budzenie nocne

05.06.07, 22:50
nie wiem co zrobić, mój Piotruś ma 4.5 miesiąca, i choć na początku przesypiał
ładnie nocki, budził się tylko raz, teraz od jakichś dwóch tygodni budzi sie
co 2-3 godziny, np zasypia o 9 wieczorem i pobudki: 24, 3, 5, 6 i 7,30 i cały
czas by jadł, smoczek nie pomaga mały ryczy, przeniesienie do łóżka mamy też
nie, ewidentnie chce jeść, co by tu zrobić zeby jednak przespał choć 6 godzin,
żebym zdązyla choc przyłożyć głowe do poduszki...
mały ładnie przybiera na wadze, teraz waży już 7300 (w ciągu 10 dni przybrał 300g)
Proszę mamy i Panią ekspert o poradę
Pozdrawiam Kinga
    • fergie1975 Re: budzenie nocne 05.06.07, 23:26
      To całkowicie normalne. w tym okresie dziecko potrzebuje po prostu jeszcze
      nocnego pokarmu, w nocnym mleku są m. in. tłuszcze bardzo potrzebne do rozwoju
      m. in. układu nerwowego. Są dzieci które budzą się ewidentnie na jedzenie nawet
      do roku, inne "spryciarze" tylko na przytulanko, a inne wcale sie nie budzą.
      Są dzieci które tak mają i po prostu trzeba to przeżyc, chociaż można tzn.
      niektórzy stosują takie metody że oszukują dziecko wodą, ale wtedy też trzeba
      wstawać, dziecko dostaje wodę zamiast mleka (po pewnym czasie przestaje się
      budzić bo tylko na wodę sie nie opłaca), ale według mnie dziecko 4,5 m jest na
      to za małe, inni doakrmiają na wieczór kaszką na mleku żeby było treściwiej i
      te dzieci długo śpią. U mnie nic się nie sprawdziło z tych rzeczy (ani woda ani
      kasza).
      A poza tym regułą jest że jeżeli nam sie wydaje że już sie właśnie wszystko
      ustaliło to się właśni zmieni na... inne :).
      Hm chyba najlepszą metodą jest przestać z tym walczyć czyli pogodzić się z tym
      że mamy nocnego smakosza mleka :)
    • druuna Re: budzenie nocne 06.06.07, 10:00
      Mnie się udało zredukowac budzenia się Zuzi do jednego w nocy (około 2ga-3cia w
      nocy no i rano około 5tej-6tej) ale było to uciążliwe i dla mnie i dal niej
      (przeczekiwanie jej marudzenia, proponowanie wody albo smoczka) i czasochłonne
      i ... miałam wyrzuty sumienia że nie daję jej ukochanego cycusia a przede
      wszystkim wartościowego mleczka! Na dodatek przypadły te moje musztry na czas
      kiedy Zuzia zaczynała raczkować i w ogóle nie przybrała na wadze! Więc dałam
      sobie spokój. Łóżeczko Zuzi stoi przy naszym i ma opuszczany bok więc jak się
      mała budzi i siada to wyciągam do niej ręcę, ona przychodzi do mnie, biore ją
      do siebie do łóżka i karmie na leżąco/śpiąco. Zuzia tez zasypia znowu i jak po
      30 minutach-1h przebudzę się to ją odkłądam do łóżeczka. Nad ranem już śpi z
      nami bo dzięki temu śpi do 7mej (mogę ja pogłaskac pokiziac przez sen jak
      zamiauczy) zamiast budzić się o 5tej. Jak rano próbuje sobie rpzypomniec ile
      razy domagała sie cycka w nocy to ma z tym problemy bo robię wszystko na pół
      śpiąco ;)
      Może moja metoda ci się spodoba?
      • pitu_finka Re: budzenie nocne 06.06.07, 18:22
        Ja tez karmie na spiocha i jak ktos mnie pyta ile razy w nocy karmie to musze
        uczciwie odpowiedzic ze nie wiem. Mala spi ladnie do 2-3, a potem sie budzi i
        ja ide do niej do pokoju i klade sie z nia w stojacym u niej lozku. I tak
        dosypiamy nawet do 8-9. Tzn. ona budzi sie wczesniej ale jako ze jeszcze nie
        raczkuje to klade ja od sciany, podtykam pod nos zabawki a ja spie:-) A ona
        czasami sie do mnie przysysa. Chwale sobie ten sysyem, jak dazylam do tego zeby
        spala tylko i wylacznie w lozeczku to musialam wstawac od tej 2-3 co godzine a
        juz od ok. 6 byc na nogach.

        Jesli chodzi o to ze dziecko Twoje czesciej sie teraz budzi to jest to norma -
        zwiekszylo sie jego zapotrzebowanie na tluszzce a tych najwiecej w nocnym
        mleku. Wie co robi:-)
    • monika_staszewska Re: budzenie nocne 08.06.07, 15:49
      To ja już tylko pozdrawiam :)
      monika staszewska
Pełna wersja