Bardzo proszę o pomoc, jest mi bardzo cięzko.

15.06.07, 12:53
Witam mam 2,5 miesięczną córeczką. Hania była karmiona piersią jednak na
kontrolnej wizycie okazało sie ze w ciągu ostatnich 3 tyg. dziecko przybrało
280 gram wcześniej przybierała 240 na tydzień (masa urodzeniowa 2900).
Pediatra powiedziała ze sprobować podać małej butelkę jeśli zechce po
jedzeniu. Do kontroli miałam sie zgłosić za 2 tyg. Przystawiałam małą częściej
niz zwykle jednak zaczęłam dokarmiać 4 dni przed kontrola u lekarza bo Hania
była niespokojna przy piersi, płakała. Sprawdziłam laktatorem mleka prawie nie
było wiec dałam jej butelkę. I po tych 4 dniach moje dziecko krzyczy i robi
awantury przy piersi. Chce już tylko butelkę. W tym czasie moje piersi
przybrały. Mała czasem chwyci pierś, possie i zaśnie jak sie obudzi to bardzo
krzyczy i nie chce piersi tylko butelkę. Co robić? Bardzo pragnęłam mała
karmić piersią. Jest mi bardzo przykro i ciężko nie moge sobie poradzić z tą
sytuacją. Jestem przybita, nie radze sobie z obowiązkami domowymi... Jest
sposób aby przekonać dziecko do piersi?

Pozdrawiam.
    • kaeira Re: Bardzo proszę o pomoc, jest mi bardzo cięzko. 15.06.07, 15:01
      Witaj,

      Nie martw się! Od razu ci powiem, że taka sytuacja jest z jednej strony częsta
      (niestety) z drugiej - całkowicie możliwa do naregulowania.

      czerwcowaa napisała:
      > Witam mam 2,5 miesięczną córeczką. Hania była karmiona piersią jednak na
      > kontrolnej wizycie okazało sie ze w ciągu ostatnich 3 tyg. dziecko przybrało
      > 280 gram wcześniej przybierała 240 na tydzień (masa urodzeniowa 2900).

      Mniejszy przyrost praktycznie nigdy nie jest spowodowany "naglym brakiem
      pokarmu". Mogla byc drobna infekcja, która skutkuje gorszym przyrostem, jakiś
      pierwszy rzut ząbkowania (zdarza się nawet wcześnie), upały, albo brak
      częstszego karmienia (niektore dzieci z wiekiem potrzebuja czestszego, nie
      rzadszego karmienia). A może dziecko ssalo smoczek, i przez to zaczeło miec
      problemy ze techniką ssania piersi?
      (Te 94 g na tydzien to jeszcze nie tak super tragicznie - minimum to 120,
      czasami nawet trochę mniej)

      > Sprawdziłam laktatorem mleka prawie nie było wiec dałam jej butelkę.

      I to jest niestety błąd! Nie kieruj się laktatorem!! To nie ma żadnego
      przełożenia, na to, co naprawdę dziecko wysysa. Dziecko ssie inaczej, lepiej. A
      niektore kobiety mogą odciągnąć bardzo mało, szczegolnie jeżeli nie robią tego
      regularnie. To nie znaczy że nie mają pokarmu!

      > I po tych 4 dniach moje dziecko krzyczy i robi
      > awantury przy piersi. Chce już tylko butelkę.

      Częsta sprawa, niestety. Zapewne "zakochała się w butelce". Niektóre dziec tak
      mają, odmawiają wtedy piersi. dlatego butelka jest jednak ryzykowną sprawą.
      Ale to się daje wyprostować, choć nie jest to takie łatwe, trzeba się zaprzeć.
      Oczywiście butelkę odstawić będzie trzeba, może spróbować ewentualnie dokarmiać
      strzykawką albo systemem SNS. Sporo dziewczyn miało takie przejścia, mam
      nadzieje, że coś ci napiszą.

      Moja rada: w tej styuacji czas jest ważny. Im szybciej wdrożysz plan naprawczy,
      tym lepiej. Jeżeli nie masz możliwości skorzystania z naprawdę fachowej porady
      laktacyjnej, dzwoń na dyżur do p. Moniki. (telefon na gorze forum) To
      najpewniejszy sposób na szybką korektę tej sytuacji.

      > Jestem przybita, nie radze sobie z obowiązkami domowymi...

      Rzuć w kąt obowiązki domowe! (te które możesz) Poważnie. Skoncentruj się na
      sobie, bo twoje nastawienie i samopoczucie to polowa, jak nie więcej, sukcesu.

      PS. Aha, i pamiętaj, że płakanie, marudzenie przy piersi (i w ogole) to moze być
      typowy objaw tzw. skoku rozwojowego, czyli skok apetytu czyli okres nagłego
      wzrostu (czyli mylnie zwany "kryzys laktacyjny").
      Wtedy dzieci dużo marudzą, płaczą, chcą jeść non-stop, albo więcej niż
      zazwyczaj, i to może sprawiac wrażenie, że "brak pokarmu". Odwrotnie - Po prostu
      dziecko ma taki okres, chce nagle więcej pokarmu. Wtedy własnie czesto matki
      dają butelkę ze sztucznym mlekiem, czego nie wolno robić, bo chodzi o to, żeby
      "podkręcic" produkcje piersi. Trzeba dawaj ssać jak najwięcej, to pomaga wzmóc
      produkcję. Dobre jest wtedy położenie się z dzieckiem do łózka, leżenie caly
      dzien (i noc) i karmienie "na okrągło" .

      Zdarzają się te skoki zazwyczaj w momentach 7-10 dnia, 2-3 tyg, 4-6 tyg, 3
      miesiące, 6 i 9 miesięcy. (ale u każdego dziecka bywa roznie) Trwają od dnia do
      tygodnia, a najczęściej 2-3 dni.

      PS 2. Napisz jeszcze jak często karmiłaś, czy był uzywany smoczek, itd

      PS 3. Jezeli przyrosty nadal niskie, poproś lekarkę o badanie krwi i moczu (a
      propos tej ewentualnej infekcji)
      • czerwcowaa Re: Bardzo proszę o pomoc, jest mi bardzo cięzko. 18.06.07, 11:00
        Kaeira bardzo dziękuję za odpowiedz. Psychicznie jest już ciut lepiej.


        Mała juz dobrze przybiera na wadze. Smoczek uspokajacz dostaje od 3 tygodnia
        zycia. Butelkę już 10 dni w tym 6 dni tylko butelkę bo nie chce juz na początek
        jesc z moich piersi. Nie mam siły bo ona przy piersi bardzo krzyczy. Nie bardzo
        wiem jak miałabym jej podać 140 mil strzykawką? Malenka jest niespokojna, często
        płacze, nie jest tak pogodna jak była nie wiem co sie dzieje to jakieś błędne
        koło. A tak bardzo pragnęłam karmić ja piersią, chyba będę musiała sie poddać :(
        • kaeira Re: Bardzo proszę o pomoc, jest mi bardzo cięzko. 18.06.07, 11:17
          A dzwoniłaś do p. Moniki? Dzwoń! naprawdę takie sytuacje mozna naprawić, tylko
          trzeba miec jakas strategię. Ja nie poradzę, bo tak nie miałam.

          Natomiast dokarmiałam ze strzykawki oraz systemu SNS i wiem, ze to jest dla
          ludzi. (Karmi się rurką przytrzymywana na palcu, albo przyłożona do sutka)
          Chociaz oczywiście, podawanie dużych ilości w ten sposób jest bardziej klopotliwe)
          Zdjęcia:
          calineczka.pl/sklep/images/sns_use.jpg
          atm.ucdavis.edu/~grotjahn/personal/twin4m/finger.jpg
        • druuna Re: Bardzo proszę o pomoc, jest mi bardzo cięzko. 18.06.07, 11:19
          Witaj!
          Moja koleżanka miała podobnie choć dziecię było starsze! Pani Monika
          zaproponowała żeby odmówic butelki w ogóle a po 12 godzinach mała powinna sie
          jendak skusić na pierś. Chcoaiż lepiej żeby pani Monika potwierdziła jeszcze
          swoją radę. A w nocy jak je? też sie buntuje? mogłabyś na przkład karmic
          córeczkę na śpiąco: w nocy, w ciagu dnia przed drzemką i jak tylko zauważysz,
          że sie wybudza. Pamiętam jaki to był koszmar jak Zuzia tak strasznie płakała
          przy piersi! Czułam sie odrzucona i wyrodna matka :( niestety nie mogłam podac
          butelki na hop-siup bo Zuzia ma uczulenie na mleko krowie więc jakoś
          przebidowałam te jej bunty i teraz jest wszystko ok. Jak nie chciała to
          potrafiła nawet 5 godzin nie jeść. Ale W końcu usypiałam ja jakoś lulaniem,
          noszeniem, hustaniem w wózku i jak zasnęła to kamriłam - wtedy nie buntowała
          się.
          Powodzenia! 3mam kciuki!
          PS; Jeśli antomiast rzeczywiście tak źle się z tym czujesz to myślę, że żadna
          tragedia sie nie satnie jak mała będie karmiona butelką! Też cię będzie bardzo
          kohcać, będzie zdrową i mądrą dziewczynką! ;)))
          • czerwcowaa Re: Bardzo proszę o pomoc, jest mi bardzo cięzko. 18.06.07, 17:20
            Do Pani Moniki nie mogę sie dodzwonić ale będę jeszcze próbowała. Niestety moja
            Hania nie chce juz jesc nawet w nocy :( a jak chwyci piers to zasypia szybko i
            przebudza sie po kilku minutach z krzykiem i wtedy to już tylko butelka ją uspakaja.
            • czerwcowaa Re: Bardzo proszę o pomoc, jest mi bardzo cięzko. 21.06.07, 09:49
              Byłyśmy u pediatry. Moja córka za tydzień skończy 3 miesiace. Wazy 5000g. zy to
              tak mało. Tygodniowo przybrała teraz 170g. Pani doktor twierdzi ze mało bo jest
              w 10 centylu. Kazała zrobić morfologie i posiew moczu. Dostała bebilon pepti do
              jedzenia. I po tym mleku dziecko jest dużo spokojniejsze. Na pierwsze karmienie
              w nocy budzi sie o 4!!! I co najważniejsze chętnie ssie pierś z tym ze ja mam
              już mało mleczka. Będę pracowała nad laktacją... Jestem w szoku nie sądziłam że
              Hania zatęskni jeszcze za piersią...
              • mama_piotrka07 Re: Bardzo proszę o pomoc, jest mi bardzo cięzko. 21.06.07, 12:57
                Fajnie że są takie posty bo napawają optymizmem. Gratulacje i powodzenia w
                powrocie do piersi.
Pełna wersja