wroblica
19.05.07, 18:10
Co nie tak?
Synek skończył wczoraj 7 tygodni Przyrosty wagi sa ok. ( urodzeniowa 2980,
najnizsza 2970, po 6 tygodniach 4500) Od czterech tygodni mam problemy z
karmieniem-przynajmniej tak mi się wydaje. Jest karmiony od 8 doby zycia
wyłącznie piersia( Wczesniej z powodu żółtaczki w szpitalu na oddziale
noworodkowym był dopajany i dokarmiany mieszanka. Mój pokarm dostawal jakies
dwa razy na dobe). Pierwsze dwa tygodnie po powrocie do domu- dziecko było
aniołkiem. Tylko spal, prawie nie plakal, na karmienia musiałam go budzic-
był tak bardzo ospaly. Na początku czwartego tygodnia wszystko się zaczęło-
wicie się, prezenie przy karmienu. Przy czym nie dotyczy to każdego
karmienia. W nocy jest spokojny, najada się w ciagu kilkunastu minut i
zasypia. A w ciagu dnia –bierze piers do buzi , possie chwileczke , słychać
mu bulgoty w brzuszku i rozpoczyna się okropny wrzask. Placz trwa kilka
minut, potem mamy również kilkuminutowa przerwe i atak rozpoczyna się znowu.
Cala sytuacja trwa około godziny, lub dwoch. Kilkuminutowy wrzask-kiedy synek
az się zanosi, na przemian z okresami spokoju. Mam wrazenie ze placze robiąc
kupke, i puszczając baczki –tak jakby bardzo go to bolalo. Dodam, ze pilnuje
diety. Nie jestem może jakas fanatyczka na tym punkcie-ale odzywiam się
zdrowo , unikam smazonych i wzdymających potraw. Jem praktycznie to samo od
samego początku.Wprowadzilam niewiele nowych potraw. Czy możliwe, żeby moje
mleko nie smakowalo synkowi? Pediatra stwierdzila, ze jego dolegliwości sa
spowodowane niedojrzałością układu pokarmowego i zalecila przyjmowanie
preparatu Kreon 10000. Po lekarstwie jednak nie było poprawy. Synek przestal
za to robic kupke. Zrobil ja dopiero dwa dni po odstawieniu leku. Diagnoza w
ogole wydala mi się dziwna, bo przez pierwsze 3 tygodnie nie było takich
klopotow. Układ pokarmowy nie mogl się przeciez nagle-z dnia na dzien zrobic
niedojrzaly, prawda? Aha, na początku myślałam ze problem był związany zduza
ilością pokarmu, ale teraz laktacja się ustabilizowala i nie sadze, żeby to
było przyczyna. Teraz jestem bliska przejscia na mieszanke. Może jednak cos w
moim mleku nie odpowieda dziecku? Nie potrafie spokojnie patrzec jak się
meczy. Nie sa to chyba dolegliwości kolkowe, bo sa bardzo nieregularne,
pojawiaja się o roznych porach. Cala historia dotyczy w sumie zazwyczaj 2, 3
karmien w ciagu dnia. Co robic? Spotkal się ktos może takim problemem?