Do Pani Moniki- załamanie młodej matki:-)

20.04.07, 15:23
Witam

mam pytanie odnośnie karmienia piersia i jednoczesnie dokarmiania noworodka.
Synek ma 2 tygodnie, w szpitalu pięknie przystawil sie do piersi i przez
okolo 10 dni wszytko bylo ok. Niestety pozniej nastąpił jakis kryzys, i chyba
mleka było mniej bo maly po karmieniu płakał. Ja tez czułam ze piersi nie sa
juz takie pełne jak jeszcze były wczesniej czy chociazby jak sa w nocy. W
ciagu dnia synek domagal sie jedzenia nawet co godzine. Pediatra polecil mi
kupic mleko NAN 1HA i dokarmiać po wczesniejszym podaniu piersi. Generalnie
miałam podawać jedna pierś i dodatkowo mleko modyfikowane a przy kolejnym
karmieniu druga pierś i równiez mleko. Wiem ze czeste przystawianie dziecka
pobudza laktacje boje sie jednak ze jak podaje synkowi mleko modyfiowane to
on zasypia na 3-4 godz wiec te przerwy na podanie piersi sa dlugie. A moze
wytarczające????? Czy jezeli widze ze brakuje mu jedzenia w jednej piersi to
mam podac druga na jednym posiedzeniu czy raczej ograniczyc sie do jednej i
podac NAN? Prosze o rade jak powinnam go karmic bo mam wyrzuty sumienia ze
albo go przekarmiam albo ze moze nie dojada.czy mleko modyfikowane podawć mam
mu tak dlugo az wypluje smoczek albo usnie?
z góry dziekuje za odpowiedz
pozdrawiam

martucha191
    • misia8205 Re: Do Pani Moniki- załamanie młodej matki:-) 20.04.07, 15:59
      witaj.miałam podobne problemy, tzn potem juz wiedziałam ze to zaden problem.piersi poprostu teraz produjuja tyle pokarmu ile potrzebuje maluszek, to normalne ze stały sie wkoncu miekkie po pierwszym nawale pokarmu.jesli maluch nie najada sie przy jednej piersi daj mu druga to lepsze niz podawanie mieszanki.moze płacze bo ma kolke tak jak ribił to mój, dawałam polecony przez pediatre espumisan ww kropelkach i masuj brzuszek, to napewno nie zaszkodzi:)pozdrawiam
    • kaeira Re: Do Pani Moniki- załamanie młodej matki:-) 20.04.07, 16:26
      martucha191 napisała:
      > Synek ma 2 tygodnie, w szpitalu pięknie przystawil sie do piersi i przez
      > okolo 10 dni wszytko bylo ok. Niestety pozniej nastąpił jakis kryzys, i chyba
      > mleka było mniej bo maly po karmieniu płakał.

      Normalne. To zapewne skok rozwojowy, okres nagłego wzrostu. Wtedy dzieci duzo
      marudzą, płaczą, chca jesć non-stop, albo więcej niż zazwyczaj. Zdarzają sie
      zazwyczaj (choć niekoniecznie)**7-10 dnia**, 2-3 tyg, 4-6 tyg, 3, 6 i 9
      miesięcy.Trwają od dnia do tygodnia, a najcześciej 2-3 dni. To nie chodzi o to,
      że jest mniej mleka, tylko ze dziecko chce więcej jesć. Dobre jest wtedy
      położenie się z dzieckiem do łózka, leżenie caly dzien (i noc) i karmienie "na
      okrągło". To pomaga piersiom wzmóć produkcję.

      P. Monika tak pisała o tej kwestii:
      "Nie przepadam za określeniem kryzys laktacyjny, bo sugeruje ono, zę coś
      dziwnego dzieje się z mlekiem/piersiami/laktacją - znika nagle bez powodu. A
      chodzi zwykle o coś zupełnie innego - dziecku gwałtownie wzrósł apetyt i
      dziecko musi jeść znacznie częściej żeby się najeść, dopóki tempo produkcji nie
      dopasuje się do nowych potrzeb (a te dopiero dziecię pokazuje częstszym,
      intensywniejszym ssaniem). A w związku z tym wole określenie skok apetytu, bo
      nazywa ono istotę problemu."

      > Ja tez czułam ze piersi nie sa juz takie pełne jak jeszcze były wczesniej czy
      chociazby jak sa w nocy.

      To ogólnie normalne - piersi się powoli stabilizują, to nie musi znaczyć wcale,
      że jest za malo pokarmu. Albo tez znaczy, że mały więcej wysysa.

      > W ciagu dnia synek domagal sie jedzenia nawet co godzine.

      Norma u tak malego, niestety. Szczególnie w momencie tego skoku.

      > Pediatra polecil mi kupic mleko NAN 1HA i dokarmiać po wczesniejszym podaniu
      > piersi. miałam podawać jedna pierś i dodatkowo mleko modyfikowane a przy
      > kolejnym karmieniu druga pierś i również mleko.

      I tu moja rada: NIE RÓB TEGO. Nie ma na razie co tego żadnych przesłanek (wg
      mnie oczywiście). A możecie się dorobić poważnych problemów z karmieniem! (no i
      oczywiście mieszanka niesie zawsze pewne ryzyko alergii). Zanim ewentualnie
      wprowadzisz dokarmianie, sprobuj zintensyfikować karmienie i laktację, oraz
      zaobserwuj przyrost wagi (pamiętaj, że przyrosty mierzy się od wagi spadkowej)

      Po pierwsze: podawaj także z DRUGIEJ piersi! To podstawowa porada. Najlepiej
      15-20 min z pierwszej, potem zmiana, potem znowu zmiana jeżeli dziecko chce
      jeszcze. (jeżeli nie masz większych problemów z przystawianiem, (tzn, np że
      dziecko źle chwyta, albo pojawia się bol - bo wtedy to już nie tak łatow idzie,
      ale i tak trzeba dawać druga pierś).

      A jeżeli dokarmiac, to też nie koniecznie od razu butelką i mieszanką, tylko
      lepiej odciąganym mlekiem i np sondą na palcu - to wbrew pozorem całkiem
      wygodne, albo np. sondą przy piersi czy tzw. systemem SNS firmy Medela.
      (oczywiście, to wszystko zależy od przyrostu wagi)

      Pamiętaj, że dla takiego malucha jedzenie 10-12 razy w ciągu doby, albo jedzenie
      co godzinę półtorej dwie - to NORMA. Przerwy między karmieniem liczy się od
      początku sesji, niestety. A jedna sesja karmieniowa może spokojnie trwac do 45
      minut. Czyli że np. może być zaledwie 20-30 minut między końcem jednej sesji a
      początkiem drugiej!! (Ale to mija z wiekiem :-)

      Oprócz tego możesz na wzmocnienie laktacji np. pic herbatkę mlekopędną (np.
      Herbapol, Hipp, Bocianek), piwo bezalkoholowe, jeść płatki owsiane, pamiętac o
      zaspokajaniu pragnienia (ale nie ma potrzeby pić :ile wlezie")

      Czy jestes anglojęzyczna? Jesli tak, podeślę pomocne linki.

      A tu polskie:
      www.laktacja.pl/
      www.bonamater.waw.pl/karmienie_piersia_prawdy_i_mity.php


    • mika1332 Re: Nie dokarmiaj 20.04.07, 17:14
      Maluszek w tym wieku bardziej pragnie Twojej bliskości i ciepełka i poprostu ma
      odruch ssania więc kiedy on z przyjemnością ssie pierś po zaspokojeniu głodu
      dla przyjemności Tobie wydaje się,że masz za mało pokarmu i malec jest
      głodny.On "co godzinę"domaga się nie tyle pożądnego "żarełka" ale ssania i
      Twojej bliskości.Do tego Twoje piersi produkują dokładnie tyle pokarmu ile
      potrzebuje malec-tyle ile go wyssie,więc jeśli będziesz go dokarmiać to będzie
      mniej ssał-efekt,mniej mleczka w piersiach.Miałam podobne obawy ale moja
      wspaniała lekarka poświęciła mi mnóstwo czasu,żeby uspokoić mnie,że wszystko
      jest ok a takie zachowanie,właśnie jak Twojego synka,jest normalne.Zdecydowanie
      odradziła dokarmiania i zachęciła do tego żebym przetrzymała pierwsze 6
      tygodni,które są najcięższe.Wytrzymałam mimo obaw o synka nie dokarmiałam i
      wiesz co...pięknie przybierał na wadze i wszystko było ok.Jeżeli synek
      prawidłowo przybiera na wadze to NIE DOKARMIAJ go,wszystko się unormuje.Wiem,że
      to ciężkie ale odrobinę cierpliwości a zobaczysz,że wysiłek się opłaci.Ja
      wygrałam "wojnę" o karmienie piersią synka czego życzę i Tobie :))))
    • fergie1975 Re: Do Pani Moniki- załamanie młodej matki:-) 20.04.07, 18:05
      dokładnie tak jak napisały dziewczyny, nie moge nic dodac.
      Moze jedynie to, że rzeczywiscie pozwól swojemu dziecko ssać tak długo jak tego
      potrzebuje, nawet non-stop. Oczywiscie jest to wyczerpujace, nie mozna nic
      zrobić ani ze sobą ani z domem, ale zawsze to trwało u mnie 2-3 dni, a potem
      dawał chwilę oddechu. Nie wiem czy można to nazwac teorią, ale mi sie wydaje że
      dzięki temu jest spokojny, zadowolony, nieplaczliwy. Dodatkowo byl wybujany na
      rekach i wykołysany w łóżku. Teraz ma 10 miesięcy i wbrew opiniom nie "wisi" mi
      na piersi, nie chce być noszony i nie muszę go bujać.
    • stodwaprocent Re: Do Pani Moniki- załamanie młodej matki:-) 20.04.07, 22:41
      czesc
      jak wypije jedna,to przystawiasz do drugiej,jak malo,to znow do pierwszej
      itd :0)
      szczesliwe mleko produkuje sie non stop,wiec go nie zabraknie-cytuje P.
      Monike!!!
      na butle zawsze masz czas:)
      aha,a jak dlugo dzidzia ssie? bo jak za krotko,to nie zjada mleka z 2 i 3
      fazy,wiec moze byc glodna,bo pierwsze mleko jest bardziej wodniste i szybciej
      sie trawi,dopiero po dluzszym ssaniu dostaje to bardziej tresciwe,wiec zwroc na
      to uwage!!! ogolnie mysle,ze minimum 15 minut na jedna piers-nawet do godziny :)
      pozdrawiam...
      marzena
    • a-n-i-k-a Re: Do Pani Moniki- załamanie młodej matki:-) 21.04.07, 10:17
      synek ma dopiero 2 tygodnie a ty juz sie zalamujesz? nie warto! :))
      wszystko co napisaly dziewczyny wyzej to zupelna racja
      ja bym butle odsatwila (choc z drugiej strony pediatra ci tak doradzil, to moze
      podawac jednak np. tylko raz, wieczorem), wbila sobie do glowy ze mleko jest w
      mozgu a nie w piersiach (to podstawa karmienia piersia!) i cieszyla sie malym
      nic sie nie stanie jak nie odkurzysz mieszkania czy nie zrobisz trzydaniowego
      obiadu!
      to malenstwo teraz potrzebuje cie bardzo, bardzo - chce byc blisko, czuc
      mamusie, possac czasem cycusia nawet bez najadania sie
      synek jest przeciez najwazniejszy! a ty teraz jestes dla niego calym swiatem!
      za miesiac, dwa, gdy maluszek zacznie odkrywac ze poza mamusia cos jeszcze na
      tym swiecie jest, odsapniesz
      ja tez sie tak "mordowalam", mialam kilka zalaman, zwatpien, ale butli nie
      podalam - bylam bardzo uparta w tej kwestii mimo grona doradczyn w postaci mam,
      babc, kolezanek i cioc - i teraz wiem ze to mija - ta potrzeba ciaglej bliskosci
      i teraz, gdy mala ma rok i jest jej pelno wszedzie i tez nie mam zbyt wiele
      czasu dla siebie czy dla mieszkania ;) to uwierz, ze czasem tesknie gdy byla
      taka malutka, przyklejona do piersi a ja spedzalam dlugie godziny przykuta do
      fotela - mialam ja blisko i nie musialam obleciec calego mieszkania 3 razy w
      kolko by ja zlapac i choc na chwile przytulic :))))

      powodzenia i duzo wytrwalosci i cierpliwosci :))
      i zdrowia dla malenstwa
    • rozanamama Re: Do Pani Moniki- załamanie młodej matki:-) 21.04.07, 13:23
      ja bym nie dokarmiala. a dziecko je czesto, bo mleeczko twoje jest lekkostrawne-
      norma.
      • pitu_finka Re: Do Pani Moniki- załamanie młodej matki:-) 21.04.07, 21:55
        Podpisuje sie pod wszystkim co napisaly dziewczyny, szczegolnie Kaeira. Ja
        swoja mala przez pierwszy miesiac czy dwa (jak juz uwierzylam ze mleko jest, bo
        poczatkowo tez dokarmialam, szczesliwie nie butelka) codziennnie karmilam od 18
        do 23 non stop. W zasadzie nie karmilysmy sie jak spalysmy razem albo w trakcie
        spaceru.
        I tak mi sie jeszcze nasunelo, ze mam ochote podusic takich pediatrow...
        • a-n-i-k-a Re: Do Pani Moniki- załamanie młodej matki:-) 21.04.07, 22:43
          odnośnie pediatry mam pewna rade - ponieważ sama sie przejechalam na pierwszej
          lekarce ktora wybralam
          udzielila mi podobnej porady - po mojej opowiesci, ze mala duzo czasu spedza
          przy piersi, stwierdzila, ze mala jest pewnie glodna, wiec nalezy podac butle
          na szczescie forum i odpowiedzi pani moniki i innych dziewczyn daly mi do
          myslenia, butli nie dalam, za to przed nastepna wizyta w przychodni postanowilam
          zrobic wywiad pod przychodnia - zwyczajnie zacepialam matki i pytalam sie
          ktorego pediatre polecaja
          okazalo sie, ze pediatra do ktorej trafilam po raz pierwszy ma moze spore
          dosiwadczenie zawodowe, ale zyciowe zadne - nie ma wlasnych dzieci, i o ile w
          wieku pozniejszym nie ma to takiego znaczenia, to mysle ze najlepiej zachowania
          noworodka moze znac i oceniac osoba, ktora sama to przezyla
          ostatecznie pediatre zmienilam na kobitke, ktora ma trojke dzieci i jest
          naprawde super i to ona mi wbila skutecznie do glowy ze mleko to mozg, nie piers

          takze moze trafilas jak ja, na pediatre bezdzietnego (a moze to mezczyzna) i
          stad ten pomysl z dokarmianiem?

          a jeszcze na marginesie - czesto sie zastnawiam jak to jest, ze sporo poradnikow
          na temat noworodkow pisza mezczyzni...
          a potem my, biedne mlode matki zastanawiamy sie co z naszym dzieckiem jest nie
          tak, ze chce jesc i byc przy piersi non stop a nie co 3 godziny....
          • kaeira OT - poradniki 23.04.07, 18:01
            a-n-i-k-a napisała:
            > a jeszcze na marginesie - czesto sie zastnawiam jak to jest, ze sporo
            > poradnikow na temat noworodkow pisza mezczyzni...

            Hi hi, no fakt. Np. w USA, gdzie tych poradnikow jest zawsze na każdy temat
            najwięcej, wszyscy najbardziej znani lekarze od niemowlat to faceci. Kiedyś był
            Dr. Spock, teraz jest słynny Dr. Sears (ja go popieram, taki z mocnym przechyłem
            na naturę - pierś, chusty, spanie razem, itp; on akurat pisz zwykle razem z zoną
            położną, i ma chyba ze 3 synow pediatrow), od spania jest Ferber i Weissbluth,
            jeszcze jest dr. Greene, dr. Cohen, dr. Hull... wszystko faceci. (w USA zawsze
            była ogromna przewaga lekarzy plci meskiej, no ale tym niemniej).
            Ale ciekawe, że jeżeli chodzi o ciąże i poród, jest już o wiele więcej kobiet.
        • cadorna Re: Do Pani Moniki- załamanie młodej matki:-) 23.04.07, 18:57
          pitu_finka napisała:

          > I tak mi sie jeszcze nasunelo, ze mam ochote podusic takich pediatrow...

          tiaaaaa...
          ja też
    • martucha191 Re: Do Pani Moniki- załamanie młodej matki:-) 23.04.07, 17:38
      dziewczyny

      wielkie dzieki za te slowa ouchy, wlasnie od dzisiaj jestem twarda i staram sie
      lezec plackiem i karmc na zadanie, a butli nie podawać,mam nadzieje ze
      ten "kryzysik " juz za mna
      pozdrawiam
      m
      • kaeira Re: Do Pani Moniki- załamanie młodej matki:-) 23.04.07, 18:02
        No, trzymaj się, jak będą problemy, pisz, to zaraz coś poradzimy ;-)
      • cadorna Re: Do Pani Moniki- załamanie młodej matki:-) 23.04.07, 19:02
        martucha191 napisała:

        > dziewczyny
        >
        > wielkie dzieki za te slowa ouchy, wlasnie od dzisiaj jestem twarda i staram
        sie
        >
        > lezec plackiem i karmc na zadanie, a butli nie podawać,mam nadzieje ze
        > ten "kryzysik " juz za mna
        > pozdrawiam
        > m

        dasz radę :D
        woele z nas to przeszło - np ja
        z tym, że u mnie dzidzia wisiałau cycka nawet po 6-8 godzin
        byłam wykończona
        ale każdy taki "kryzysik" trwa dzień/dwa - jeśli wiesz co robisz :)

        powodzenia !
      • fergie1975 Re: Do Pani Moniki- załamanie młodej matki:-) 23.04.07, 19:22
        trzymam kciuki :)
    • monika_staszewska Re: Do Pani Moniki- załamanie młodej matki:-) 24.04.07, 14:58
      Pozostaje mi już tylko pozdrowić Panią i pozostałe Panie, które zechciały
      podzielić się swoimi doświadczeniami i wiedzą. To najlepsze wsparcie.
      pozdrawiam zatem :)
      monika staszewska
Inne wątki na temat:
Pełna wersja