkodliwych potraw, a za to spokojnie palą przy niej papierosy.
      Tym samym zaburzają jej laktację i narażają na wiele poważnych schorzeń.


      Wpływ nikotyny na laktację:
      • Nikotyna obniża poziom prolaktyny – jednego z głównych hormonów sterujących
      laktacją.
      • Matki palące papierosy produkują mniej pokarmu, ich laktacja szybciej wygasa,
      czyli krócej karmią swoje dzieci niż matki niepalące.
      • Matki karmiące, które nie palą papierosów, ale są narażone na dym tytoniowy w
      domu lub środowisku pracy, karmią krócej swoje dzieci.

      Wpływ palenia i dymu papierosowego na zdrowie kobiety:

      • częstości powstawania nowotworów w 14 narządach (m.in. w płucach, krtani,
      gardle, przełyku, nerkach, pęcherzu moczowym, trzustce)

      • częstości występowania schorzeń układu krążenia (m.in. choroby wieńcowej,
      zawału serca, nadciśnienia)

      • częstości występowania schorzeń
      układu oddechowego (m.in. przewlekłego zapalenia oskrzeli, astmy)

      • wcześniejsza menopauza




      Wpływ palenia i dymu papierosowego na zdrowie dziecka:
      • częstości występowania chorób układu oddechowego
      zaostrzenie przebiegu astmy oskrzelowej
      • częstości zapaleń ucha środkowego
      • częstości zachorowań na bakteryjne zapalenie opon mózgowych
      • częstości występowania zespołu nagłego zgonu niemowląt
      niższy wzrost
      • częstsze pobyty w szpitalu
      • częstości występowania chorób układu oddechowego i krążenia oraz nowotworów
      w wieku dorosłym

      Zarówno pokarm matki palaczki, jak i matki niepalącej przebywającej w
      atmosferze dymu tytoniowego, zawiera substancje pochodzące ze spalania tytoniu.
      Stężenie tych substancji w pokarmie matki palaczki i ich toksyczność jest
      ściśle uzależnione od intensywności palenia.

      Im więcej i częściej matka pali, tym większe jest stężenie nikotyny w pokarmie
      i kotyniny w moczu dziecka. Po 12 godzinach od ostatniego papierosa w pokarmie
      nie ma śladu substancji toksycznych.

      Ustawa o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów
      tytoniowych zabrania palenia w szpitalach, przychodniach, szkołach, zakładach
      pracy i innych obiektach użyteczności publicznej poza wyraźnie wyodrębnionymi
      miejscami.



      Mamo, chroń siebie i swoje dziecko przed dymem papierosowym:

      • Nie pal papierosów i nie przebywaj wśród palaczy.
      • Nie pozwalaj nikomu palić przy Tobie i przy dziecku.
      • Wykorzystaj okres karmienia piersią na zaprzestanie palenia i zdrowe
      odżywianie.
      • Najbliższych zmotywuj do rzucenia palenia lub palenia poza domem.
      • Jeśli trudno ci jest jeszcze całkowicie rozstać się z papierosem, pal jak
      najmniej (1 – 5 sztuk) papierosów na dzień i nigdy nie pal przy dziecku.


      Tekst pochodzi ze strony Komitetu Upowszechniania Karmienia Piersią
      link:
      www.laktacja.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=360&Itemid=113
      Pozdrawiam
      Ola
      • mama_marcela1 Re: horror - paląca karmiąca!! 31.03.07, 22:51
        naprawde bardzoooooo serdecznie Ci dziekuje, w 100% wyczerpująca odpowiedź...no
        cóż nic dodac nic ująć,...jeszcze raz dzieki za poswięcenie:)) pozdrawiam na
        pewno jej to przekażę..Pa
    • figrut Re: horror - paląca karmiąca!! 31.03.07, 23:08
      Matka paląca i jednocześnie karmiąca powinna ograniczyć ilość wypalanych
      papierosów jeśli nie potrafi całkowicie z nich zrezygnować i karmić nadal - to
      tak w skrócie z któregoś z miesięczników typu "Dziecko" [kupowałam ich swego
      czasu 5 co miesiąc, więc nie pamiętam w którym to było]. Co do ogórków,
      czekolady czy też bigosu - nareszcie ktoś mądry, kto się nie głodzi BEZ POTRZEBY
      karmiąc piersią [ja nigdy nie przestałam jeść czekolady, ogórków kiszonych bądź
      też pić soku z pomarańczy karmiąc dziecko niezależnie od wieku]. Paliłam zanim
      zaszłam w ciążę z pierwszym dzieckiem, ale jak tylko w ciążę zaszłam, odrzuciło
      mnie samo od papierosów. Nie paliłam będąc w ciąży z drugim dzieckiem - synem -
      syn ma małą wadę serca. Popalałam będąc w ciąży z trzecim dzieckiem - syn nie ma
      żadnych wad i urodził się największy z całej trójki - 4 kg. . Później miałam
      potwornie ciężką sytuację rodzinną - kupa stresów, kłótnie itp. , popalałam
      karmiąc [na korytarzu]. Do lekarza chodzę "odkurzyć kartę" jak to mawia pediatra
      moich dzieciaków. Całą trójkę karmiłam [karmię sporadycznie nadal niespełna
      trzylatka ] do trzeciego roku życia - chyba krótko, według wyłuszczonych tutaj
      teorii pokarm powinien mi przy trzecim już dawno zaniknąć. Moja Teściowa paliła
      jak smok i gryzła mnóstwo kawy codziennie [ogromne stresy] będąc w ciąży z
      drugim dzieckiem [młodszym bratem mojego niemęża] - brat mojego niemęża ma lat
      31 - wielki jak byk okaz zdrowia, w przeciwieństwie do mojego chudego i
      podatnego na choroby niemęża. Co do zastąpienia karmienia piersią mlekiem
      sztucznym - dasz mi gwarancję, że krowy które dały mleko nie były pasione blisko
      ulicy, na łąkach w okolicach opryskiwanych pól, jadły niczym nieskażoną kiszonkę
      z liści buraków ? Żeby nie było niedomówień - palenie jest złe i szkodliwe bez
      dwóch zdań, ale twierdzenie, że dzieci przez to palenie napewno będą chorowały
      jest błędne. Bardzo często jest tak, że matki chuchają i dmuchają na swój wielki
      brzuch, później chuchają i dmuchają na swoje dziecię i dziwią się, że w tej
      rodzinie wielodzietnej gdzie nad dziećmi nikt się nie trzęsie, dzieciaki w
      dziurawych trampkach bez skarpet po śniegu chodzą są zdrowe, a to chuchane i
      dmuchane wciąż się zmaga z alergią czy innym paskudztwem. Moja córka [pierwsze
      dziecko] miała skazę białkową - nie paliłam w ciąży, nie paliłam karmiąc.
      • karolkowa1 dobrze powiedziane figrut!!! 31.03.07, 23:17
        nie palilam bedac w ciazy z pierwszym dzieckiem,zaczelam jak mial dwa
        mies.,karmilam piersia 2 lata 2 mies.,nigdy nie mial kolek,jest zdrowy jak
        ryba.Z drugim dzieckiem popalalam w ciazy(bardzo ograniczone palenie)urodzilo
        sie duze i zdrowe,karmie i popalam,mleka mam duzo,nie ma zadnych kolek i
        rowniez wszystko jem od poczatku i pije sok z pomaranczy.
        • mama_marcela1 Re: dobrze powiedziane figrut!!! 01.04.07, 15:14
          czyli wg was palenie w ciązy i podaczas karmienia jest ok? nie zrozumielismy
          się chyba ale ok. Ale dla mnie to niezbyt ciekawy widok jak dziecko 1
          miesięczne siedzi w pomieszczeniu gdzie kupa dymu papierosowego - co do diety
          matki to rozumiem ja tez jadłam wszystko (juz to pisałam zreztą) ale stopiniowo
          wprowadzałam pokarmy, żeby ewent wykluczyć alergie nie dlatego że tak
          trzeba.Nie jadłam w jeden dzien talerza bigosu i pięc ogórkówi nie zapijałam
          sokiem...Litości nie o to mi chodziło..Ja też popalałm w ciąży do ok.5 mies (1-
          2 papierosydziennie) a mały sie urodził 4100i 61 cm ale wierzcie mi lub nie -
          miałąm okropne wyrzyty sumeinai ale ona najwidoczniej ma to gdzies tak samo
          swoje zdrowie jaki tego maluszka...Pozdrawiam:)
          p.s. a czytałyście to co napisała poprzedniczka? ja nie twierdze że tak będzie
          na pewno ale przy słabej odporności jaka mają jej dzieci mogłaby sie chyba
          zastanowić bo pogarsza sytuację z każdym dniem...
        • mama_marcela1 Re: dobrze powiedziane figrut!!! 01.04.07, 15:16
          jasne że to zalezy od genów i od różnych innych czynników czy dzieckoz drowe
          czy chore. ale widząc że dzieci maja słaba odornośc to raczej pomagałabym im ja
          przezwyciężyć a nie pogrążać.U niej w domu pali dokłądnie 5osób - nie wyobrażam
          sobie tego maluszka w tym dymie paierosów..Ja wyszłam z tego pomieszczenia z
          moim roczniakiem to na mnie poatrzeli jak na wriatkę...moze jestem za bardzo
          uczulona ale takie moje zdanie...Pozdrawiam:)
          • karolkowa1 Re: dobrze powiedziane figrut!!! 01.04.07, 21:21
            u nas w domu sie nie pali,jezeli chce mi sie palic to wychodze na dwor,nie
            wyobrazam sobie zeby ktos palil w pomieszczeniu gdzie przebywaja moje dzieci i
            jakiekolwiek dzieci.
    • zuzia_ny Re: horror - paląca karmiąca!! 01.04.07, 17:55
      palnie papierosow w czasie karmienia piersia jest zle. koniec. kropka.
      czasami zapale sobie cichaczem jednego i mam wyrzuty sumienia.
      jesli chcemy dla naszych dzieci wszystko co najlepsze nie dawajmy im tego
      gowna.nawet jesli sasiadow dziecko mimo,ze ich matka palila dobrze sie chowa.
      • mmalicka21 mamo marcela- spokojnie bo na awał zejdziesz 01.04.07, 18:26
        spokojnie- odychaj
        według mnie papierosy są złe- bo rakotwórcze- nie tylko jeżeli sie karmi
        ale jak karmi i pali- no coż- czasami tak się zdarza
        nawet często
        ale spokojnie...wiadomo nie jest to najlepsze rozwiązanie-ale bez przesady
        żaden horror
        ja popalałam jak karmiłam
        miedzy innymi z tego powodu przestałam karmić po 2 miesiącach

        moja córa jest piękna duża- może trochę za duża, zdrowa, mądra i ładna jak
        mamusia: D
        • oda100 Re: mamo marcela- spokojnie bo na awał zejdziesz 01.04.07, 21:07
          jest zle, ale wyluzuj sie dziewczyno, tym bardziej, ze problem nie dotyczy
          ciebie, ciesz sie ze nie palisz, nie musisz truc siebie, dziecka i innych. Pale
          3-4 dziennie, nie przy dziecku, mam wzorowa laktacje.
          • karolkowa1 Re: mamo marcela- spokojnie bo na awał zejdziesz 01.04.07, 21:24
            to jest nas wiecej karmiacych popalajacych a myslalam ze to tylko ja jestem
            taka niedobra.
            Pozdrawiam was dziewczyny i zycze sobie i wam rzucenia tego wstretnego nalogu.
            • margaretka01 Re: mamo marcela- spokojnie bo na awał zejdziesz 01.04.07, 22:01
              ja też popalałam karmiąc i z tego powodu przestałam karmić w 4m,bo mała zaczęła
              reagować na to biegunką,jak to organizm wiedział co dla niego złe,nigdy nie
              pale przy dzieciach,no chyba że na dworze
          • pojawaj Re: mamo marcela- spokojnie bo na awał zejdziesz 01.04.07, 23:16
            Rzeczywiście, jest się czym chwalić. Że nie przy dziecku, to niewielka różnica.
            Po prostu maluch nie wdychał dymu, truciznę dostawał razem z jedzonkiem :(

            Dziewczyny, nie warto palić, ale jeżeli już musicie, to przynajmniej nie
            starajcie się nikomu udowadniać, że te 3-4 papierosy to nic złego, bo to
            nieprawda.
            • figrut Re: mamo marcela- spokojnie bo na awał zejdziesz 01.04.07, 23:54
              > Dziewczyny, nie warto palić, ale jeżeli już musicie, to przynajmniej nie
              > starajcie się nikomu udowadniać, że te 3-4 papierosy to nic złego, bo to
              > nieprawda.
              Nikt tu nikomu nie udowadnia, że palenie jest super, ale litości, horror
              to maltretowanie dziecka itp., a nie palenie. Żadna z nas tu się nie chwali, a
              raczej przyznaje do własnej słabości - szkodliwej słabości. Może warto otworzyć
              oczy na to, że jesteśmy tylko ludźmi i popełniamy pewne grzechy mimo iż wiemy,
              że są szkodliwe. Na forum ma się wrażenie, że są tylko matki idealne - nie palą,
              nie piją, nie krzyczą, nie dają klapsów [co do klapsów, to może nie to forum
              niemowlę], żywią dzieci samymi najlepszymi rzeczami ze sprawdzonych źródeł, nie
              lekceważą katarków, wygięć w jedną bądź drugą stronę, do płaczącego dziecka w
              czasie kolek mają anielską cierpliwość, karmiąc piersią nie jadają niczego poza
              gotowanym kurczakiem z sprawdzonego źródła, wychodzą na spacery codziennie nawet
              gdy się im zwyczajnie nie chce [dla dobra dziecka] itp. . Może czas się
              przyznać, że niektóre z nas popalają, dają dziecku czekoladę czy lody, "olewają"
              zdrowie dziecka nie wychodząc w deszcz czy wtedy, kiedy im się nie chce na
              spacery, wypijają lampkę wina karmiąc, są złe na swoje dzieci że za szybko się
              obudziły. Mam wrażenie, że większość mam na forum to siostry zakonne - bez wad i
              anielsko cierpliwe. Przejaskrawiłam nieco, ale to taka pigułka wyciągnięta z
              tego forum.
              • dominika0808 sumienie... 02.04.07, 06:41
                trzeba chyba sumienia nie miec ,zeby swiadomie truc swoje dziecko...zal mi
                waszych malych pociech (toskierowane jest do palacych, karmiacych matek)...nie
                potrafie Was w zaden sposob usprawiedliwic ani zrozumiec...

                sama byla nalogowa palaczka i wydawalo mi sie ze nigdy z tego nalogu nie
                wyjde...tlumaczylam sobie ze moze jak juz zajde w ciaze to bedzie dla mnie
                silna motywacja na co moja ginekolog nastraszyla mnie,ze potrzeba przynajmniej
                roku nie palenia by jako tako organizm byl przygotowany na ciaze...i zawzielam
                sie w sobie...mija juz 4 rok jak nie pale...synek ma 1.5 roku i choc palilam
                dobrych pare lat i wielu znajomych nie dawalo mi duzej szansy to dla dobra i
                zdrowia mojego dziecka potrafilam sie poswiecic...i dzisiaj mam tylko same
                plusy tej decyzji...a najwieksza z nich :zdrowe, szczesliwe, cudownie
                rozwijajace sie dziecko...

                nie chce nikogo obrazac...ja poprostu sie dziwie dlaczego tak latwo poddajecie
                sie temu nalogowi, czy ktoras z Was palacych i karmiacych choc raz sprobowala
                rzucicto swinstwo ??? czy zdrowie maluszka nie jest wystarczajacym
                argumentem...jesli nie,to przepraszam...
                • dominika0808 Re: sumienie... 02.04.07, 07:04
                  i jeszcze jedno... moja kolezanka palila w ciazy i urodzila w terminie wazaca
                  zaledwie 2.2 kg dziewczynke...ktora juz w 2 tygodniu zycia wyladowala w
                  szpitalu z zapaleniem pluc, ma wiotkosc krtani i zle rozwiniety uklad
                  pokarmowy, kolki miala tak silne ze potrzebny byl kolejny pobyt w
                  szpitalu...jest alergiczka i ogolnie wolniej sie rozwija...I NIKT MI NIE POWIE
                  ZE TO Z POWODU GENOW... nawet sama kolezanka stwierdzila,ze gdyby wiedziala,ze
                  beda takie problemy to by do ust papierosa w ciazy nie wziela...a pali do
                  dzis...bylam u niej z moim synkiem tylko raz i maly po 5 minutach chcial
                  wychodzic...wcale sie mu nie dziwie, smierdzialo w tym domu papierochami
                  doslownie wszystko (a podobno pali tylko w kuchni)...

                  • mama_marcela1 Re: sumienie... 02.04.07, 10:36
                    dzieki doominika za słowa wsparcia:)) nikomu nie ubliżam że pali:)
                    własnie ja mam ta sama sytuację, ta moja koleżanka rzekomo tez pali tylko w
                    kuchni...a w całym domu smierdzi fajkami jak nic...małego włoski tak
                    smierdziały że piewrwsze co weszłam do domu to musiałam je umyć...
                    Córka jej tez dokłądnie 2 tyg po urodzeniu miała zapalenie płuc i tez ma
                    problemy z krtania i tez ciągle kaszle i jest alergikiem. byc może to zbieg
                    okoliczności ale ja w to nie wierze..nie wspomnę okolkach i ciągłych pobytach w
                    szpitalu.
                    A tak poza tym to nie wiem dlaczego na tym forum nie mozna normalnie sie czegos
                    zapytac bo zaraz obrzuca cie błłotem i zbluzgaja prawie że. Zadałam pytanie a
                    że tutuł mojego watku brzmi może zbyt drastycznie to przepraszam...może
                    rzeczywiście to nie horror - źle sformułowałam słowo ale byłam tak
                    oburzona ...ale to i tak nikogo nie usprawiedliwia paląc przy dziecku i karmiąc
                    na dodoatek szkodzimy zarówno jemu jak i sobie
    • kowalikm Re: horror - paląca karmiąca!! 02.04.07, 10:33
      Jeśli już musi palić, to jak znam życie na pewno nawet jak jej
      strasznie nagadasz to jej nie ruszy...
      wręcz przeciwnie zapali dodatkowo "bo się zdenerwowała",
      wiem sama jestem palaczem (na razie 1,5 roku na odwyku ;-) ).

      Jak już musi palić to niech je max. ograniczy i pali
      zaraz po nakarmieniu dziecka - wtedy stężenie
      nikotyny w mleku matki troszkę się zmniejszy do
      następnego karmienia...
      • mama_marcela1 do figrut 02.04.07, 10:43
        w jednym przyznaję ci racje - na tym forum to ja tez mam wrażenie że sa idealne
        matki....mi chodziło tylko o skutki palenia...ja tez paliłam ale rzuciałam...
        doskonale cie rozumiem bo wszyscy tu praiwe sa cacy tylko nie ten kto o cos
        zapyta...jak ktoś chce to niech daje smoczek niech wsadza do dchodaka, niech
        daje do jedzenia to co uwaza za słuszne i wogóle duzo by wymieniac, m.in to co
        Ty napisałaś..
        Dla mnie jak i pewnie dla Ciebie tez najwazniejsze jest zdrowie i prawidłowy
        rozwój maluszka. Więc zdrówka zycze Tobie i dziecku. Pozdrawaim:)
        • dominika0808 Re: do mama_marcela 1 02.04.07, 16:59
          a czy twoja kolezanka nie ma czasem na imie Kaska i nie mieszka w Krakowie??
          swiat jest maly wiec czytajac Twoja odpowiedz zastanawiam sie czy nie piszemy
          czasem o tej samej osobie ? pozdrawiam...

          • mama_marcela1 Re: do mama_marcela 1 02.04.07, 22:20
            nie kochana, nie ma na imie kasia i nie miszka w krakowie, ale widac maja ten
            sam problem z nałogiem ale my im nie pomożemy...pozdrawiam:)
Pełna wersja