Pani Moniko - cyrki przy karmieniu

01.06.07, 20:29
Moja corka skonczyla 8 tyg,od polowy maja mam problem z karmieniem.Mala szuka
piersi,zassie na chwile potem puszcza i wpada w straszna histerie.Gdy sie
uspokoi to dalej szuka ... i znowu zassie dwa razy i ryk.Albo sytaacja
wyglada tak : wypija z jednej piersi (okolo 30-40 ml) o godz 17,przed 20 po
myciu szuka piers wiec ja przystawiam i ten sam cyrk.Na poczatku myslalam ze
to kolki wiec podaje jej sab simplex,ale teraz juz kolki chyba moge wykluczyc
bo nie zawsze tak to wyglada,czasami ladnie pije z jednej lub obu piersi,nie
ma stalych por dnia tego cyrku,szybko sie uspokaja.Ostatnio nawet corka chyba
stracila apetyt bo je po 6-7 razy na dobe a jak mam np pelne piersi i ja chce
ja przystawic to strasznie sie denerwuje,nie karmie ja z mojej inicjatywy bo
ona za nic nie chce pic.Przestala tez sie tulic do piersi,gdy placze a ja
chce ja przystawic tak na uspokojenie to sie denerwuje.Zdaza sie tez ze
konczy karmienie marudzeniem jak juz sie naje.Do polowy maja takiego czegos
nie bylo,gdy konczylam ja karmic to byla zawsze zadowolona,poprostu puszczala
piers i przysypiala.Nie wiem co robie zle?Nie jem niczego czego bym nie jadla
wczesniej.Nie wiem jak z nia postepowac.Nie wiem czy to kwestia jej
charakteru czy cos jest nie tak?Nie ma mowy w jej przypadku o zaburzeniu
ssania bo odrzuca butelke calkowicie,nie cierpi jej,woli poscic jak ja z kims
zostawiam i wychodze.Do tej pory karmienie bylo dla mnie przyjemnoscia a
teraz jest to koszmar!Gdzie popelaniam blad?Jak moge pomodz corce i
sobie.Starsznie mnie to meczy psychicznie,czuje jakbym byla dla niej zla
matka.Bardzo prosze o pomoc bo nie mam do kogo sie zwrocic.Pozdrawiam
    • mucha0085 Re: Pani Moniko - cyrki przy karmieniu 01.06.07, 20:45
      zapomnialam dodac ze zadne zmiany pozycji,pokoju, ilosc swiatla ... nic nie
      pomaga!smoczek nie uzywamy! a w polowie 7 tyg zycia corki byla wazona i okazalo
      sie ze przybrala od najnizszej masy po urodzeniu 1,300 ale wizyta byla 23 maja
      a cyrki zaczely sie kolo 15-16 maja
      • 8_kobiet Re: Pani Moniko - cyrki przy karmieniu 02.06.07, 00:21
        Moj synek tak reaguje, gdy sie nalyka powietrza. Dlatego probuje go odbic
        _przed_ karmieniem i w trakcie, jak tylko zaczyna sie krecic. Oraz obowiazkowo
        po :)
        • mucha0085 Re: Pani Moniko - cyrki przy karmieniu 02.06.07, 12:54
          odbijam ja,ale pozniej juz samo ustawienie jej do pozycji do karmienia wywoluje
          u niej kolejny wybuch placzu.poprostu koszmar!
    • joanna_md Re: Pani Moniko - cyrki przy karmieniu 02.06.07, 20:59
      witam, jakbym czytala o swoim dziecku! Moja pediatra obejrzala syna i
      powiedziala, ze to moga byc zeby - mimo, ze maly ma dopiero 3 miesiace, ale dol
      jest rozpulchniony. To jedyna rada jaka dostalam. Chcialam sprawdzic czy przy
      butelce bedzie to samo - bylo. Dopiero smoczek go uspokajal. Powiem Ci
      szczerze, ze kupilam najtansza butlke z lateksowym smoczkiem i poskutkowalo!
      Teraz przynajmniej je bez placzu!
      • emarki Re: Pani Moniko - cyrki przy karmieniu 03.06.07, 13:42
        Miałam dokładnie ten sam problem. Mój syn ma 5 tygodni i robi dokładnie tak
        samo największy problem był pod wieczór i po kąpieli więc też myślałam że to
        kolki - myliłam się!!!! Zanalazłam sposób że przed kąpielą go karmię i po 5
        minutach kąpię. Po kąpieli ewentualnie possie "5 razy :-) albo i nie (zmuszać
        nie ma sensu bo zaczyna się denerwować i krzyczeć więc podarowałam sobie) i
        idzie spać. Poskutkowało. Jak zje za mało to za 2/3 godziny od karmienia budzi
        się i już je normalnie, a jeśli się najadł to od razu robi sobie dłuższą
        przerwę 4/5 godzin. (taką ma około pierwszą przerwę po karmieniu wiezornym
        późnie już wstaje co 3/4 godziny. Myślę że każde dziecko jest inne i trzeba po
        prostu znaleźć sposób. Powodzenia.
    • b.marchajska Re: Pani Moniko - cyrki przy karmieniu 04.06.07, 10:21
      My mamy ten sam problem! Bywa tak, że pierwsze minuty karmienia przebiegają
      spokojnie a czasem nawet nie uda mi się synka przystawić ponieważ zaczyna swój
      "protest song"! Byłam o krok o podania mu butelki! Właśnie rozmawiałam z Panią
      Moniką. Jej rada na nasz przypadek - spróbować karmić jak mały jest śpiący lub
      nie do końca wybudzony ze snu. Nocne karmienie przebiega u nas bez problemu.
      Mały dostawał smoczek - nie wiem jak Twoja córeczka? Ja już spróbowałam "na
      śpiąco" - udało się o tyle, że pociągnął kilka razy i zasnął. To już sukces.
      Może też spróbuj w ten sposób. Bardzo proszę napisz jak uda wam się rozwiązać
      ten problem, może coś się nam przyda !!! Pozdrawiam.
      • mimiwp Re: Pani Moniko - cyrki przy karmieniu 04.06.07, 15:47
        mój syn tak histeryzuje, ze daję sobie czasem spokój z karmieniem i usypiamy go - noszenie, suszarka - szum go uspokaja i usypia - czasem smoczek jak nie wścieka się na jego widok jeszcze bardziej
        jak złapie choćby kilka minut snu czy drzemki to od razu inny facet ;)
        wczoraj darł się i rzucał prawie 3 godziny z krótkimi przerwami na odpoczynek (jego oczywiście ;) przed dalszym wydzieraniem
        w końcu wygrało zmęczenie, zasnął i po godzinie obudził się jak dobrze wychowane dziecko na jedzenie :)
    • monika_staszewska Re: Pani Moniko - cyrki przy karmieniu 04.06.07, 18:20
      Proszę do mnie zadzwonić, bo muszę dopytać o całkiem sporo szczegółów.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
    • mucha0085 Re: Pani Moniko - cyrki przy karmieniu 04.06.07, 18:53
      Serdecznie dziekuje Wam za to ze podzielilyscie sie ze mna swoimi
      doswiadczeniami, bardzo mi to pomoglo. Nie moge powiedziec ze radze sobie z
      tymi histeriami ale juz jest lepiej. W dzien staram sie karmic jak jest
      niewybudzona,albo na spiaco, a jak zacznie odstawiac cyry to chowam cyce,
      zamykam barek i jej nie karmie. Uspokajam, usypiam i dopiero przystawiam,a jak
      nie chce to przewaznie zdrzemnie sie pol godz i znowu atakuje ja zanim sie
      wybudzi. A wieczorem karmie ja o 18,po godzinie kapie ja, pozniej taka
      rozwrzeszczana uspokajam,usypiam i klade spac. Jak sie zbudzi (do godziny
      przewaznie) to wtedy ja karmie. Doszlam do wniosku, ze to jest kwestia
      charakteru mojej corci :)
      Zycze powodzenia wszystkim mamom rozhisteryzowanych dzieci :)
    • malgosiek_p Re: Pani Moniko - cyrki przy karmieniu 04.06.07, 20:55
      Mucha napisz prosze co Ci powiedziała Pani Monika, mam ten sam problem i nie
      wiem co robić, a jestem już u kresu sił. Dziekuję z góry.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja