kawkaga
10.05.07, 20:36
P. Moniko!
mam problem odnosnie bardzo duzego cisnienia w piersiach, a szczegolowo
wyglado to tak:
przez pierwszy tydzien po urodzeniu moje dziecko bylo bardzo spokojne nie
bylo problemu z karmieniam, przesypial 3-4 godziny. Pozniej nagle wszystko
sie zmienilo, stal sie niespokojny, zle sypia, denerwuje sie przy jedzeniu -
DZIECKO MA TERAZ NIECALE 5 TYGODNI. tak wlasnie doszlam do tego ze to przez
duze cisnienie w piersiach, podczas karmienia na poczatku gdy dziecko ssie
wszystko jest dobrze ale po chwili czuje takie mrowienie w piersiach i zaraz
jest tan wielki wytrysk:( Kajtus sie denerwuje zaczyna plakac i trudno go
uspokoic pozniej nie chce juz jesc, "broni" sie przed piersia, zasypia zwykle
po trudach moich i jego zmeczony i budzi sie niedojedzony i tak w kolko:(
Oprocz tego nalyka sie strasznie duzo powietrza i mimo tego ze zawsze odbijam
go po karmieniu to mecza go te gazy:(
Probowalam opisanych w innych postach sposobow czyli, wciskanie brodawki,
inna pozycja karmienia (na lezaco - pokarm plynie pod gorke) ale nie pomaga
nam to:( MOZE POWINNAM ODCIAGAC PRZED KARMIENIEM POKARM LAKTATOREM? A JESLI
TO BEDZIE WSKAZANE TO W JAKI SPOSOB TO ROBIC - JAK DLUGO? BOJE SIE ZE
PRZESADZE I BEDE MIALA ZA MALO MLEKA W PIERSI DLA DZIECKA.
Bede wdzieczna za pomoc!