minka2403
16.04.07, 15:14
Od kilku dni mam problem z karmieniem - mały (8 tygodni) je co 2 godziny
(czasem czesciej), domaga sie tego jedzenia, po czym ssie 4 - 6 minut. Wyrywa
sie do odbijania, rzeczywiscie mu sie odbija, po czym juz nie chce do piersi
wrocic - krzywi sie, wije, kweka, placze. dodatkowy problem to to, ze prawie
po kazdym odbiciu mu sie ulewa. Nieraz od razu bezposrednio po, innym razem
kiedy juz lezy po pionizowaniu w lozeczku. Czy to mozliwe zeby dziecko
najadalo sie w trakcie tak krotkiego ssania? W nocy jest podobnie, tyle ze
budzi sie jeszcze czesciej - nawet co godzine. Przedtem byl wielkim
zarloczkiem, nie wiem co mu sie stalo. Do tego od
2 dni jest marudny, prawie wcale w dzien nie spi (zasypia po czym budzi sie po
10-15 min, w nocy spi niespokojnie, macha lapkami, steka).