troszkę kleiku, jabłko i taki przestój w kupkach ?

31.05.07, 11:15
Dziewczyny, Pani Moniko
mój synek skończył 19 tygodni. Od momentu kiedy dopadł mnie "kryzys
laktacyjny" - w 9 tyg. nasze regularne posiłki co 3 godziny - całkowicie się
rozregulowały. Mały je krótko 2-4 minuty co godzinę w ciągu dnia, w nocy co 2
max.3 h. Wszystko jest ważniejsze, niż jedzenie, przecież świat jest taki
ciekawy :) Bazując na informacjach jakie przeczytałam w Twoim Dziecku wg
najnowszych zalecień IMiD w schemacie żywienia niemowlat pojawił się zapis,
że dzieci karmione piersią mogą od 5 miesiąca otrzymywać oczywiście w małych
ilosciach jabłuszko, kleik, kaszkę - w tym nowość !!! mannę czy np. zupke
jarzynową dwuskładnikową. W ubiegłym tygodniu podałam małemu 4 łyżeczki
kleiku kukurydzianego z moim mlekiem - 60 ml i 1/3 słoiczka jabłuszka HIPP.
Nie zaobserwowałam żadnych reakcji alergicznych jadnak zaniepokoił mnie fakt,
że mały dopiero w 5 dniu zrobił kremowo-plastelinowatą kupkę - brzydko
pachnącą, poszła gładko, mały nie męczył się przy niej. Dzisiaj jest 2 dzień
znowu bez kupki a podałam tylko 2 łyżeczki jabłuszka. Czy to normalne, że
kupka jest tak rzadko, przyzwyczaiłam się do 3-4 kupek dziennie ... a teraz
słyszę tylko częste bączki. Czy poczekać jeszcze z tymi posiłkami stałymi ...
może to za wcześnie na wprowadzenie czegoś innego niż mamine mleko ...dodam,
że synek urodził się 3 tygodnie przed terminem i waży ok 6,8 - 7 kg. Proszę o
radę ...
    • puszlandia1 Re: troszkę kleiku, jabłko i taki przestój w kupk 01.06.07, 22:11
      Proszę, napiszcie jak to jest bo mały nadal bez kupki już 4 doba się zaczyna ...
      • maxi102 Re: troszkę kleiku, jabłko i taki przestój w kupk 01.06.07, 22:29

        • fergie1975 Re: troszkę kleiku, jabłko i taki przestój w kupk 01.06.07, 23:07
          dokładnie tak, marchewka i jabłko ze sloiczków są pasteryzowane a wiec
          ugotowane i powoduja takie wstrzymanie, poza tym mleko mamy jest tak
          przystosowane ze szybciutko se trawi, a inne rzeczy wymagaja dłuższego leżenia,
          dlatego też wprowadzając nowosći czestoliwosc kup sie zmienia i tu teraz trzeba
          niezłej wprawy.
          I np zatwardzajacy jest tez ryż a wiec kaszka ryzowa czy kleik.
          Czyli np możesz na czco, czy też z rana podac kilka łyzek suszonych słiwek ze
          sloika, można gruszki ale te chyba od 6 miesiaca (? sprawdz), lub np surowe
          zmiksowane jabłko, dla małego takiego kilka łyżek, przedtem dobrze wyszorowane
          i sparzone po obraniu (tak na poczatek).
          Gdy zoladek sie przyzwyczaji kupki wracaja do normy ale mozę to zabrac 2 - 3
          miesiace, dlatego jesli nie musisz nie wprowadzaj zbyt duzo naraz i szybko.
          • puszlandia1 Re: troszkę kleiku, jabłko i taki przestój w kupk 02.06.07, 22:25
            Dziewczyny, dziękuję Wam bardzo ...uspokoiłam się trochę ... ale kupki nadal
            nie ma ...jutro 5 doba - a nic nie podawałam małemu poza piersią - trochę się
            przestraszyłam tego rozszerzania diety także narazie tylko cycamy...i czekamy
            na coś więcej niż bączki :)
            • fergie1975 Re: troszkę kleiku, jabłko i taki przestój w kupk 02.06.07, 22:35
              jak się niepokoisz bardzo to można sporadycznie podac czopek glicerolowy,
              trzeba go ociasac nozem do okolo 1/3 wielkosci dla niemowlaka, bo one sa dla
              doroslych, chyba ze na opakowaniu masz ze dla dzieci. Ale ja bym poczekala u
              mnie byly na poczatku przerwy i po 8 dni.
            • monika_staszewska Re: troszkę kleiku, jabłko i taki przestój w kupk 04.06.07, 18:08
              Gdyby kupka (jak już się w końcu pojawi) była plastelinowa, czy twarda, sucha
              zdecydowanie lepiej będzie odłożyć rozszerzanie diety do momentu aż synek
              skończy sześć miesięcy. Jeśli będzie miękka może Pani kontynuować wprowadzanie
              nowości jeśli oczywiście jest takowa konieczność, bo jeśli nie ma lepiej
              poczekać do końca wspomnianych sześciu miesięcy.
              pozdrawiam :)
              monika staszewska
Pełna wersja