rafpiotr 28.05.03, 23:14 Czy jest pogotowie laktacyjne 24 h w Warszawie, może znacie jakiegoś lekarza, który dojeżdza do domu? Bardzo proszę o pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
zarra Re: Pilne pomocy!!!! Pogotowie laktacyjne!!! 28.05.03, 23:25 Poradnia zaburzeń laktacji IMiD-632 36 74, pogotowie laktacyjne Dziecka-555 31 10, Fundacja Rodzić... -635 10 11, Ale czy to całodobowe? Ta poradnie Dziecka napewno nie. Najlepiej zadzwoń do szpitala (np. do IMiD) i zapytaj. A co sie dzieje? Mam nadzieje ,że opanujecie sytuację. pozdrawiam OlaZarra Odpowiedz Link Zgłoś
rafpiotr Re: Pilne pomocy!!!! Pogotowie laktacyjne!!! 28.05.03, 23:47 Dzięki za informacje, 3 doba- piersi oblolałe i nabrzmiałe od nawału pokarmu, bolące brodawki, problemy z odciąganiem pokarmu. Żona chciałaby skonsultować się z lekarzem. Może coś moglibyście poradzić tymczasowo. Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Pilne pomocy!!!! Pogotowie laktacyjne!!! 29.05.03, 01:06 Hejhej! Ciepły okład i delikatnie rozmasować...potem spróbować odciągnąc, ale niedużo...tak żeby poczuć ulgę. I karmic dziecko tak często jak chce...przed każdym karmieniem znowu okład, masaż i trochę odciągnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
reszka2 Re: Pilne pomocy!!!! Pogotowie laktacyjne!!! 29.05.03, 08:32 Ze strony laktacja.pl. Pani dr Katarzyna Pakuła pediatra, wizyty laktacyjne w Warszawie i okolicach, telefon 0 608 664-508. Odpowiedz Link Zgłoś
kajoa Re: Pilne pomocy!!!! Pogotowie laktacyjne!!! 29.05.03, 09:23 Zdecydowanie polecam dr Katarzynę Raczek-Pakuła! Namiery w poście powyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
ehhermiona Re: Pilne pomocy!!!! Pogotowie laktacyjne!!! 29.05.03, 09:45 Przede wszystkim spokojnie. Napuść do miski ciepłej wody, postaw na stołku czy krześle i niech żona "wisi" piersiami w tej misce. Można też brać ciepły prysznic, ale jest to bardziej czasochłonne ;) A jak już piersi się rozgrzeją, to delikatnie masować - ruchami okrężnymi, a potem od nasady do brodawek (tzn. tak jakby się chciało zrobić z dłoni trójkąt na piersi, z czubkami palców złączonymi nad brodawką - nie wiem, czy dobrze to objaśniam),a jeszcze potem jedną dłoń położyć u góry piersi, drugą pod spodem i delikatnie przesuwać - każdą w przeciwną stronę. Jeśli dziecku trudno jest uchwycić taką twardą pierś, to przed każdym karmieniem odrobinę odciągnąć z tej piersi, która będzie "w użyciu", albo, jeśli głodne dziecko pozwoli właśnie "powisieć" nad miską - mleko samo zacznie wypływać. Ale przede wszystkim przystawiać jak najczęściej, bo dziecko jest najlepszym laktatorkiem :) Nie martw się, niedługo żona i dzidziuś dogadają się co do karmienia :) Monika Odpowiedz Link Zgłoś
zarra Re: Pilne pomocy!!!! Pogotowie laktacyjne!!! 30.05.03, 15:10 Tak piszecie o tych ciepłych okładach, a mi w szpitalu -w 4 dobie, kiedy miałam nawał- dawali zimne okłady (tylko nie miałam ich przykładac na pół godz. przed karmieniem). Były to takie specjalne (francuskiej firmy)woreczki z wodą przechowywane w zamrażalniku. Od innych słyszałam ,ze gdy nawał miały w domu to mrożonki przykładały. I pomogło. No i tuż przed karmieniem odciągałam palcami(ale bolało) troche żeby wogóle można było dzidzi podać ,bo brodawka była nabrzmiałą bombą.A na drugi dzień przeszło-leciało ze mnie tak ,ze musiałam pare razy dziennie koszulę zmieniać.Na szczęście nawał miałam w szpitalu gdzie były panie od laktacji.Bardzo mi pomogły i nawał trwał tylko jeden dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
rafpiotr Re: Pilne pomocy!!!! Pogotowie laktacyjne!!! 06.06.03, 22:57 Dzięki za wszystkie radym, w końcu udało się nam skontaktować z poradnią laktacyjną o dziwo trafiliśmy do polecanej przez Was Pani dr Katarzyny Pakuły- pomoc rewelacyjna - w trudnych chwilach polecam. Pozdrawiam wszystkie karmiące mamy te z nawałem szczególnie. Tak na marginesie okłady z kapusty są rewelacyjne, o mało nie miałem zniżki przy zakupach, w sumie kupiłem chyba z 10 główek wciągu 3 dni. Odpowiedz Link Zgłoś