alicja30
08.05.07, 18:20
dziewczyny, to już mój drugi wątek, ale jestem naprawde zdołowana. Mam mało
pokarmu i boje sie, ze nigdy nie wróci w takiej ilości jak był kiedyś i jak
jest potrzebna. Pisałam już w innym wątku, że dziecko było w szpitalu przez
dwa tygodnie od porodu, w tym czasie nie mogłam normalnie karmić teraz jest
już w domu (ma 3 tygodnie i ogromny apetyt) a ja niewiele pokarmu. Czytałam
wiele postów tutaj o tym, że może sie udać "rozkręcić" laktację, ale moje
nastawienie w tej chwili jest strasznie pesymistyczne i myślę, ze mnie
niestety się nie uda (nerwy mi puszczają po porodzie)
Dlatego błagam wszystkie mamy, którym się udało o wsparcie, o słowa otuchy.