aliina
14.05.07, 09:56
Pani Moniko! Bardzo proszę o radę, moja córka skończy jutro 4 tyg. od kilku
dni jadła często, co mnie nie martwiło, bo tłumaczyłam sobie jej skokiem
wzrostu i ze jak chce to niech je, ale wczoraj przeszłyśmy koszmar:(
Mała jadła non stop mijało 20 minut noszenia (za nic nie dała się odłożyć do
łóżeczka) a ona znowu chciała jeść w końcu z obu piersi przystawianych na
zmianę nie leciała już chyba nic, bo darła się jak opętana i nic kompletnie
nic nie pomagało w jej uspokojeniu. Calutki wieczór wisiała mi na tym cycku,
więc nawet nie zrobiliśmy kąpieli, bo nie wiedziałam jak się do tego zabrać
skoro ona dopiero po jedzeniu a za chwile znów w trakcie jedzenia. Próbowałam
ściągnąć żeby jej pomóc, bo skoro jej nie leci to mi może się uda 30 minut
laktatorem ściągnęłam 20ml zjadła to i dalej się darła. Po 4 godzinach byłam
już tak zmęczona i ona chyba też, że w końcu usnęła oczywiście na mnie
absolutnie nie w łóżeczku. Potem odłożyłam ją do łóżeczka i wstała za 2 godz.
ok. 2 w nocy potem ok. 5 i znów, co godzinę a teraz od 8 wisi prawie cały
czas przy piersi jak odkładam to wyje.
Proszę mi powiedzieć czy możliwy jest totalny brak pokarmu? Ona tak strasznie
płakała a ja nie mogłam wydusić z piersi nawet kropli?? Nie ukrywam ze
spanikowałam i nie wiem, co zrobić następnym razem. Czy zbierać pokarm i
przechowywać na wszelki wypadek??
Co robić z organizacją dnia straszne mam wyrzuty, że nie zrobiliśmy z mężem
kąpieli, ale ona w sumie cały czas wisiała na cycu i właściwie nie miałam jak
tego przeprowadzić.
Co zrobić żeby moc ja odłożyć do łóżeczka czy to minie i będzie normalnie
jadła i spała?