co jeść by karmiąc piersią nie uczulać noworodka?

06.07.07, 10:47
czy znacie jakąś stronę temu poświęconą?
Co będę mogła jeść oprócz marchewki, makaronu i bułki z masłem? I od jakich
produktów zacząć tą "nową dietę"?
    • monikaa13 Re: co jeść by karmiąc piersią nie uczulać noworo 06.07.07, 10:49
      jest pelno takich stron wystarczy skorzystac ze strony www.google.pl

      napoczatku nie wolno zadncyh produktow mlecznych, zadncyh smaozonych, zadnej
      czekolady, i orzechow
      powoli z czasem mozesz zaczas wprowadzac rozne produkty jak dziecko nie
      zareaguje na nowowsc tzn ze jest ok i mozesz to jesc, i tak z nastepnym
      produktem itd
      • ranoma Re: co jeść by karmiąc piersią nie uczulać noworo 06.07.07, 11:03
        witaj!

        przez pierwszy miesiąc nie możesz jeść produktów uczulających typu cytrusy,
        truskawki (choć nie udowodniono, że są uczulające), owoców pestkowych, słodycze
        ograniczaj, nie jedz kapusty, kalafiorów, grochu, brokułów i innych produktów
        wzdymających...
        cebula i czosnek też są niewskazane...przeczytałam ostatnio, że smak ani zapach
        nie przenikają do mleka matki, ale dziecko może poczuć od matki takie
        śmierdzidełka i może nie chcieć ssać...
        papryka też jest niewskazana, dlatego, że jest ciężkostrawna, o grzybach już nie
        wspomnę...
        tak jak napisała poprzedniczka, żadnego smażonego, a już tymbardziej z grilla...
        po miesiącu możesz zacząć powolutku wprowadzać nowości... :) tylko musisz
        obserwować malucha, jego kupki, skórę czy nie ma wysypki itd... :)
        • monikaa13 Re: co jeść by karmiąc piersią nie uczulać noworo 06.07.07, 11:08
          no wlasnie boze nie wiem jak o tym zapomnialam, wiadomo zadnych pestkowych,
          zadnych cytrosow, zadnych wzdymajacych warzyw, jejku az sama sie zdziwilam ze
          zapomnialam

          wszystko co napisala ranoma wez sobie do serca
        • mk1975 Re: co jeść by karmiąc piersią nie uczulać noworo 06.07.07, 11:09
          dzięki, ale podpowiedzcie co mogę jeść, bo czego nie mogę to już wiem. Poza
          tym, nie bardzo też wiem jakie owoce są bezpestkowe, bo jak na mój gust, to
          większość ma pestki ;-)
          • ranoma Re: co jeść by karmiąc piersią nie uczulać noworo 06.07.07, 11:12
            generalnie? bułkę z masłem :)
            nie no żartuję...gotowanego kurczaczka albo duszonego...białe mięsko jest bardzo
            wskazane;) ziemniaczki, dużo kasz i makaronów... no nie wiem, co Ci poradzić,
            ale chodzi Ci o obiady czy jakieś kanapki czy o co konkretnie?
          • monikaa13 Re: co jeść by karmiąc piersią nie uczulać noworo 06.07.07, 11:22
            wszystkie owoce maja pestki to fakt ale nie chodzi tu o male pestki jak w
            przypadku jablek, jablka mozesz jesc
            chodzi o duza pestke, brzoskwinia np
            • kingaolsz Re: co jeść by karmiąc piersią nie uczulać noworo 06.07.07, 11:29
              Jakby sie uparl to maslo jest produktem mlecznym, a jablka wg. alergologow sa
              najbardziej uczylajacym pokarmem w Polsce ( jedna lekarka podawala, ze 10%
              wszystkich alergii w Polsce to wlasnie na jablka, na cytrusy i truskawki jakies
              1-2 %).

              Ja nie mieszkam w Polsce i tu gdzie jestem wolno jesc wszystko. Tak jak z
              reszta w wiekszosc krajow reszty swiata. Po porodzie w szpitalu dostalam np.
              ryz z sosem smietanowym i 3 rodzajami fasoli. Po cesarce ( pol godz po
              operacji) kanapke z pasta jajeczna i majonezem. Dzieci przezyly ;)

              Jesli ktos chce uwazac to mozna poprostu te bardziej "podejzane" wg. polskich
              zasad probukty wprowadzac powoli i obserwowac dziecko. Tyle.

              Kinga
              • ranoma Re: co jeść by karmiąc piersią nie uczulać noworo 06.07.07, 11:33
                no właśnie ja też kiedyś miałam zamiar jeść wszystko, tylko uważać na ocet i
                wzdymające produkty, ale jak mi położna w szkole rodzenia powiedziała, że lepiej
                przez pierwszy miesiąc się powstrzymać niż później mieć same problemy bo dziecko
                nic nie będzie mogło jeść, to się chyba powstrzymam... :)
                a tak swoją drogą, to porzeczki czy agrest też mają pestki i są podobno jeszcze
                gorsze niż te owoce z dużymi pestkami...nie wiem ile w ty prawdy,ale ostatnio
                tak mówili w programie o dzieciach...:)
                • mk1975 Re: co jeść by karmiąc piersią nie uczulać noworo 06.07.07, 11:57
                  a ser żółty? podobno też nie mozna, to co do tych makaronów, ziemniaczków i
                  bułki z masłem, oprócz gotowanego kurczaka?
                  • ranoma Re: co jeść by karmiąc piersią nie uczulać noworo 06.07.07, 12:04
                    jak pytałam to mi położna powiedziała że ser żółty można ale taki bardzo
                    delikatny i nie za dużo...nic nie mówiła o tym, że nie można nabiału...ja całe
                    życie nabiał jadłam i piłam, i przez ten pierwszy miesiąc też zamierzam... :)
                    a prawdę mówiąc, to jeszcze nie zaglądałam do przepisów, bo umówiłam się, że
                    przez pierwsze dni po porodzie najprawdopodobniej będzie gotowała moja teściowa
                    a nie ja:) ona chyba wie, co można a co nie :)
    • arnika15 Re: co jeść by karmiąc piersią nie uczulać noworo 06.07.07, 11:52
      Położna z mojej szkoły rodzenia (mądra i doświadczona kobieta) podzieliła
      produkty na 3 grupy (alergeny, produkty niewskazane i p. wskazane). Przez
      pierwsze 6 tyg. radzi jeść tylko te z trzecie grupy. To są m.in.: wieprzowina,
      indyk, kurczak, królik, ziemniaki, kasze, ryż, pieczywo żytnie, makarony (bez
      białka jajka), jabłka (niedużo), marchew, buraczki, porzeczki, czarne jagody,
      maliny ale tylko leśne), sałata (z wiadomego źródła). Po 6 tyg. można
      wprowadzać inne produkty, ale w małych ilościach i jeden produkt co kilka dni,
      by móc zaobserwować czy co maluchowi ewentualnie szkodzi. Te produkty
      niewskazane, to produkty wzdymające,albo niezalecane z innych przyczyn, ale nie
      alergizujące np.kapusta, strączkowe, kalafior, napoje gazowane, soki z
      kartonów, ciasta, ostre przyprawy, cebula,czosnek, grzyby leśne, ... Ja
      (córeczka ma przwie 4 mies) jem już kapustę, strączkowe, kalafior i nic się nie
      dzieje.
      A produkty alergizujące to m.in. pomodory, seler, winogrona (wzdęcia i zielone
      kupy),krowie mleko (zaleca przez m.in 6 tyg unikać, podobnie wszelkich
      produktów zawierających choćby śladowe ilości, nie można więc masła a tylko
      np., Ramę Olivio, Florę), czekolada i inne zaweirające kakao, orzechy, jaja
      kurze (można żółtko) - polecam przepiórcze (rzadko uczulają), wołowina (a wiec
      i cielęcina), cytrusy, truskawki, poziomki (moją córeczkę wysypało po jednej
      truskawce), owoce małopestkowe (śliwki, wiśnie, morele;brzoskwinie można). Po
      kilku tygodniach można testować i stopniowo rozszerzać dietę. Ja nabiału nadal
      nie mogę 0 córeczka dostaje krostek i wymiotuje) ale jem morele, śliwki (dźem),
      brzoskwiniami teraz się zajadam, banany, gruszki, jabłka - nie jest wiec tak
      źle:) Na poczatku próbowałam serka koziego (bo rzadxiej powoduje reakcję
      uczuleniową), ale córeczkę wysypało, spróbowałam znowu po paru tygodniach i
      jest ok. Na obiady możesz gotować zupy (bez selera), ale ich nie zabielaj. Np.
      buraczkowa:) Na dugie ryż, makaron albo kasza plus np. kawałeczki kurczaka z
      warzywami (marchewka, brokuł). Na kanapki najlepiej samemu coś upiec, bo
      wędliny ze sklepu mają dodatek mleka w proszku (dziwiło mnie to,ale tak jest) i
      masę innych paskudztw. Mozesz kupić kawałek schabu,natrzeć ziołami i upiec -
      nie ma przy tym wcale dużo pracy - mozesz podzielić na kilka kawałków i część
      zamrozić. Ja też piekłam taką pieczeń z indyka - zmielone mięso zaprawiałm
      sól, pieprz, ziołowy, ew. inne zioła, żółtko.
    • kaeira Re: co jeść by karmiąc piersią nie uczulać noworo 06.07.07, 12:45
      No cóż, całkowicie się nie zgodzę z przedmówczyniami. Dieta eliminacyjna BEZ
      POWODU jest zupełnie bez sensu. A już jeżeli ma sens cos eliminowac, to rzeczy
      najczęściej alergiczne, czyli wlasnie nabial, cytrusy, truskawki, orzeszki
      ziemne Ale trzeba pamięać że alergia na jakieś jedzenie matki to jest rzadkość -
      występuje u max 2-3 procent dzieci. Więc chyba że to daje komuś poczucie
      bezpieczeństwa, i poczucie, że jest "dobrą matką".

      Co do diety są oczywiście różne opinie. W Polsce bardzo wiele osob nie wiadomo
      dlaczego zaklada, ze trzeba sie trzymac scislej diety. W wielu, wielu krajach
      (USA, WB, Niemcy, Australia, Kanada, Holandia) nikt nie zaleca specjalnej diety
      ani wykluczania żadnych pokarmów. Wręcz przeciwnie – podkreślają, że by jeść
      zróżnicowanie!
      Także pokolenie naszych matek i babek nie stosowało specjalnej diety (chociaż
      zwykle uważały na rzeczy mające opinie "wzdymających" oraz "ostre".

      Oto opinia eksperta z forum Karmienie piersią, czyli położnej Moniki Staszewskiej
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=570
      "Kobieta karmiąca może jeść wszystko. Mało tego dobrze żeby miała jak
      najbardziej urozmaiconą dietę. Fakt, nie ma ani stuprocentowo pewnych
      produktów, ale na szczęście nie ma tez takich na sto procent niebezpiecznych,
      dlatego nie ma sensu ograniczenie diety na wszelki wypadek. Tym bardziej, że w
      randomizowanych badaniach widać, że dieta na wszelki wypadek nie ma żadnego
      wpływu na wystąpienie alergii na przykład. Dieta jest potrzebna dopiero, jeśli
      zauważamy u dziecka niepokojące objawy, a i wtedy nie zabieramy wszystkiego
      tylko stopniowo ograniczamy kolejne grupy produktów. Właściwie tylko w
      rodzinach obciążonych alergią proponuje się, żeby kobieta po porodzie stopniowo
      rozszerzała dietę- metoda przez 3-5 dni po jednej, dwie nowości.
      pozdrawiam :) monika staszewska"

      Wbrew opiniom jedzenie mamy bardzo rzadko szkodzi dziecku, to raz, a dwa, że
      nigdy nie wiadomo co się akurat temu konkretnemu dziecku nie spodoba. Zas
      eliminacja "na slepo" zwykle bardziej zaszkodzi matce (chocby stresem, nie
      mowiac juz o wapniu, witaminach itp) Doszukiwanie sie w diecie mamy powodu
      wszelkich dolegliwosci dziecka jest czestym bledem. Owszem, zdarza sie, ze cos
      zaszkodzi, ale to wyjatek, nie regula!! Po prostu tak jest, że wiekszosci dzieci
      NIC z diety matki nie zaszkodzi, nawet jak matki jedzą jak leci, specjalnie nie
      obserwując reakcji. (Np. ja prawie od początku jem czekoladę, chili, czosnek).

      # Wbrew pozorom, najczęstszą przyczyną problemów u dziecka jest nabiał, (mleko,
      sery, masło, itp) i to jest pierwsza rzecz, nad którą się trzeba zastanowić,
      jeżeli np pojawi się wysypka i inne niedobre objawy.

      # Potrawy *wcale* nie muszą być gotowane czy duszone! Sposób przyrządzania
      nie ma dla dziecka *najmniejszego* znaczenia. Ani to, czy cos jest ciężkostrawne
      dla matki!

      # Co do kapusty, ostrego, czosnku itp - jednym dzieciom zaszkodzą (nie dlatego
      że alergiczne, tylko np wzdymając) a większości wcale nie. Nie ma reguły.
      Owszem, oczywiście wszystkie smaki jedzenia jakoś przenikają do mleka, i o to
      chodzi, bo dziecko w ten sposób przygotowuje się jedzenia innych pokarmow. Są
      np. badania naukowe, że wiele dzieci ssie chętniej, kiedy matka jadła czosnek!
      (Niektórym z kolei nie smakuje).
      Nigdy nie przewidzisz, co akurat się dziecku nie spodoba albo zaszkodzi, ale
      większość dzieci nie reaguje na nic. (I dlatego nie ma sensu *od razu*
      dopatrywać się czegoś w swojej diecie, kiedy tylko dzieci płacze/ma gazy/kolki
      itp. Bo najczęściej to po prostu przypadek, i mija. Albo jest inny powod, nie dieta.
      • ocelot2 jeśli nie jesteś z mężem alergikiem - jedz normaln 06.07.07, 13:27
        ie. Nie ma powodu dla jakichś specjalnych diet. Oczywiście warto ograniczyć
        pikantne potrawy,np. czosnek, wzdymające produkty itp. - ale nie eliminować.
        Tak przynajmniej twierdza przytomni lekarze.
    • padthai Re: co jeść by karmiąc piersią nie uczulać noworo 06.07.07, 13:39
      no wlasnie naroslo wiele mitow o diecie, bo czy np. napoje gazowane moga
      wzdymac dziecko, a niby jak gaz z butlki ma sie przedostac sie do mleka - mleko
      musujace hehehehe
      polecam przeczytac - dobre rady daja, czyli wszystko o laktacji:
      www.laktacja.pl
      o diecie matki karmiacej:
      www.laktacja.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=360&Itemid=113
      • padthai Re: co jeść by karmiąc piersią nie uczulać noworo 06.07.07, 13:50
        blagam nie stresujcie sie dieta, nie dajcie sie wciagnac w ten stresujacy
        maraton, bo zostanie tylko kilka produktow ktore bedziecie "mogly jesc",a mamom
        i dzieciom potrzebne sa sily i witaminy:)
        Ja sie dalam w to wrobic na poczatku, mimo ze wiedzialam o bezasadnosci tej
        diety, bo nawet w szpitalu bylam pod obstrzalem codziennie podawali inke, a
        lekarz mowil - inki nie wolno pic, codziennie podawali chleb (na drozdzach), a
        jak zajdlam drozdzowke to polozna o malo nie zaliczyla zgonu, przeciez to na
        drozdzach...
        i tylko sie zestresowalam, na szczescie szybko mi przeszlo :)
        powodzenia
        • ranoma Re: co jeść by karmiąc piersią nie uczulać noworo 06.07.07, 13:56
          no widzisz, ale tak to można tylko robić w przypadku gdy rodzice nie są
          alergikami...a ja jestem na bardzo dużo rzeczy uczulona,mój mąż też, więc moje
          dziecko też ma "szansę" być uczulone...dlatego przez ten pierwszy miesiąc wolę
          uważać, a potem wprowadzać jakieś nowości...:)
          • padthai Re: co jeść by karmiąc piersią nie uczulać noworo 06.07.07, 14:06
            o diete spytala mk1975 nie podala, ze jest alergikiem
            i dla niej byla ta odpowiedz
            Jezeli chodzi o Ciebie Ranoma to zupelnie co innego, jestescie z mezem
            szczegolnym przypadkiem :) oboje alergicy i tu masz racje, ze powinniscie
            uwazac i stosowac odpowiedznia diete. Jest spora szansa na to, ze wasze dziecko
            bedzie alergikiem, ale nie koniecznie. Diete warto skonsultowac z lekarzem, bo
            alergenem moze byc nawet marchewka.
            Powodzenia
            a niealergicy niech nie stosuja diety eliminacyjnej, bo wiecej z tego biedy niz
            porzytku :)
    • marynamaj Re: co jeść by karmiąc piersią nie uczulać noworo 06.07.07, 14:30
      Jaką bułkę z masłem???????
      Masło tylko roślinne MR a zamiast bułki - zwykły chleb biały lub ciemny (zwróć
      uwagę na sklad jeżli żywność jest pakowana) - do bułek dodawane jest mleko w
      proszku (mało kto o tym wie) . Mój synek był mocno uczulony na białko mleka
      krowiego, jajko itp.
      Alergolog dała mi cały wykaz czego nie mogłam - skończyło się na tym że jadlam:
      ziemniaki, ryż, makaron bezjajeczny, niektore (ciemne) gat. pieczywa, z mięsa
      dozwolona jest tylko wieprzowina i indyk (kurczak po jednorazowym spr. czy
      dziecko nie reaguje alergią - w ograniczonej ilości), niedozwolone - mleko i
      jego przetwory (sery białe, żółte, jogurty itp. lody ciasta) marchew
      ograniczyć, inne rzeczy już napewno wiesz -niedozwolone owoce drobnopestkowe
      (malina poziomka truskawka jagoda agrest) cytrusy, kakao, orzechy, soja (mocno
      alegizuje a często szprycuje się nią wedliny), i inne ciżżkostrawne potrawy i
      warzywa .Mój synek miał ciężką alergię na mój pokarm, tracil na wadze, miał
      straszne kolki i biegunki. Dieta była mało urozmaicona i restrykcyjna - ale
      najważniesze że dziecku pomogło (nie bolał go brzuszek)W razie pytań prosze o
      kontakt na mail gazetowy. pozdrawiam
      • padthai Re: co jeść by karmiąc piersią nie uczulać noworo 06.07.07, 14:41
        blagam - niestrasz!!!
        Ty mialas powazny problem, ale bez niego nie trzeba stosowac diety
        eliminacyjnej. Bezzasadne jest katowanie sie tak okrojona dieta bez potrzeby, a
        jak sama napisalas Ty swoja konsultowaals z lekarzem.
      • ranoma Re: co jeść by karmiąc piersią nie uczulać noworo 06.07.07, 14:42
        hmmm tak na dobrą sprawę, to żaden mądry lekarz nie zaleci stosowania margaryny
        zamiast masła...a jeśli chodzi o masło roślinne...to nie ma czegoś takiego i
        nigdy nie będzie, dlatego, że masło jest produktem zwierzęcym a ta firma, która
        produkuje masło roślinne płaci co miesiąc sporo kasy za to, że ludzi robi w
        bambuko:)
        a wędliny? cóż... w nich jest całą tablica Mendelejewa... :( i najlepiej samemu
        sobie piec schabik czy jakąś inną część prosiaczka:)
        tak sobie teraz myślę...w sumie, to kiedyś kobiety jadły wszystko na co miały
        ochotę (jak moja babcia) tylko musiały uważać na produkty wzdymające i ocet...
        teraz też by było fajnie gdyby tak było, ale pojawiło się tyle nowych alergenów,
        że można zjeść nawet zwykły razowy chleb i maluch będzie uczulony:(
        ale z jeszcze drugiej stron...to uważam, że tak ograniczając dietę i
        sterylizując wszystko z czym małe dziecko ma do czynienia "hodujemy" nowych
        alergików i nowe alergeny...
        więc już sama nie wiem, co mam zrobić...:((((
        • padthai Re: co jeść by karmiąc piersią nie uczulać noworo 06.07.07, 14:56
          Ranoma, no wlasnie, masz racje jesc nalezy wszystko i to jak najmniej
          przetworzone, w miare mozliwosci bez konserantow i jezeli juz koniecznie cos
          stosowac, to silne alergeny wprowadzac stopniowo i pojedynczo. A najwazniejsze
          nie tresowac sie tym, czego jeszcze nie ma. Jezeli masz watpliwosci porozmawiaj
          z alergologiem, bo z doswiadczenia wiem, ze pediatrzy tez czasami zbaczaja ze
          sciezek medycyny na manowce zabobonow dietetycznych

          o alregii ze str
          www.laktacja.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=360&Itemid=113----
          Jeżeli cierpisz na alergię lub w najbliższej rodzinie występują choroby
          alergiczne, w szczególny sposób obserwuj dziecko. Jeśli objawy niepokoją Cię,
          zasięgnij porady lekarza – alergologa. Na własną rękę nie należy
          profilaktycznie wyłączać ze swojej diety produktów silnie alergizujących. Dieta
          musi zostać właściwie zbilansowana i powinien ustalić ją lekarz po wykonaniu
          odpowiednich badań dziecku potwierdzających diagnozę.
          ----
    • dreamo Re: co jeść by karmiąc piersią nie uczulać noworo 06.07.07, 15:34
      Ja jadłam wszystko co zdrowe. Ale moje dziecko na nic nie było uczulone i nie
      miało kolek. Tak więc jeśli tylko nie jesteś alergiczką ani Twoje dziecko to po
      prostu jedz zdrowo.
    • denea A ja jeszcze dodam z własnego doświadczenia że 06.07.07, 22:36
      diabeł tkwi w szczegółach ;)
      Też nie miałam zamiaru katować się dietą ale odkąd wróciliśmy ze szpitala moje
      dziecko wyło non stop, bywało że nawet po 5-7 godzin zanim padło wyczerpane :(
      Lekarz stwierdził że bywa tak, że straszne kolki biorą się nie wiadomo skąd i
      choćby matka samą wodę (niegazowaną ;)) piła to też dziecku nie pomoże.
      Mimo to jadłam tylko bułkę z margaryną i gotowanego, psiakrew, kurczaka a i to
      ze strachem...
      I wiecie co się okazało ? Mojemu dziecku było wsio ryba co jadłam, on nie
      tolerował tej dziadowskiej herbatki dla karmiących, którą piłam żeby jego
      brzuszkowi ulżyć ! Wyszło przez przypadek, odwiedziła nas moja koleżanka i
      zasugerowała że to może być sprawa herbatki, miała w swoim otoczeniu dwa takie
      przypadki. Wyrzuciłam to g... i na drugi dzień miałam inne dziecko. Spokojne,
      pogodne, ładnie śpiące.
      Może komuś się to przyda, ja bym w życiu nie pomyślała że zestaw ziół stworzony
      dla karmiącej kobiety z koprem włoskim i takimi tam może małemu brzuszkowi
      dokuczyć.
      Potem zaczynałam stopniowo jeść wszystko i nigdy już takich jazd nie mieliśmy.
      P.S. To akurat była herbatka Herbapolu ale o ile wiem nie ma to znaczenia.
      Obserwujcie po prostu dzieci i ich reakcję. Oczywiście nie każde będzie źle
      tolerowało herbatki pite przez mamę, ale chcę Was uczulić że może się zdarzyć
      tak jak u nas.
      Morał jest taki że trzeba uważać nie tylko na co je ale i co się pije jeżeli u
      dziecka występują jakieś niepożądane objawy.
      • paliwodaj Re: A ja jeszcze dodam z własnego doświadczenia ż 07.07.07, 01:03
        Ja nie naleze do tych bardzo ostroznych mam , ktore eliminuja 90% produktow
        spozywczych. W Stanach nie ma zwyczaju rygorystycznych diet dla mam karmiacych.
        Owszem, moze nie jadlam wszystkigo na poczatku , ale po kilku tygodniach to juz
        wsuwalam wszystko i dziecku nigdy nic nie bylo. Pierwszy synek natomiast mial
        potworne kolki, mimo ze nauczona przez mame i siostry , malo co jadlam.
        Przy drugim jadlam to na co wlasciwie mialam ochote, lacznie z mlekiem,
        owocami, kotletami schabowymi. Nigdy nie mial kolki
        Moim zdaniem i nie tylko juz moim, powinno sie w miare mozliwosci jesc to co w
        ciazy , a alergie moze wywolac tym bardziej pierwsze jablko zjedzone 4 miesiace
        po porodzie przez mame.
        Wyjatkiem sa oczywiscie mamy ze stwierdzona wczesniej alergia.
Pełna wersja