Pani Moniko - smoczek - bardzo proszę o radę

03.05.07, 19:18
Mój synek skończył 2 tygodnie. Od kilku dni ma ok. 4 godziny aktywności w ciągu dnia, tzn. rozgląda się, zwiedza świat, trzeba stale się nim zajmować, cały czas pracuje buzią - odruch ssania - i daję mu wtedy pierś. Jak za dlugo nie odstanie to płacze. Niestety albo je tak dużo, że aż mu się ulewa fontanną, albo robi sobie z piersi smoczka. Nie ukrywam, że 4 godziny zastanawiania się o co mu chodzi i podawania piersi wykańcza mnie głównie fizycznie, ale i psychicznie. Po porodzie jeszcze w szpitalu zdecydowanie odradzano mi słuchania rad babć, cioć itp na temat podawania smoczka, żeby dziecko czymś się zajęło, bo zaburzy to technikę ssania piersi, a o karmienie walczyliśmy długo. Tymczasem każdy kto widzi jak jestem uwiązana do synka radzi kupić smoczek, bo twierdzą, ze dziecko mnie zamęczy.
Pani Moniko co robić? Tak na intuicję to mi się ten smoczek nie podoba, ale może przesadzam i nie jest to najgorsze rozwiązanie?
Co Pani o tym myśli? Czy synkowi to przejdzie? zawsze myślałam, ze takie maluchy jedzą i śpią, tymczasem mój mały przez 4 godziny pragnie byc w towarzystwie ;)
    • elusia22 Re: Pani Moniko - smoczek - bardzo proszę o radę 03.05.07, 19:51
      Witam, też miałam ten sam problem,moje maleństwo nie chciało się oderwać od
      piersi, po 2 tygodniach męczarni dałam za wygraną i dałam smoczka- i w koncu
      mogłam odpocząć.Też nie chciałam mu dawać smoka-bo się przyzwyczai, bo zgryz
      itp.,ale naprawdę nie mogłam juz wytrzymac tego ciągłego robienia z moich
      piersi jednego wielkiego smoka.Wydaje mi się, że to nie jest aż takie złe i jak
      przyjdzie czas to nie będzie już go potrzebował. Pozdrawiam
    • kaeira Re: Pani Moniko - smoczek - bardzo proszę o radę 03.05.07, 20:38
      Pewnie, że smoczek nie jest taki zły, ale naprawdę lepiej poczekać jeszcze co
      najmniej kilka tygodni (najlepiej do 1,5 miesiąca) - żeby nie przeszkodził w
      wyrobieniu się dobrego ssania. A i poźniej może (ale wcale nie musi) powodować
      problemy z karmieniem.

      Nie do końca rozumiem - te 4 godziny to karmisz cały czas, czy jak?

      Tu wątki o dzieciach, które chcą cały czas "wisiec" przy piersi:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=60894095&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=61309711&v=2&s=0
      • mary388 Re: Pani Moniko - smoczek - bardzo proszę o radę 03.05.07, 22:18
        noszę na rękach
        przenoszę do drugiego pokoju lub kuchni
        karmię jak płacze
        wożę w wózku
        i tak dalej
        • buns Re: Pani Moniko - smoczek - bardzo proszę o radę 04.05.07, 09:15
          Mialam podobny problem, coreczka ma juz 11 tygodni, po miesiacu kiedy dochodzilo
          do 7 godzinnych maratonow przy piersi, polozna i nasz lekarz zaproponowali
          smoczek. I stal sie cud...Malutka pieknie przybiera, je teraz 8 razy na dobe,
          przerwy wynosza od 2 do 6 godzin, i wszystko jest w porzadku. Nie zaburzylo to
          odruchu ssania, anie mojej laktacji. Tez sie poczatkowo zamartwialam ale teraz
          jest OK. PZDR i powodzenia.
          • yarpen111 Re: Pani Moniko - smoczek - bardzo proszę o radę 04.05.07, 09:36
            WItam

            podobno dzieci tak lubia wisiec przy piersi, keidy maja skoki wzrostowe, czyli
            potzrebuja duz jesc. Te skoki maja miejsce ok 3-4 tyg, potem ok 6 tyg , ok 3
            miesiaca i 6 miesiaca. Zazwyczja taki stan trwa ok kilku dni. U mnie tak bylo,
            malec wisial na mnie po kilka godizn dziennie, np przez 3 dni, potem sie
            normowalo. Po kilku tygodniach znowu sie powtarzalo. Probowalam podawac smoczek,
            ale na szczescie odrzucil i teraz niedlugo konczy pol roku i obylo sie bez
            smoka, z czego jestem zadowolona:) Mysle,ze warto przeczekac:)No chyba, ze
            mialabys miec z tego powodu depresje, to mozna podac smoczek, ale trzeba uwazac
            na ten odruch ssania piersi, zeby jednak nie zostal zaburzony. Ja niestety
            mialam wrazenie,ze po probach smoczkowych maluch gorzej ssal piers:(
    • monika_staszewska Re: Pani Moniko - smoczek - bardzo proszę o radę 04.05.07, 14:35
      To ja tylko dodam, że jeśli Obywatel tylko ciamka buzią, ssie powietrze czy
      cokolwiek co mu do dzioba "wpadnie", ale jest spokojny i chętnie spaceruje na
      rękach, rozgląda się, rozmawia z mamą, wcale nie musi mu Pani podawać piersi.
      Dopiero jak zaczyna być wyraźnie niespokojny niech ssie. Dzięki temu unikniemy
      i smoczka (pewnie, że to nie jest wróg publiczny numer jeden, ale narozrabiać
      potrafi, to fakt)) i ciągłego trzymania piersi w buziaku.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • mary388 Re: Pani Moniko - smoczek - bardzo proszę o radę 04.05.07, 14:44
        bardzo dziekuje Pani Moniko i Wam dziewczyny. Postaram sie przetrwac bez smoka :)
Pełna wersja