zaraz po macierzyńskim do pracy...

25.06.07, 22:33
czy któraś z was wróciła zaraz po macierzyńskim do pracy?jeżeli tak to czy
dalej karmiła piersią?jak wyglądały karmienia i kiedy coś dołożyć?
    • dorgrz Re: zaraz po macierzyńskim do pracy... 26.06.07, 09:51
      opowiedzcie jak to u was wyglądało?!
      • kate.bu Re: zaraz po macierzyńskim do pracy... 26.06.07, 10:13
        witam
        wróciłam do pracy zaraz po macierzyńskim a było to w kweietniu i do chwili
        obecnej karmie piersia i nadal w pracy odciagam pokarm
        Misiek podczas mojej nieobecnosci początkowo jadł 2, 3 razy butle z
        odciagnietym pokarmem po około 160-180 ml
        dopiero jak skonczyl 6 m-scy zaczelam wprowadzac nowe pokarmy
        teraz to wyglada tak
        ok.6-7 rano przed wyjsciem do pracy je z piersi
        ok. 9-10 kleik na wodzie z owocami ze słoiczka popjia go odciagnietym mlekim
        ok. 80 ml - 100
        12-13 zupka która tez popija 80mleka odciagnietego
        gdy wracam z pracy Misiek dostaje piers czyli przed 15
        a potem juz tylko na piersi
        jedynie na kolacje je kleik z owocami
        i wydaje mi sie ze dobrze przybiera na wadze;-))
        ps w nocy je piers 2 razy;-))
        pozdrawiam
    • krztyna Re: zaraz po macierzyńskim do pracy... 26.06.07, 10:11
      Zaraz po macierzyńskim to nie było, bo miałam jeszcze urlop wypoczynkowy, ale
      jak synek miał 4,5 miesiaca zaczęłam uczyć wcinania z łyzeczki. Zajadał zupkę -
      najpierw tylko na marchewce, stopniowo rozszerzałam ilość warzyw aż doszliśmy
      do dzisiejszego jedzenia. Zupką już nie będzie się brudził i zjada 200ml gęstej
      papki warzywno-mięsnej na obiad. Jeśli nie zdążę wrócić z pracy to jeszcze
      wetnie deserek popołudniu. Na drugie śniadanie dostaje moje mleko (raz odciągam
      w pracy) z kleikiem kukurydzianym. Poza tymi posiłkam i karmię piersią dwa razy
      rano (ok. 5:00 i ok. 8:00) oraz dwa razy wieczorem (ok. 17:00 i o 19:00 po
      kąpieli). Taki plan żywienia jest z powodzeniem przez nas stosowany od 2
      miesięcy, czyli od kiedy pracuję (mały miał wtedy 5,5miesiąca).
      Nauczył się jeść z łyzeczki, gdy jeszcze samodzielnie nie siedział i nie
      podwoił swojej wagi urodzeniowej czyli wg niektórych nie był gotowy na
      rozszerzanie diety. Ja jednak wykorzystałam jego niesamowite zainteresowanie
      dorosłym jedzeniem, nauczyłam pić z niekapka, dzięki czemu nie pije z butelki.
      Polecam. Cała nauka trwała może 2 tygodnie a kolejne 2 tygodnie to utrwalanie
      umiejętności.
      ------------
      Aniołek Platek ma braciszka Skorpka
    • ina303 Re: zaraz po macierzyńskim do pracy... 26.06.07, 11:53
      i przysługuje ci godzinna przerwa w pracy na karmienie
    • gogo2 Re: zaraz po macierzyńskim do pracy... 26.06.07, 15:32
      Tak. Wróciłam już drugi raz zaraz po macierzyńskim po pracy. Pierwsze dziecko
      karmiłam piersią do 15m-ce życia. Z drugim też tak zamierzam. Nie odciągałam
      mleka. Uczyłam jakiś czas przed powrotem picia z butelki mleka modyfikowanego,
      zupki, kaszki itd. Z młodszym dzieckiem było trochę trudniej, gdyż nie chciała
      nic jeść, pić (nadal nie lubi mleka innego niż z piersi).
    • maxima13 Re: zaraz po macierzyńskim do pracy... 26.06.07, 16:52
      Moja Emilka ma 11 -cy i do tej pory karmie piersią. Wrociłam do pracy po 6 m-
      cach i początki były trudne. Nie moglam sciagac pokarmu bo moje piersi
      sa "dziwne", zaden laktator nie wskóra. Wracałam o 15.00 , piersi pełne i tward
      jak kamień , najpierw leciałam karmic. Korzystam z godziny przysługującej matce
      karmiącej dlatego jestem szybciej w domu. Teraz juz wszystko sie unormowało,
      kamie rano , o 15.00 i wieczorem. Czasami w nocy. Ciesze sie ze mam jeszcze
      pokarm i chce to utrzymac jak najdłuzej.
    • maxima13 Re: zaraz po macierzyńskim do pracy... 26.06.07, 16:54
      aha, zapomniałam dodac, ze teraz Mała je juz prawie wszystko. A wtedy, gdy
      wróciłam do pracy to stopniowo wprowadzane były obiadki, owoce i deserki. A
      wczesniej wprowadzałam mleko NAN 2 , która dostawała pod moja nieobecnosc.
      • dorgrz Re: zaraz po macierzyńskim do pracy... 26.06.07, 18:21
        Problem w tym że Nikolka nie chce pić z butelki.Próbowałam mleka nan,humana i
        nic...Nawet nie chce odciągniętego - tylko pierś...Mam miesiąc czasu żeby coś z
        tym zrobić...Jak wróce do pracy Nikola będzie miała 4,5miesiąca...
        • krztyna Re: zaraz po macierzyńskim do pracy... 27.06.07, 10:34
          Swoje mleko mozesz zagęścic kaszką - trochę potrwa zanim załapie. Jeśli Twojego
          mleka nie toleruje z butelki to raczej z powodu butelki a nie smaku mleka.
          Zatem daj jej jeszcze trochę czasu na załapanie butelki - przystosowanie u
          takich dzieci moze trwac troche...
          Na uczenie jedzenia z łyżeczki może być jeszcze za wcześnie - czy córcia siedzi
          z podparciem? A moze rozważ wziecie urlopu tak, aby dać jej trochę wiecej czasu
          i nauczyć jedzenia z łyzeczki?
          ------------
          Aniołek Platek ma braciszka Skorpka
          • ana8077 Re: zaraz po macierzyńskim do pracy... 28.06.07, 12:33
            ja wrociłam do pracy gdy Kajtus skonczył 5 miesiecy, nie bardzo mogłam poradzic
            sobie z odciaganiem pokarmu wiec kozystałam z przysługujacej godziny i biegałam
            karmic,mały nie chcial jesc zupek wiec było z tym troche przejsc,wkoncu sie
            wszystko unormowało, ale zmeczona byłam strasznie.Treaz ma 7,5 i z przyczyn
            technicznych wywiezlismy go do babc :) wyjezdzamy do pracy o 6 rano a wracamy
            po 16, przed wyjsciem karmie go jeszcze przez sen cysiem, pozniej wypija moje
            mleczko z kaszka i jak ma dobry dzien to zjada zupke, dostaje tez herbatniczki
            i owoce. po powrocie go karmie a pozniej juz wieczorem i w nocy a raczej nad
            ranem bo od jakiegos czasu przesuna mu sie czas i domaga sie cysia przez sen w
            okolicach 3 (wczesniej o 24 juz chciał)
            • dorgrz Re: zaraz po macierzyńskim do pracy... 28.06.07, 14:38
              bardzo dziękuję za informację!!!ja niestety mam taką pracę że nie mogę wyjść na
              karmienie...ale jest też mały plus - bo mam 1/2 etatu,więc pracuję pon,śr i
              piąt.tyle że na popołudniu od 12.00 :(
Pełna wersja