cathy1976
29.04.07, 18:44
Emilka nigdy nie lubiła jeść. Ale teraz nie chce zupek, soczkow, deserkow-
zadnych, ani tych gotowanych przeze mnie (10 niepełnych lyzeczek w
najlepszych momentach), ani ZDECYDOWANIE jedzenia słoiczkowego. Doprawiam,
zaczelam nawet solic, dodawac bazylii- cuda na kiju- smakuje jej bardziej,
ale nigdy nie zdazylo sie jej zjesc wiecej niz 50-60 ml a przewaznie to jest
jakies 10-20 :-(
Deserków nie toleruje.
Kleikow tez nie.
Nie lubi modyfikowanego mleka.
Ja pracuję od dwoch miesiecy, ale odciagam jej mleko w pracy, wiec nie bylo
koniecznosci przejscia na modyfikowane. Tylko, że jakis czas temu młoda
zaczeła budzic sie w nocy na jedzenie, co naprawde jest meczace jak czlowiek
wstaje o 7 rano. Probojemy wiec wprowadzic modyfikowane, ale idzie fatalnie :-
( To jednak mnijeszy problem, znacznie bardziej mnie martwi fakt, ze nie chce
zadnego innego jedzenia.
Pani Moniko- jakie moga byc skutki, tego niejedzenia niemal niczego poza
mlekiem w tym wieku? Wiem, ze powinna juz jesc warzywa co najmniej, ale juz
nie mam pomyslu co dalej. Czy zna Pani takie dzieci? Jak je przekonac do
jedzenia? Czy jest taki moment, ze same zaczynaja jeść? Jak ja namowic, zeby
jadla? buuu...